Jedziemy na południe. Tej wyspy, oczywiście!
- Chcesz poznać prawdziwą Irlandię? Jedź na południe wyspy – tam zobaczysz jak naprawdę wygląda ten kraj – zachęciła mnie kiedyś pewna Irlandka. Ruszyliśmy więc na południe Zielonej Wyspy – zaręczamy, że taka wyprawa idealnie pasuje do czerwcowego weekendu.
Galway to pierwszy główny przystanek i punkt wyboru dalszej drogi. Można dalej jechać na południe, można też zdecydować się na zwiedzanie okolic – uważanych za kolebkę irlandzkiej kultury. Skały i bagna, torfowiska i wrzosowiska, kamienne murki na miedzach i celtyckie fortece – dla wielu Connemara – kraina na północ od Galway – to miejsce magiczne. Krajobraz jest surowy, pełen torfowisk, skał, bagien, skalistych górek. W takich surowych warunkach żyją słynne kuce z Connemary – ten rejon Irlandii to jedyne miejsce gdzie żyją dziko. Jeśli mamy więcej czasu, warto wybrać się na włóczęgę po Connemara National Park. W parku żyją jelenie o niebywałych rozmiarów porożu (dwukrotnie większe niż zazwyczaj). Zdaniem naukowców to zapewne wynik nietypowej diety, na którą składają się wierzbowe liście, wrzosy i rośliny bagienne zamiast traw. Wybierając się na wędrówki trzeba jednak pamiętać, by mieć ze sobą dobrą, przeciwdeszczową odzież – dni deszczowych jest tutaj aż 285 w roku.
Galway, dziś centrum przemysłu medycznego i zaawansowanych technologii, należy do najszybciej rozwijających się miast w Europie. Mówi się, że Galway to stolica gaelickiej, czyli irlandzkojęzycznej Irlandii, nazywanej Gaeltacht. Jednym z miejsc, gdzie język gaelicki słychać na równi, jeśli nawet nie częściej niż angielski, są chociażby wyspy Aran. Dostać się można na nie promem, odpływającym z portu Rossaveal, ok. 45 km od Galway. Podróż na wyspę Inishmore trwa niecałą godzinę. Można ją zwiedzić korzystając z turystycznego busa. Na wyspie znajduje się malowniczo położony na blisko stumetrowym klifie fort D`n`Aegnus – jeden z najciekawszych zabytków celtyckich w Europie, którego początki datowane są nawet na 700 lat pne.
Z Galway przede wszystkim wypada ruszyć na Moherowy Klify – Cliffs of Moher – to jedna z największych atrakcji turystycznych Irlandii. Wydobywają sie z wprost z oceanu na wysokość 200m. Ich całkowita długość to 8 km. Stając na skraju przepaści i spoglądając w dół ( z krawędzi najlepiej wychylać się na leżąco, gdyż czasem naprawdę nieźle tam wieje), naprawdę czujemy potęgę natury i nasze w niej miejsce. Do Cliffs of Moher można dojechać samochodem, można tez z Galway wybrać się na zorganizowaną wycieczkę z przewodnikiem i objechać w ten sposób większość atrakcji regionu – jaskinię Aillwee, zamek Dunguaire, Poulnabrone Dolmen, oraz Burren i Cliffs of Moher. Podczas wizyty warto zwrócić uwagę na Cliffs of Moher Visitor Experience – świetnie wkomponowane we wzgórze dochodzące do klifów centrum turystyczne z licznymi sklepami i restauracjami. Kosztem 32 mln. euro i 17 lat pracy powstało centrum, które korzysta jedynie z odnawialnych źródeł energii geotermicznej i słonecznej.
Można też z Galway ruszyć dalej na południe, w stronę Limerick i przemierzyć hrabstwo Claire. Po drodze znajdziemy pamiątki po najsłynniejszym irlandzkim poecie W.B. Yeatsie. Lauret literackiej Nagrody Nobla, autor przejmujących wierszy czerpiących z irlandzkiego mistycznego folkloru, wizjoner i działacz irlandzkiego Odrodzenia Narodowego spędził część swego życia w Thor Ballylee – gdzie kupił i wyremontował słynną wieżę. Wieża w Thoor Ballylee stała się głównym symbolem w jego wierszach po I wojnie. Stanowiła ona inspirację do napisania dwóch tomików poezji – Wieża z 1928 roku i Kręte schody z 1933 roku, uznawanych przez większość badaczy za najlepsze w jego twórczości. Thoor Ballylee znajduje się kilka mil przed miasteczkiem Gort, w okolicy którego znaleźć można też malowniczy park Coole Park, w którym również można znaleźć wiele śladów po Yeatsie i literackich mistrzach z przełomu XIX i XX wieku. Gort leży jeszcze w hrabstwie Galway, jadąc dalej na południe wjeżdżamy zaś do hrabstwa Clare – irlandzkiego, jak tylko to możliwe. Na wschodzie ogranicza je rzeka Shannon i jezioro Lough Derg. Jedynie na północy graniczy lądem z hrabstwem Galway. Skarbem hrabstwa jest wspaniały, różnorodny krajobraz. Wybrzeże atlantyckie urozmaicone jest pięknymi klifami Moheru czy klifami na Loop Head u ujścia Shannon. Wiele jest również piaszczystych plaż oraz dobrych terenów do aktywnego wypoczynku wodnego. Takie miejscowości jak Lahinch, Doolin, Kilkee przyciągają wielu turystów łaknących wypoczynku nad oceanem . Ujście rzeki Shannon to z kolei znakomite miejsce do obserwacji delfinów jak i żeglowania. Rzeka Shannon jest najbardziej znanym terenem do aktywnego wypoczynku z wykorzystaniem rodzinnych łodzi. Lough Derg to wspaniały teren dla wędkarzy.
Wzgórza Burren stanowią unikatowy przykład wapiennych skał drążonych przez wodę, gdzie istnieją liczne jaskinie, w tym jedna z bardziej znanych w Irlandii, Aaillwee Cave. Z tych ziem pochodził m.in. jeden z najsłynniejszych władców irlandzkich król Brian Boru, który w 1014 r. pokonał duńskich najeźdźców w bitwie pod Clontarf. Clare przyciąga nie tylko krajobrazami oraz zabytkami, ale także muzyką i tańcem. Nie na darmo nazywane jest singing county czyli śpiewającym hrabstwem. Takie miejscowości jak Doolin, Kilfenora czy tez Milltown Malbay znane są szeroko w świecie muzyki tradycyjnej.
Tym razem zatrzymujemy się w okolicach Ennis. Na weekendową wyprawę ten dystans wystarczy aż nadto. W najbliższych numerach Link Express pokażemy kolejne atrakcje Zielonej Wyspy.
Jak dojechać?
Polecamy skorzystać z sieci autostrad – najpierw do Dublina, potem do Galway. Pozwoli to nam dotrzeć do celu w ciągu 4-5 godzin, co pozwoli poświęcić więcej czasu na zwiedzanie, niż gdybyśmy zdecydowali się na podróż „bocznymi” drogami. Pamiętajmy jednak o tym, że na autostradowych bramkach w Republice nie zapłacimy monetami funtowymi!
Gdzie nocować?
Warto wcześniej zorientować się w możliwościach noclegowych – bed&breakfeastów w rejonie jest sporo, niemniej nie zawsze ich właściciele dbają o dobre oznaczenie swoich lokali. Ceny noclegu zaczynają się od 30-40 euro.




















Twoim zdaniem: