Jedziemy na majówkę
Jak maj – to czas na majówkę. A z racji tego, że w Irlandii Północnej nie brakuje parków i lasów stworzonych wręcz do odpoczynku na łonie przyrody, polecamy kilka z nich na miłą wyprawę.
Glenariff Forest Park znajduje się na terenie doliny Glenariff, zwanej Queen of the Glens. Nazwa doliny nie jest przypadkowa – uchodzi bowiem to miejsce za najpiękniejszą z dziewięciu górskich dolin hrabstwa Antrim (Glens of Antrim). Strome zbocza, połacie dzikich wrzosowisk i porozrzucane gdzieniegdzie malownicze wioski, to nieodłączny element ich krajobrazu.
Park Narodowy Glenariff zajmuje obszar blisko 1200 hektarów, z czego ponad dwie trzecie to lasy i tereny zadrzewione. Na pozostałym terenie znajdują się małe jeziora, miejsca objęte ścisłą ochroną a także tereny przeznaczone do rekreacji. Przez park przepływają dwie małe, urokliwe rzeki – Inver i Glenariif, których koryta biegną po nierównym, górskim terenie, dzięki czemu tworzą widowiskowe wodospady, spokojne, naturalne baseny wodne, a czasami faliste strugi wesoło rozbryzgujące się między kamienistymi brzegami. Wszystko to można podziwiać korzystając ze specjalnie przygotowanych szlaków turystycznych, których długość waha się od 1 do 9 kilometrów. Prawie nie dostrzega się tu ingerencji człowieka. Jego jedyny wkład zauważalny jest w budowie drewnianych konstrukcji (mostów, schodów, kładek), których zadaniem jest ułatwienie spragnionemu niezwykłych widoków turyście, dotarcie do nich. Liczne punkty widokowe dodatkowo pozwalają zatrzymać się na chwilę i chłonąc atmosferę miejsca, podziwiać uroki doliny oraz doskonale widoczne z wysokości 260 metrów morze. Szlak ciągnący się wzdłuż wodospadów (Waterfall Walkway) jest unikalną atrakcją już od ponad 80 lat. Glenariff Forest Park jest dostępny dla turystów przez cały rok. Jego bramy otwierane są o 10.00, zaś godziny zamknięcia zależą od pogody. Opłata za parking wynosi 4 funty, każdy dorosły turysta powinien zapłacić 1,50 funta, zaś dziecko 0,50 – co przeznaczane jest na cel ochrony przyrody.
Na majówkę można wybrać się także na wzgórza wokół Belfastu. Ich bazaltowe szczyty, rozciągnięte z zachodniej i północnej strony doliny Lagan, chronią miasto przed chłodnymi, zachodnimi wiatrami wiejącymi zimą. Z wielu ulic Belfastu widoczne są zbocza i szczyty takich wzniesień, jak Cave Hill, Colin Mountain, Carnmoney, Divis czy Black Mountain. Na wielu z nich znajdują się trasy spacerowe dla turystów, znajdujące się zaledwie kilka minut drogi od zamieszkałych części Belfastu czy Lisburn – chociażby te w Cave Hill Country Park, Carnmoney Hill, Divis, Black Mountain, Glenside Community Woodland, Slievenacloy Nature Reserve oraz Colin Glen Forest Park. Wybierając się na spacer na wzgórza warto pamiętać, że to właśnie wzgórza Belfastu miały obrazować śpiącego olbrzyma chroniącego miasto i były inspiracją dla Jonathana Swifta, twórcy powieści „Podróże Guliwera”, do stworzenia postaci giganta.
Przechadzając się szczytami można zobaczyć zjawiskową panoramę Belfastu i jego okolic. Najlepszy widok rozciąga się z McArt’s Fort na terenie Cave Hill Country Park lub ze szczytu Carnmoney Hill znajdującego się w Newtownabbey. Idąc z Black Mountain w górę do szczytu Divis można nacieszyć oczy nie tylko widokami leżącego poniżej miasta, ale również dojrzeć odległe wzgórza Ards Peninsula czy jezioro Lough Neagh leżące po przeciwnej stronie. Jeżeli pogoda będzie dopisywała, na horyzoncie zobaczy się wyspę Isle of Man, a przy odpowiedniej przejrzystości powietrza nawet Szkocję. Późną wiosną wzgórza Belfastu budzą się do życia, rozkwitając kolorowymi fiołkami i dzwonkami, które spotkać można w zadrzewionych dolinach i na niskich zboczach. Łąki zostają zasłane orchideami, wyżej zielenią się wrzosowiska i otwiera się mnóstwo innych, drobnych kwiatów, które upodobały sobie szczyty tych wzniesień. Ciche doliny i stoki są domem dla dzikich królików, borsuków i skowronków. Jeśli będzie się miało szczęście, spotka się również irlandzkiego zająca, pardwę czerwoną – ptaka z rodziny głuszcowatych i kulika – ptaka brodzącego, gatunki objęte szczególną ochroną.
Jeśli czytaliście „Opowieści z Narnii”, to polecamy majową wyprawę do miejsca, które natchnęło C.S. Lewisa do napisania tej historii. Park w Crawfordsburn nie jest może zbyt duży, ale na pewno bardzo urokliwy – kończy się na plaży zatoki Helens Bay i również bardzo dobrze nadaje się na majówkowy wypad. Oczywiście, podobnie jak w przypadku parków i lasów opisanych powyżej, znajdziemy tu wiele miejsc przystosowanych do piknikowania.
Nie można też zapomnieć o Tollymore Forest park w pobliżu Newcastle. To miejsce przypomina nawet polski las – 630 hektarów zadrzewionych terenów u podnóża gór Mourne robi naprawdę wielkie wrażenie i jest świetnym miejscem na majowe spotkania z przyrodą. Warto dodać, że w 2000 roku ten las znalazł się na liście dwudziestu najlepszych miejsc na piknik w całej Wielkiej Brytanii. Z racji praie „górskiego” ukształtowania terenu w Tollymore nie zabraknie miejsc z naprawdę urokliwymi widokami.
Miłośnikom zwiedzania leśnych i parkowych atrakcji Irlandii Północnej polecamy lekturę tych stron internetowych:
www.ni-environment.gov.uk/places_to_visit_home/parks/
www.forestserviceni.gov.uk




















dobry poczatek
Twoim zdaniem: