<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Link Polska Express &#187; Irlandia Północna</title>
	<atom:link href="http://linkpolska.com/tag/irlandia-polnocna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://linkpolska.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 May 2012 06:34:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Niezłe ziółko, czyli „great rock`n`roll swindle” z Pawłem Z.</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niezle-ziolko-czyli-%25e2%2580%259egreat-rocknroll-swindle%25e2%2580%259d-z-pawlem-z</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Oct 2010 09:48:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Blood Brothers]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Kobranocka]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Z.]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[przekręt]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=1046</guid>
		<description><![CDATA[Miało być miło i fajnie, wyszedł skandal i zamieszanie. Kobranocka w Belfaście nie zagra – przynajmniej w terminie, ogłaszanym od dłuższego czasu również i na naszych łamach, zaś wokół organizatora koncertu pojawia się coraz więcej pytań.
Krew i rock
W zapowiedziach wszystko wyglądało jednak wspaniale. Jedna z osób, która kupiła bilet na koncert, miała dostać niepowtarzalną okazję, by razem z zespołem Kobranocka ze sceny zaśpiewać najsłynniejszych chyba hit grupy – piosenkę „Kocham Cię jak Irlandię”&#8230; Organizator zapowiadał też i kolejne niespodzianki&#8230; m.in. jednym z gości z Polski na specjalnym koncercie w Belfaście ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miało być miło i fajnie, wyszedł skandal i zamieszanie. Kobranocka w Belfaście nie zagra – przynajmniej w terminie, ogłaszanym od dłuższego czasu również i na naszych łamach, zaś wokół organizatora koncertu pojawia się coraz więcej pytań.</p>
<p><strong>Krew i rock</strong></p>
<p>W zapowiedziach wszystko wyglądało jednak wspaniale. Jedna z osób, która kupiła bilet na koncert, miała dostać niepowtarzalną okazję, by razem z zespołem Kobranocka ze sceny zaśpiewać najsłynniejszych chyba hit grupy – piosenkę „Kocham Cię jak Irlandię”&#8230; Organizator zapowiadał też i kolejne niespodzianki&#8230; m.in. jednym z gości z Polski na specjalnym koncercie w Belfaście miał być&#8230; Janusz Palikot. Opowieści organizatora i jego obietnice przekonały kilka lokalnych polskich biznesów do wsparcia pomysłu.</p>
<p>Wiele osób uważało jednak, że pomysł od samego początku był kontrowersyjny. Już sama idea budziła uśmiech wśród niektórych – zwłaszcza tych, którzy koncerty rockowe znają dość dobrze z własnych doświadczeń. &#8211; Zbiórka krwi na koncercie? &#8211; śmieje się Marcin, który w Polsce częśto bywał na rockowych imprezach. &#8211; Przecież taka muzyka to nieodłączne tło do piwka, innego alkoholu, do papierosów. I tam miał być podstawiony autobus do zbierania krwi?&#8230; No to nieźle, mogłyby być wesołe transfuzje&#8230;</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/10/iStock_000010810504XSmall.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1047" title="iStock_000010810504XSmall" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/10/iStock_000010810504XSmall-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Paweł Z. &#8211; bo on stał za organizacją koncertu – dał się poznać wcześniej jako animator dość ciekawej bądź co bądź inicjatywy: stowarzyszenia łączącego polskich krwiodawców mieszkających w Irlandii Północnej. Blood Brothers – bo tak się nazwali – mieli darem krwi odpłacić miejscowym za gościnność. Jubileuszowy – organizowany w 25 rocznicę powstania zespołu Kobranocka – koncert miał być świętem na kształt „Polskiego Pikniku”. Zresztą nieprzypadkowo chyba organizator za cel postawił sobie zrobienie koncertu w tym samym miejscu, gdzie przed ponad dwoma laty tysiące Polaków bawiło się przy T.Love. &#8211; St Georges Market to jednak miejsce bardzo specyficzne i niełatwe do organizowania takich wydarzeń – mówią osoby, które pracowały przy tamtym wydarzeniu, podając jako przykład problemy chociażby z nagłośnieniem sali.</p>
<p>Właśnie nagłośnienie okazało się jednym z gwoździ do trumny całego przedsięwzięcia. W pierwszych informacjach organizator zapewniał, że wszystko pod kątem techniki jest przygotowane i zapewnione. Twierdził, że Kobranocka sama przywiezie swe nagłośnienie i „to żaden problem”. Menadżer Kobranocki, Mietek Watza mówi: &#8211; Oczywiście, moglibyśmy wynająć TIR-a i przyjechać z nagłośnieniem z Polski, ale koszt takiej wyprawy to byłoby co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Nie sądzę, by organizator miał takie pieniądze, by je wyłożyć. Poza tym rozmawialiśmy też z T.Love o specyfice miejsca w Belfaście. Tam konieczny jest lokalny akustyk, który dobrze wie, jak wszystko odpowiednio ustawić&#8230;</p>
<p>Menago zespołu dodaje, że chociaż bardzo chcieli zagrać w Belfaście, to jednak nie mogli pozwolić na to, by zaprezentować się publiczności grając na „sprzęcie ze świetlicy”, bo niestety takie właśnie propozycje padły ze strony organizatora. &#8211; Myślę, że on naprawdę chciał zrobić ten koncert. Może po prostu sytuacja go przerosła? &#8211; zastanawia się Watza.</p>
<p><strong>Umowy nie ma, plakaty są</strong></p>
<p>Osoby z doświadczeniem w organizacji imprez masowych i koncertów podkreślają, że plakaty i bilety drukuje się w momencie, kiedy podpisana jest już co najmniej umowa z wykonawcą, a w zasadzie robi się to w momencie, kiedy wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Tymczasem tutaj sytuacja wyglądała zupełnie odwrotnie. Najpierw pojawiły się plakaty i sprzedaż biletów, a potem dopiero organizator zaczął konkretne negocjacje z zespołem (który w zasadzie tylko wstępnie zabukował datę w swym koncertowym kalendarzu), oraz starał się ogarnąć kwestie techniczne. Kiedy zaniepokojeni sponsorzy przedsięwzięcia zaczęli dopytywać się o konkrety, dowiedzieli się, że nagłośnienie to załatwia jeszcze ktoś inny, ale wszystko będzie na czas. No, w ostateczności zmieni się miejsce. Kiedy okazało się, że nie tak łatwo znaleźć inną salę koncertową posiadającą nagłośnienie i wolny termin, plan koncertu posypał się jak domek z kart&#8230; Mimo to do ostatniej chwili sprzedawano bilety – m.in. w Lurgan na tydzień przed datą koncertu, kiedy wiadome już było, że Kobranocka do Belfastu nie przyjedzie, na wejściówki naciągnięto jeszcze kilkanaście osób. Z naszych źródeł wiadomo, że mogła to być rozpaczliwa próba organizatora spłacenia domagających się wyjaśnień sponsorów.</p>
<p>- Od samego początku sprawa wyglądała dla mnie dość dziwnie – mówi jeden z polskich przedsiębiorców, który był namawiany do wsparcia imprezy. &#8211; Nie znam się co prawda na organizacji koncertów, ale wiem, że przy takich przedsięwzięciach w grę wchodzą tysiące funtów. Tymczasem pan organizator przy mnie głośno zastanawiał się, że od jednego ze sponsorów powinien wziąć 300 funtów, zamiast 250, bo „lepiej by na tym wyszedł”. Wtedy zacząłem się zastanawiać, o co w tym wszystkim chodzi&#8230;</p>
<p><strong>Krajobraz po&#8230;</strong></p>
<p>Teraz sytuacja przypomina małe pobojowisko. Sklepy, które sprzedawały bilety na koncert, przyjmują zwroty i oddają pieniądze. Coraz więcej sygnałów dociera jednak z południa wyspy, gdzie również sprzedawane były bilety. Tam jednak ludzie nie za bardzo jednak wiedzą dokąd zwrócić się po zwroty – stąd m.in. telefony do firm, wymienionych na plakacie jako sponsorzy czy patroni medialni. Tymczasem wszystkie te firmy</p>
<p>Na wyłożone na koncert pieniądze czeka też Edward Kowalski, właściciel sieci sklepów Karolina. Za namową Pawła Z. został głównym sponsorem imprezy. Teraz nie może dostać ich z powrotem – a trudno powiedzieć, że cała otoczka wokół imprezy była dobrą reklamą dla jego firmy. Organizator najpierw umówił się na spotkanie, a potem&#8230; przysłał smsa, w którym twierdził, że na razie nie może się spotkać bo „z wiadomych względów” musiał wyjechać do Polski&#8230;</p>
<p><strong>Społeczny Komitet Organizacji Pielgrzymki</strong></p>
<p>Tymczasem z innych źródeł wiadomo, że pan Paweł do Polski za bardzo pojechać nie może, jeśli nie chce się narazić na kłopoty. Dotarliśmy do artykułu z „Gazety Pomorskiej” z 2008 roku, która opisuje następującą historię pod tytułem „Oszust proponował wycieczkę do Rzymu, teraz jest poszukiwany”:</p>
<p>„Do ośmiu lat więzienia grozi 47-letniemu Pawłowi Z., który proponując wycieczki do Rzymu zdołał wyłudzić pieniądze od kilkunastu osób” – donosiło włocławskie wydanie dziennika. <em>„Trwający trzy miesiące przestępczy proceder pozwolił (&#8230;) na wyłudzenie od różnych osób co najmniej 8,5 tysiąca złotych. W styczniu (`98) Paweł Z. wynajął biuro na osiedlu Zazamcze. Za pośrednictwem lokalnych mediów, w których ukazywały się ogłoszenia, proponował wyjazd z Warszawy na wycieczkę do Rzymu. Wstępny koszt wycieczki miał wynosić 750 zł.</em></p>
<p><em>O pomoc prosił wolontariuszy, których pozyskał rozmieszczając ogłoszenia w placówkach oświatowych. Zwabieni wyjazdem do Rzymu i niską kwotą wycieczki – 100 zł – nastolatkowie chętnie wpłacali pieniądze do rąk oszusta. Ich rola miała polegać na pomocy przy organizacji wyjazdu oraz podczas pobytu w Rzymie i Watykanie. Dla uwiarygodnienia swej działalności Paweł Z. posługiwał się pieczątką „Społecznego Komitetu Organizacyjnego Pielgrzymki(&#8230;)”.</em></p>
<p>Jak informuje „Pomorska”, kiedy zbliżał się termin wyjazdu na wycieczkę do Rzymu, nagle drzwi biura okazały się zamknięte, a organizator przestał odbierać telefony. Został potem zatrzymany przez policję, trafił na krótko do aresztu. <em>„Przed sądem miał odpowiadać z wolnej stopy, ale nagle zniknął” </em>- pisze „Pomorska”. <em>- „Niewykluczone, że przebywa poza granicami kraju”.</em></p>
<p>Według ostatnich informacji Paweł Z. zniknął z Irlandii Północnej. Najprawdopodobniej przebywa w Anglii. Do sprawy będziemy wracać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobrodziejstwo Zielonej Wyspy, czyli czas surferów</title>
		<link>http://linkpolska.com/turystyka/dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow</link>
		<comments>http://linkpolska.com/turystyka/dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2010 10:18:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[rekreacja]]></category>
		<category><![CDATA[surfing]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=977</guid>
		<description><![CDATA[Irlandia Północna, deszcz, chlapa, plucha, wszechobecna szarówka. Synonimy można by mnożyć bez końca. Każdy zna to z własnego doświadczenia. Chociaż tubylcy wydaja się być niewzruszeni, my Polacy cierpimy, mając w pamięci piękną pogodę z ojczystego kraju. Czy jednak nie ma wyjścia z takiego stanu?&#8230;
Jeśli zgadzacie się z powyższym opisem, a nie interesują was nadgodziny, puby i inne tego rodzaju rozrywki, a w perspektywie macie dzień spędzony w czterech ścianach własnego pokoju buszując po Naszej Klasie, to mam dla Was świetną alternatywę. To co dla wielu z nas jest przede wszystkim ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Irlandia Północna, deszcz, chlapa, plucha, wszechobecna szarówka. Synonimy można by mnożyć bez końca. Każdy zna to z własnego doświadczenia. Chociaż tubylcy wydaja się być niewzruszeni, my Polacy cierpimy, mając w pamięci piękną pogodę z ojczystego kraju. Czy jednak nie ma wyjścia z takiego stanu?&#8230;</strong></p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/09/surfing.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-978" title="surfing" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/09/surfing-300x201.jpg" alt="" width="300" height="201" /></a>Jeśli zgadzacie się z powyższym opisem, a nie interesują was nadgodziny, puby i inne tego rodzaju rozrywki, a w perspektywie macie dzień spędzony w czterech ścianach własnego pokoju buszując po Naszej Klasie, to mam dla Was świetną alternatywę. To co dla wielu z nas jest przede wszystkim negatywną cechą Irlandii &#8211; pogoda- może stanowić źródło nieopisanych doznań&#8230;</p>
<p>Spokojnie, to nie ukryta reklama instytucji oferujących doznania cielesne. Na Zielonej Wyspie panują fantastyczne warunki do uprawiania sportów wodnych, a zwłaszcza windsurfingu. W dziedzinie mokrych sportów, windsurfing to mój osobisty faworyt. Duże prędkości, skakanie po falach, wyścigi, triki i adrenalina, tak można w skrócie opisać, o co w tym sporcie chodzi.</p>
<p>Maniacy prędkości uwielbiają się ścigać po płaskiej wodzie. Świetnie nadają się do tego okoliczne jeziora Lough Neagh i Strangford Lough. Dwumetrowe fale nie są straszne tym, którzy oprawiają wave czyli jazdę na fali. Bangor, Portrush, Bundoran &#8211; te i wiele innych miejsc mogą dostarczyć nam emocji nie tylko związanych z windsurfingiem. Czasami już same widoki zapierają dech, ale po kolei&#8230;</p>
<p>Najpierw odpowiem na najczęściej zadawane pytania i obalę parę mitów.</p>
<p><strong>Czy nie będzie mi zimno, bo przecież woda jest zimna? </strong></p>
<p>Ubiory do sportów wodnych nie tylko zapewniają wystarczającą ochronę termiczną, ale są także wygodne i nie krępują ruchów. Niska temperatura nie sprawia żadnego dyskomfortu. Pianka windsurfingowa ma wyporność dodatnią. Oznacza to, ze utrzymuje nas na powierzchni wody bez żadnego wysiłku z naszej strony. Brak umiejętności pływackich nie stanowi już problemu.<br />
<strong>Czy mnie na to stać?</strong><br />
Oczywiście stać każdego, kto jest w stanie poświęcić parę stówek na sprzęt i naukę. Całkowity koszt używanego sprzętu windsurfingowego, w dobrym stanie mieści się w granicach 500 &#8211; 1000 GBP. Nauka, wraz z wypożyczeniem sprzętu w Egipcie lub Hiszpanii to wydatek ok 40 Euro dziennie.<br />
<strong>Czy trzeba spełniać jakieś wymagania fizyczne?</strong></p>
<p>Każdy przeciętnie sprawny fizycznie człowiek jest w stanie uprawiać windsurfing.</p>
<p><strong>Czy jest to niebezpieczne?</strong></p>
<p>Windsurfing zaliczany jest do sportów ekstremalnych i może być niebezpieczny jeśli uprawia się go na krawędzi ryzyka. Zdążają się w nim kontuzje, otarcia, wybite palce i siniaki, jak w każdym innym sporcie. Jeśli uprawiany jest w kontrolowanych warunkach szanse uszczerbku na zdrowiu są znikome. Czy jest to trudne? Sprzęt zaprojektowany jest tak, by moc w jak najkrótszym czasie nauczyć się jak najwięcej i aby frajda była jak największą. Jeśli próbowałeś windsurfingu 5 lat temu i nie szło Ci najlepiej, to spróbuj ponownie. Nowe technologie, stabilne deski i lekkie żagle sprawiły, ze nauka surfowania to sama przyjemność. Każdy kolejny poziom wtajemniczenia odkrywa przed nami nowe możliwości i wyzwania.</p>
<p>Bycie surferem, to wiele więcej niż tylko zamiłowanie do sportu. To styl życia, pasja i przede wszystkim duża dawka emocji i dobrej zabawy. To podróże po całym świecie, odkrywanie zakazanych plaż, zatłoczonych egzotycznych miasteczek, jak i malutkich, nikomu nie znanych wiosek. To przede wszystkim nowe surferskie znajomości, zrelaksowani ludzie o lekkim podejściu do życia.</p>
<p>Ciekawostką, na którą często zwraca się uwagę w żeglarstwie deskowym jest środowisko. Kiedyś był to sport znany jako sport najbardziej przyjaznych ludzi. Dużo ze starego klimatu pozostało do dziś. Surferzy zwykle są wyluzowani, towarzyscy i otwarci na innych. Windsurfingowa etykieta nakazuje pomaganie w trudnych sytuacjach na wodzie, wiec jeśli nie surfujesz sam, to zawsze ktoś wyciągnie do Ciebie pomocna dłoń.</p>
<p>Sporty wodne gorąco polecam wszystkim, niezależnie od płci i wieku. Jeśli chcesz spróbować oceanicznej zabawy, to na początek sugeruje surfing w Bundoran. Cały dzień surfowania kosztuje tylko 20 Euro, włączając w to sprzęt i instruktaż. Emocje są oczywiście niezapomniane, a sama wycieczka do Republiki bardzo przyjemna. Jeśli powiedzmy piątek jest dla Ciebie dniem wypłaty, benefitu, czy wypadu do pubu i wygląda tak samo jak każdy poprzedni piątek, możesz spokojnie zmienić go na piątek &#8211; dzień morskiej przygody.</p>
<address>Cezary „Rudobrody” Bogusławski</address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/turystyka/dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sparta Belfast trenuje przed sezonem</title>
		<link>http://linkpolska.com/featured/sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/featured/sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 10:35:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[Sparta Belfast]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=917</guid>
		<description><![CDATA[Mimo wakacyjnej pory, lipiec dla zawodników Sparty Belfast był najcięższym miesiącem, jeśli chodzi o sportowe poczynania.
Jak każdy zespół, by w sezonie rozgrywkowym dobrze zaprezentować się w lidze,  trzeba najpierw solidnie przepracować okres przygotowawczy. Tak też  jest i w drużynie Sparty.  Różnorodność zajęć, tj.  treningi biegowe (Colin Glen Forest, Belvoir Park), spinning class  czy też ćwiczenia z obciążeniami – to wszystko ma sprawić, że od połowy września  Sparta Belfast  brylować będzie w rozgrywkach Belfast District League.
W każdy piątek,mimo intensywnych przygotowań do sezonu, Spartanie cały czas uczestniczą w rozgrywkach Belfast Friday Premier ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mimo wakacyjnej pory, lipiec dla zawodników Sparty Belfast był najcięższym miesiącem, jeśli chodzi o sportowe poczynania.</strong></p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/IMG_3336.gif"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-918" title="IMG_3336" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/IMG_3336-150x150.gif" alt="" width="150" height="150" /></a>Jak każdy zespół, by w sezonie rozgrywkowym dobrze zaprezentować się w lidze,  trzeba najpierw solidnie przepracować okres przygotowawczy. Tak też  jest i w drużynie Sparty.  Różnorodność zajęć, tj.  treningi biegowe (Colin Glen Forest, Belvoir Park), spinning class  czy też ćwiczenia z obciążeniami – to wszystko ma sprawić, że od połowy września  Sparta Belfast  brylować będzie w rozgrywkach Belfast District League.</p>
<p>W każdy piątek,mimo intensywnych przygotowań do sezonu, Spartanie cały czas uczestniczą w rozgrywkach Belfast Friday Premier League, w której po porażce z Belfast Swifts pod koniec czerwca, w kolejnym spotkaniu nie mieli sobie równych, odsyłając z kwitkiem drużynę Belfast Valencia. Wynik 11-3 dla Polskiej drużyny mówi sam za siebie. Po 6 kolejkach podopieczni duetu trenerskiego Adamczyk&amp;Kopyt powrócili na fotel lidera, mając jednak podobnie jak pozostałe 4 zespoły  - bilans 12 pkt.</p>
<p>W kolejnym już miesiącu polscy zawodnicy pokazują, iż poprzez sport można także pokonywać pewne bariery. W czerwcu, po pokonaniu Village REC 4-1 w ramach meczu o Puchar Tommy’ego Morrowa, zawodnicy Sparty wystąpili w meczu przeciwko kolejnej ligowej drużynie – St.Andrews.</p>
<p>Spotkanie zorganizowano w ramach pikniku dla lokalnej społeczności, który odbył się na Woodvale Park. Nie od dziś wiadomo bowiem, iż polska emigracja nie jest ulubieńcem mieszkańców okolic Shankill.</p>
<p>Mecz, odbył się w ramach  spotkania o Tarcze ‘ Shankil Community Shield’ , zawodnicy Sparty potraktowali go jako grę kontrolną, pokazującą efekty dwutygodniowych przygotowań do ligi.</p>
<p>Ponownie graliśmy na trudnym terenie &#8211; jednak mecz przebiegał  w zdrowej sportowej atmosferze, bez zakłóceń oraz problemów u którejkolwiek ze stron.</p>
<p>W ciężkich warunkach pogodowych ,Spartanie odnieśli zasłużone zwycięstwo 8:3(2:2). Nie tak bardzo jak wynik cieszy styl, w jakim udało się wygrać &#8211; pomimo iż, że dwa razy Sparta musiała „gonić” wynik po  błędach w kryciu polskiego zespołu .To udało nam się wyjść na 5 bramkowe prowadzenie co świadczy o determinacji i charakterze polskiego zespołu. Brawo!</p>
<p>W sierpniu rozegramy mecze kontrolne  z troszkę bardziej wymagającymi rywalami i dopiero  wtedy będzie można realnie ocenić na jakim poziomie jesteśmy.</p>
<p>Termin sparingów Klubu Piłkarskiego Sparta Belfast :</p>
<p>vs Cummon Sport Phoibal, 14 sierpień godz.13.00 Victoria Park (Sydenham)</p>
<p>vs PSNI Olympic ,21 sierpień godz.13.00 Victoria Park (Sydenham)</p>
<p>vs Drumbo FC , 28 sierpień godz.14.00,Drumbo Playing Fields</p>
<p>Rozpoczęcie sezonu zaplanowano na 11 września,do tego czasu KP SPARTA BELFAST będzie trenować regularnie na tygodniu oraz rozgrywać mecze kontrolne,na które zapraszamy wszystkich miłośników piłki nożnej  w  dobrym wydaniu.</p>
<p>Więcej informacji o klubie można znaleźć na naszej  stronie internetowej www.spartabelfast.futbolowo.pl</p>
<address>Paweł Milewski</address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/featured/sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska kultura w Belfaście</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polska-kultura-w-belfascie</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 May 2010 19:52:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Gurdowa]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Tydzień Kultury Polskiej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=555</guid>
		<description><![CDATA[Wernisaż wyjątkowej wystawy zdjęć w Red Barn Gallery w Belfaście był wstepem do Tygodnia Kultury Polskiej, który już po raz czwarty zagości w Irlandii Północnej. Oficjalne rozpoczęcie planowane jest na środę.
Już po raz czwarty Belfast będzie gościć Tydzień Kultury Polskiej. W tym roku impreza promująca nasz dorobek artystyczny i kulturalny odbywać się będzie pod znakiem folkloru. Tydzień jest określeniem dość umownym, patrząc na kalendarz imprez w stolicy Irlandii Północnej – z polską kulturą spotykać się będzie można od 6 do 16 maja. A nawet – biorąc pod uwagę wcześniejsze otwarcie ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste"><strong>Wernisaż wyjątkowej wystawy zdjęć w Red Barn Gallery w Belfaście był wstepem do Tygodnia Kultury Polskiej, który już po raz czwarty zagości w Irlandii Północnej. Oficjalne rozpoczęcie planowane jest na środę.</strong></div>
<div>Już po raz czwarty Belfast będzie gościć Tydzień Kultury Polskiej. W tym roku impreza promująca nasz dorobek artystyczny i kulturalny odbywać się będzie pod znakiem folkloru. Tydzień jest określeniem dość umownym, patrząc na kalendarz imprez w stolicy Irlandii Północnej – z polską kulturą spotykać się będzie można od 6 do 16 maja. A nawet – biorąc pod uwagę wcześniejsze otwarcie niezmiernie ciekawej wystawy zdjęć z zupełnie innej epoki – od 1 maja.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/05/gurdowa1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-557" title="gurdowa1" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/05/gurdowa1-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></div>
<div>Jak już wspomnieliśmy, w Red Barn Gallery w Belfaście oglądać można wystawę zdjęć Stefanii Gurdowej &#8211; „Klisze przechowuje się”. Ekspozycji tej towarzyszy bardzo ciekawa historia. Przed jedenastu laty, na strychu jednej z kamienic w Dębicy znaleziono ponad tysiąc zniszczonych szklanych negatywów. Na większości widniały ekspresyjne portrety anonimowych osób, które mieszkały w okolicy w dwudziestoleciu międzywojennym.  Po poszukiwaniach, przeprowadzonych przez fotografów z grupy visavis.pl i członków Fundacji Imago Mundi, z cienia wydobyła się postać niezwykła: samodzielna, konsekwentna, obdarzona talentem kobieta, która tworzyła z dala od wielkich centrów kultury, portretując na zamówienie sąsiadów: sklepikarzy, rzemieślników, chłopów, księży czy Żydów. Właśnie niektóre z tych tajemniczych portretów zobaczyć można w Red Barn Gallery.</div>
<div></div>
<div id="_mcePaste">Jak już wspomnieliśmy, Tydzień Kultury Polskiej odbywać się będzie pod znakiem folkloru – nie może zatem zabraknąć folkowej muzyki. I będzie to muzyka w naprawdę topowym wykonaniu – 7 maja w klubie Black Box posłuchać będzie można jak wspólnie grają polscy górale i muzycy z Jamajki – czyli Trebunie Tutki i Twinkle Brothers. Muzycy spotkali się pierwszy raz kilkanaście lat temu – i już przy pierwszym spotkaniu legendarny jamajski muzyk  Norman „Twinkle” Grant od razu odnalazł znaną z roots – reggae wibrację w dźwiękach z polskich Tatr.</div>
<div>Oficjalne otwarcie Tygodnia Kultury Polskiej również będzie muzyczne. Z racji trwającego właśnie Roku Chopinowskiego na początek spotkania z polską kulturą – w środę, 5 maja w Ulster Museum zagra swój koncert Ewa Pobłocka. Pianistka występowała już w Europie, obu Amerykach, jak również w Singapurze, Korei, Japonii i Australii, dając koncerty z najsłynniejszymi orkiestrami w najbardziej znamienitych salach koncertowych. Wielokrotnie odwiedzała kraje Europy jako solistka Filharmonii Warszawskiej, grającej pod batutą tak wybitnych dyrygentów jak Kazimierz Kord i Antoni Wit. To wszechstronna pianistka o szerokim repertuarze, odnajdująca się zarówno w kameralnych recitalach jak i wykonaniach orkiestrowych, chętnie też akompaniuje śpiewakom.</div>
<div id="_mcePaste">Smakowicie zapowiada się zaś impreza planowana na sobotę, 8 maja. W namiocie ustawionym Custom House Square poznać będzie bowiem można „Smak Polski”. Ma być to okazja do rodzinnej zabawy, przy dźwiękach polskiej muzyki ludowej w wykonaniu Trebuniów oraz Orląt – zespołu muzycznego z Londynu. Będą też polskie przysmaki, nie zabraknie też zaproszonych miejscowych artystów – tancerzy. Pokażą się także inne emigranckie społeczności – indyjska i chińska.</div>
<div id="_mcePaste">Folkowe spotkania polskiej kultury z miejscową jest jednym z założeń tegorocznej edycji Tygodnia Kultury Polskiej. Progarm przewiduje między innymi polski dzień w Ulster Folk and Transport Museum, czy też warsztaty w Ulster Museum, na których tutejsi uczyć się będą wykonywania klasycznych polskich ludowych wycinanek. Przewidziany jest także popularny na Wyspach Pub Quiz – w wiedzy o Polsce (i nie tylko) zmierzyć się będzie można w niedzielę 9 maja, o 12.30 w pubie John Hewitt Bar.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożegnaliśmy Ich razem</title>
		<link>http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pozegnalismy-ich-razem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2010 06:56:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[Tragedia w Smoleńsku]]></category>
		<category><![CDATA[uroczystości]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=481</guid>
		<description><![CDATA[
Polacy mieszkający w Irlandii Północnej zjednoczyli się, żegnając ofiary tragicznej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.  W sobotę spotkaliśmy się na wieczornym czuwaniu przed City Hallem, w niedzielę modliliśmy się wspólnie w kościele św. Antoniego we wschodnim Belfaście. Pod zdjęciami prezydenckiej pary składaliśmy kwiaty i zapalaliśmy znicze, nie zabrakło łez wzruszenia.
Prosimy o używanie strzałek do nawigacji pod zdjęciami, by przejrzeć całą galerię.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/04/z8.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-486" title="z8" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/04/z8-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p>Polacy mieszkający w Irlandii Północnej zjednoczyli się, żegnając ofiary tragicznej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.  W sobotę spotkaliśmy się na wieczornym czuwaniu przed City Hallem, w niedzielę modliliśmy się wspólnie w kościele św. Antoniego we wschodnim Belfaście. Pod zdjęciami prezydenckiej pary składaliśmy kwiaty i zapalaliśmy znicze, nie zabrakło łez wzruszenia.</p>
<p>Prosimy o używanie strzałek do nawigacji pod zdjęciami, by przejrzeć całą galerię.</p>

<div class="ngg-imagebrowser" id="ngg-imagebrowser-5-481">

	<h3>z1</h3>

	<div class="pic">
<a href="http://linkpolska.com/wp-content/gallery/uroczystosc1/z1.jpg" title="" class="shutterset_uroczystosc1">
	<img alt="z1" src="http://linkpolska.com/wp-content/gallery/uroczystosc1/z1.jpg"/>
</a>
</div>
	<div class="ngg-imagebrowser-nav"> 
		<div class="back">
			<a class="ngg-browser-prev" id="ngg-prev-47" href="http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/?pid=47">&#9668; Back</a>
		</div>
		<div class="next">
			<a class="ngg-browser-next" id="ngg-next-39" href="http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/?pid=39">Next &#9658;</a>
		</div>
		<div class="counter">Picture 1 of 20</div>
		<div class="ngg-imagebrowser-desc"><p></p></div>
	</div>	

</div>	


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rodak rodakowi wilkiem</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/rodak-rodakowi-wilkiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rodak-rodakowi-wilkiem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/rodak-rodakowi-wilkiem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Apr 2010 10:59:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=393</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli myślisz, że świeżo poznany na emigracji rodak chce ci bezinteresownie pomóc, to raczej się mylisz. On chce Cię bezinteresownie obrobić. Jesteśmy chyba jedyną nacją, która za granicą, zamiast się wspierać, robi sobie nawzajem „kuku”.
Historii o tym, jak Polak Polaka wykorzystał, na emigracji słyszy się mnóstwo. Niektórzy opowiadają o tym z dumą, jak to znajomi, lub nawet oni sami „znaleźli frajerów”, inni ze wstydem przyznają się do własnej naiwności, jeszcze inni po prostu wolą przemilczeć całą sytuację. Milczenie nie oznacza jednak, że czegoś nie było.
Również tutaj, w Irlandii Północnej, w ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-396" title="agresja_330" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/04/agresja_330-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" />Jeśli myślisz, że świeżo poznany na emigracji rodak chce ci bezinteresownie pomóc, to raczej się mylisz. On chce Cię bezinteresownie obrobić. Jesteśmy chyba jedyną nacją, która za granicą, zamiast się wspierać, robi sobie nawzajem „kuku”.</strong></p>
<div id="_mcePaste">Historii o tym, jak Polak Polaka wykorzystał, na emigracji słyszy się mnóstwo. Niektórzy opowiadają o tym z dumą, jak to znajomi, lub nawet oni sami „znaleźli frajerów”, inni ze wstydem przyznają się do własnej naiwności, jeszcze inni po prostu wolą przemilczeć całą sytuację. Milczenie nie oznacza jednak, że czegoś nie było.</div>
<div id="_mcePaste">Również tutaj, w Irlandii Północnej, w Belfaście, Lurgan, Derry, Newry, w wielu innych miejscowościach gdzie los Polaków na emigrację rzucił, dzieją się takie historie. Nam opowiedziano o tylko kilku spośród nich, ale to już wystarczy, byśmy sami zobaczyli, jacy dla siebie jesteśmy.</div>
<h3>„Pomogę wam z szefem”</h3>
<div>Jacka w Irlandii Północnej nie ma już od kilku miesięcy, bo za dużo ludzi zaczęło go szukać. Dzisiaj wszyscy jego znajomi – znajomi stąd, a nie z Polski – są już przekonani, że ten niepozorny, bardzo dobrze mówiący po angielsku dwudziestokilkulatek przyjechał tu tylko po to, by „wydoić” jak najbardziej się da naiwnych rodaków. Pomógł na przykład grupce kilku niezbyt dobrze władających językiem angielskim osób dostać się do firmy sprzątającej. &#8211; Załatwię wam wszystko, dogadam się z szefem, bo go znam – obiecywał. &#8211; Niczym się nie musicie martwić.</div>
<div id="_mcePaste">Nawet pieniądze z wypłat sam przynosił swoim „podopiecznym”. &#8211; Na razie dostajecie najniższą stawkę, ale już niedługo będzie mała podwyżka – mówił. Czas płynął, podwyżki nie było, a kiedy jeden z pracowników rozwalił sobie rękę podczas pracy, okazało się też zupełnie przypadkiem, że wszyscy są tam zatrudnieni „na czarno”. Potem wyszło na jaw, że Jacek „potrącał” sobie nalezność z każdej wypłaty. Oczywiście, kontakt z „kolegą” urwał się momentalnie, telefon przestał odpowiadać, a mężczyzna wyprowadził się w nieznane.</div>
<h3>„Pomogę założyć Ci konto”</h3>
<div>Marta siedzi w Belfaście już od trzech lat, ale do dzisiaj pamięta, jak to „pomógł” jej znajomy w sprawach bankowych. Chciała założyć konto, nie miała jednak potwierdzenia adresu, potrzebnego do załatwienia sprawy w banku. &#8211; To wtedy kolega, a raczej już ekskolega, bo raz, że nie mam pojęcia gdzie zniknął, a dwa, że nie chce go widzieć na oczy – powiedział, że pomoże – opowiada nam Marta. &#8211; Poświadczył wszystko na swój adres, założyłam konto, wydawało mi się, że wszystko jest super, tylko jakoś długo nie przysyłali mi karty i pinu&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Okazało się – po ponad miesiącu oczekiwania – że bank przysłał wszystko już po kilku dniach. A kolega wykorzystał sytuację i podebrał trochę pieniędzy Marcie. Oczywiście, do końca twierdził, że na jego adres żadna karta nie przyszła&#8230;</div>
<h3>„Zróbmy razem biznes”</h3>
<div>Tomek i Sławek znali się jeszcze z Polski. Razem z paczką znajomych postanowili pojechać do Irlandii Północnej, zamieszkali w jednym z miasteczek niedaleko Belfastu. Po pierwszym etapie „fabrycznym” postanowili jednak pójść na swoje – doszli do wniosku, że nie przyjechali tutaj harować, tylko zarobić pieniądze. Znaleźli lokal, otworzyli mały biznesik. Początkowo wszystko wyglądało różowo. Przychodzili klienci, interes przynosił dochód. Tylko nagle przestał. Co się okazało? Jedenz z biznesowych partnerów – bo jakakolwiek przyjaźń czy koleżeństwo błyskawicznie się skończyły – zaczął sobie w pewnej chwili „wypłacać premię” z przychodów, nie mówiąc o tym nic swemu partnerowi. Biznes się skończył, zostały jeszcze długi, z którymi oczywiście musi walczyć ten bardziej uczciwszy&#8230;</div>
<h3>„Tani pokój do wynajęcia”</h3>
<div>To przygoda dość często spotykająca rodaków na początku emigracyjnej drogi. Mały problem, kiedy we wspólnym mieszkaniu z Polakami zaczynają nam ginąć drobiazgi z łazienki czy lodówki. Gorzej, kiedy nagle zaczyna się nam nie zgadzać kasa w odłożonych zaskórniakach. A do tego po czasie okazuje się, że mieszkanie było o wiele tańsze, niż nam mówiono, a nasz rent za pokój w cztero czy pięciosypialnianym domku pokrywał niemal połowę rachunków. &#8211; Na początku myślałem, że po prostu to taka droga dzielnica – opowiada Grzesiek, który za jeden nieduży pokój w okolicach Ormeau Parku płacił 400 funtów miesięcznie. &#8211; Potem opadła mi szczeka, jak zobaczyłem oferty biur nieruchomości. A kiedy postanowiłem się szybko wyprowadzić na lepsze i tańsze mieszkanie, dowiedziałem się, że muszę zapłacić jeszcze miesiąc czynszu, mimo że w umowie nic takiego nie było. Kiedy chciałem sam skontaktować się z landlordem, Polacy, z którymi mieszkałem, w ogóle nie chcieli dać mi kontaktu. Póxniej doszedłem do wniosku, że sami powymyslali te opłaty i szukali jelenia&#8230;</div>
<h3>„Tylko podpisz, to dostaniesz zasiłek”</h3>
<div>Trzeba przyznać, że w wielu przypadkach Polacy troszkę pomagają swoim cwanym rodakom. Podpisywanie dokumentów bez przyjrzenia się, co się podpisuje, jest bowiem dość ryzykowne. A taka była metoda Marcina na zdobycie pieniędzy z zasiłków szerokiego grona niezbyt obeznanych w angielskim rodaków. Oferował im pomoc w dostaniu różnego rodzaju benefitów. Wszystko legalnie, na legalnych paierach – tylko, że wszędzie numer konta, na które miały trafić pieniądze był ten sam. Czyli Marcina. Zanim zainteresowani zorientowali się, że coś tu nie gra, mężczyzna zgarnął całkiem sporą sumkę. I oczywiście zniknął z UK szybciutko.</div>
<h3>Dlaczego?</h3>
<div>W jednym z wywiadów o tym złym obliczu „nowej” polskiej emigracji mówi działaczka polonijna z Wielkiej Brytanii, mieszkająca na wyspach od 1957 roku księżna Renata Sapieżyna. Jej zdaniem podstawową przyczyną wciąż jest to, że wszyscy jesteśmy spod wpływu komunistycznego. &#8211; Przez całe lata patriotycznym obowiązkiem było oszukiwanie pracodawcy. Jeśli się tylko dało, to należało go oszukać na pieniądze albo wymigiwać się od pracy. To niestety pokutuje w nas do dziś. Dopiero najmłodsze pokolenie pochodzące ze światłych rodzin jest od tego wolne – mówi. &#8211; Drugim powodem jest gonitwa za pieniędzmi. Zarabiając mało w Polsce lub relatywnie mało w Wielkiej Brytanii, każdy szuka dodatkowych środków, często uciekając się do nielegalnych sposobów. Bardziej cwani ludzie wykorzystują naiwność nowo przybyłych i ich zagubienie w nowych realiach. To bardzo smutne.</div>
<div>Wykorzystani Polacy przestrzegają aby nie ufać nikomu. Aby nie opowiadać o swoim życiu na emigracji, o tym gdzie się pracuje, co się robi i jak nam się powodzi. Twierdzą, że nigdy nie wiadomo tak naprawdę z kim się rozmawia. Osoba może udawać przyjaciela, doskonale wiedząc jaki ma w tym cel. Nie chodzi tylko o zwyczajne życie osobiste, ale także o robienie interesów z Polakami.</div>
<h3>Najbliżsi też ranią</h3>
<div>Mroczną stroną pozostają też konflikty rodzinne. Tu również nie ma złudzeń – zamiast trzymać się razem w rodzinnym gronie i walczyć z emigracyjnymi przeciwnościami, domowe ognisko staje się miejscem odreagowania frustracji, żali i niepowodzeń. Maryla wyprowadziła się ostatnio od męża do znajomych. Na szczęście ci znajomi okazali się pomocnymi rodakami. &#8211; Mąż miał problemy w pracy, obcięli mu liczbę godzin, do tego ciągle nie był w stanie poprawić się z angielskim, takie błędne koło – kręci głową kobieta. &#8211; Pił, zaczął mnie wyzywać i bić. Ostrzegałam go kilkukrotnie, że to złe, że nie chce tak żyć, że przecież tu miało być nam lepiej.W końcu nie wytrzymałam. Pomieszkam trochę u znajomych, zanim nie odłożę pieniędzy na bilet do Polski.</div>
<div>O rosnącym problemie przemocy domowej mówią także przestawiciele Stowarzyszenia Polskiego w Irlandii Północnej. Aleksandra Łojek Magdziarz, oficer łącznikowy, zajmująca się rozwiązywaniem m.in. problemów w kontaktach Polaków z policją, przyznaje, że takich spraw jest coraz więcej. Tym tematem zajmiemy się szerzej już w najbliższych numerach magazynu Link Express.</div>
<div>Imiona niektórych „bohaterów” tekstu zostały zmienione. Okoliczności – dla przestrogi pozostałych – raczej nie.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/rodak-rodakowi-wilkiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żywe lekcje historii w Belfaście</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/zywe-lekcje-historii-w-belfascie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywe-lekcje-historii-w-belfascie</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/zywe-lekcje-historii-w-belfascie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 17:59:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[rekreacja]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[The Troubles]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=371</guid>
		<description><![CDATA[Kwiecień przyniesie nie lada gratkę dla miłośników odkrywania historii. W zachodnim Belfaście, w kilku punktach, które zapisały się w dziejach miasta i Irlandii Północnej, organizowane będą specjalne historyczne rekonstrukcje.
Historyczne pokazy organizowane będą od 7 kwietnia – jak poinformował dziennik „Irish News”. Uczestnicy wycieczek organizowanych w ramach Taxi-Trax oraz Coiste Irish Political Tours będą tak jak zawsze zatrzymywać się w najważniejszych historycznie punktach zachodniego Belfastu, ale tym razem czekać tam będzie na nich historyczne widowisko. Aktorzy z teatralnej grupy Kaboosh zainscenizują wydarzenia, które wpłynęły na dzieje tej części Irlandii – w ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste"><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/ConwayMill320.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-374" title="ConwayMill320" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/ConwayMill320-300x212.jpg" alt="" width="300" height="212" /></a>Kwiecień przyniesie nie lada gratkę dla miłośników odkrywania historii. W zachodnim Belfaście, w kilku punktach, które zapisały się w dziejach miasta i Irlandii Północnej, organizowane będą specjalne historyczne rekonstrukcje.</strong></div>
<div id="_mcePaste">Historyczne pokazy organizowane będą od 7 kwietnia – jak poinformował dziennik „Irish News”. Uczestnicy wycieczek organizowanych w ramach Taxi-Trax oraz Coiste Irish Political Tours będą tak jak zawsze zatrzymywać się w najważniejszych historycznie punktach zachodniego Belfastu, ale tym razem czekać tam będzie na nich historyczne widowisko. Aktorzy z teatralnej grupy Kaboosh zainscenizują wydarzenia, które wpłynęły na dzieje tej części Irlandii – w programie każdej wycieczki znajdzie się pięć dziesięciominutowych scenek.</div>
<div id="_mcePaste">Otwarciem trasy będzie inscenizacja przed St Comgall School, gdzie odegrane zostaną sceny z 1969, kiedy wybuchły The Troubles. Później uczestnicy wyprawy śladami historii przeniosą się do młyna Conway (na zdjęciu), gdzie zobaczą spór robotników z nadzorcą. Trzeci przystanek to An Chultarlann na Falls Rd, gdzie będzie można zobaczyć scenkę nawiązującą do początków języka irlandzkiego. Następnie turyści udadzą się przed bramę Cmentarza Miejskiego, gdzie odegrana zostanie scena opowiadająca o śmierci jednego z przywódców Powstania 1916 roku, Jamesa Connolly`ego.</div>
<div id="_mcePaste">Jak informują organizatorzy, scenki odgrywane będą przez pięć dni od Świąt Wielkanocnych, a także przez tydzień festiwalu Feile an Phoball. W założeniach jest, by stały się one całoroczną atrakcją dla zwiedzających republikańską część Belfastu.</div>
<div id="_mcePaste">Bilety na wycieczki połączone z żywymi lekcjami historii kupić już można (Ł10) w Belfast Welcome Centre na Donegall Place oraz w An Chultarlann na Falls Road.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/zywe-lekcje-historii-w-belfascie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bardzo Zielone Święto</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bardzo-zielone-swieto</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 13:11:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Św. Patryk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=350</guid>
		<description><![CDATA[17 marca przypada najważniejsze święto dla Irlandczyków – dzień Świętego Patryka. Zielona zabawa nie ominie także Belfastu i innych miejsc na północy Wyspy, podobnie zresztą jak niezliczonych miejsc na dosłownie całym świecie.
Dzień Św. Patryka jest świętem narodowym Republiki Irlandii. Jednak to chyba jedyne narodowe święto, które obchodzone jest prawie na całym świecie – oczywiście nieoficjalnie. Na wyspie – i wszędzie tam, gdzie rzuciła ich wielowiekowa emigracja &#8211; Irlandczycy w wielu miastach organizują festyny i uliczne pochody, w których dominuje kolor zielony &#8211; symbolizujący koniczynę. Ponieważ jest to święto niezwykle wesołe ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/patryk1.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-354" title="patryk1" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/patryk1-300x211.gif" alt="" width="300" height="211" /></a>17 marca przypada najważniejsze święto dla Irlandczyków – dzień Świętego Patryka. Zielona zabawa nie ominie także Belfastu i innych miejsc na północy Wyspy, podobnie zresztą jak niezliczonych miejsc na dosłownie całym świecie.</strong></p>
<div id="_mcePaste">Dzień Św. Patryka jest świętem narodowym Republiki Irlandii. Jednak to chyba jedyne narodowe święto, które obchodzone jest prawie na całym świecie – oczywiście nieoficjalnie. Na wyspie – i wszędzie tam, gdzie rzuciła ich wielowiekowa emigracja &#8211; Irlandczycy w wielu miastach organizują festyny i uliczne pochody, w których dominuje kolor zielony &#8211; symbolizujący koniczynę. Ponieważ jest to święto niezwykle wesołe chętnie obchodzą je także inne narodowości, w tym i Polacy. W ten dzień obowiązuje hasło: &#8220;Wszyscy chcą być Irlandczykami&#8221; więc królują: irlandzkie zabawy, irlandzkie jedzenie, irlandzka muzyka i oczywiście irlandzkie piwo.</div>
<div id="_mcePaste">Największa parada z okazji, odbywa się w Nowym Jorku, a organizowana jest aż od 1762 roku. Dzisiaj nie tylko w Nowym Jorku ale i ulicami innych amerykańskich miast przemaszerują zielone parady rozbrzmiewające celtycką muzyką. Nie zabraknie też tancerzy przebranych w ludowe stroje. W niektórych miastach do rzek zostaje dodany ekologiczny barwnik nadający im zielony kolor. Wieczorem zabawa przenosi się do irlandzkich pubów, gdzie leją się hektolitry piwa, oczywiście zabarwionego na zielono.</div>
<h2>Kim był patron Zielonej Wyspy?</h2>
<div>Znamy go pod imieniem Patryka, Irlandczycy mówią o nim Pádraig Mac Calprainn, Naomh Pádraig lub Pádraig Naofaur. Urodził się między 385 a 389 rokiem – kronikarze nie są pewni dokładnej daty jego urodzin. Najprawdopodobniej pochodził z terenów dzisiejszej Walii. Urodził się w rodzinie kapłańskiej, był synem diakona i wnukiem kapłana. Gdy miał szesnaście lat, uprowadzono go i sprzedano w niewolę do Irlandii, gdzie pracował jako pasterz. Bardzo szybko zajął się sprawami wiary, potem po kilku latach udało mu się uciec z niewoli, dostać na statek i popłynąć do Francji. Tam przyjął święcenia kapłańskie, a kiedy miał już wracać na ojczyste ziemie, przyśnił mu się sen. To właśnie w tym śnie usłyszał wezwanie od Boga, by wrócić do Irlandii i zacząć szerzyć tam chrześcijaństwo.</div>
<div id="_mcePaste">W 432 roku został wyświęcony przez papieża na biskupa i wrócił na Zieloną Wyspę. Zastał tam już chrześcijan, ale były to tylko małe grupki wiernych w całym morzu pogańskich, celtyckich wierzeń. Patryk okazał się jednak nie tylko dobrym misjonarzem, ale i też politykiem. Swoim umiarem i podarkami zdołał pozyskać dla wiary większość naczelników szczepów. Obchodził poszczególne rejony Irlandii, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. W Armagh założył swoją stolicę, skąd czynił wypady na cały kraj. A tam zyskiwał dla chrześcijaństwa kolejnych wyznawców, również przez to, że dla każdego irlandzkiego szczepu ustanawiał biskupstwo. Rozbudował też sieć klasztorów, a irlandzkim wynalazkiem, z którego korzystają dzisiaj wierni na całym świecie ma być według legendy bicie w dzwony, które miało wzywać na modlitwy i liturgię.</div>
<div>Patryk jeszcze za życia zasłynął wieloma cudami, które przyczyniły się do nawrócenia Irlandczyków. Według legend przywracał wzrok ślepcom, ożywiał zmarłych i uwolnił Irlandię od plagi węży. Pod koniec życia dokonał chrztu kraju. Zmarł prawdopodobnie w 461 r. Pozostałe po nim relikwie zniszczyli jednak protestanccy Anglicy, a symboliczny grób św. Patryka znajduje się w północnoirlandzkim Downpatrick. Został jeszcze jeden symbol, który jest przecież nieoficjalnym godłem Irlandii – zielona trójlistna koniczyna. A dlaczego koniczyna? Otóż właśnie na przykładzie tej niezmiernie popularnej na wyspie rośliny święty tłumaczyć miał miejscowym zasadę dogmatu Trójcy Świętej.</div>
<div>Dziś, prócz Irlandii, patronuje Św. Patryk także fryzjerom, kowalom i górnikom. Jego opiece podlegają również domowe zwierzęta.</div>
<h2>Jak poświętujemy?</h2>
<div>Największe „Patrykowe” imprezy w Irlandii Północnej odbędą się w Downpatrick – tam Festiwal Św. Patryka potrwa od 12 do 17 marca. Będzie można między innymi nauczyć się wyplatać krzesła z wikliny, nauczyć się tańczyć ludowe tańce – między innymi celtyckie i francuskie, przewidziane są także liczne wykłady o dziejach św. Patryka. Nie zabraknie irlandzkich potraw oraz ludowej muzyki. W środę, 17 marca, w Dzień Św. Patryka w Downpatrick rano uczestniczyć będzie można w ekumenicznych uroczystościach religijnych, zaś od 14.30 ruszy wielka parada – początek przemarszu z Ardglass Road.</div>
<div id="_mcePaste">Szczegółowy plan imprez w Downpatrick znaleźć można w internecie pod adresem www.downdc.gov.uk</div>
<div id="_mcePaste">Świątecznej parady nie zabraknie też i w Belfaście. Ruszy ona z placu przed City Hall punktualnie w samo południe i przez centrum miasta dotrze do Custom House Square. Tam planowany jest plenerowy koncert. Wieczorem, o 20.00, w Waterfront Hall odbędzie się też specjalny koncert z okazji dnia Św. Patryka. Wystąpi słynny irlandzki muzyk Sharon Shannon zagrają z towarzystwem Ulster Orchestra tradycyjną muzykę z Zielonej Wyspy.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Belfast. Podpalacze na wzgórzach</title>
		<link>http://linkpolska.com/featured/belfast-podpalacze-na-wzgorzach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=belfast-podpalacze-na-wzgorzach</link>
		<comments>http://linkpolska.com/featured/belfast-podpalacze-na-wzgorzach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 12:26:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[rekreacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=318</guid>
		<description><![CDATA[Kilkanaście pożarów tylko w jeden weekend – na wzgórzach wokół Belfastu grasują podpalacze. Służby odpowiedzialne za te służące turystyce i rekreacji tereny obawiają się, że niedługo może dojść do tragedii.
Wystarczyło tylko kilka suchych dni, by obudziła się w kimś mania piromana. Pożary wybuchały na terenach położonych nad Whiterock Way oraz na zboczach Black Mountain. Dermot McCann z National Trust, zajmujący się regionem Divis i Black Mountain ostrzega na łamach „Belfast Telegraph”: „To może skończyć się tragicznie. Wystarczy tylko nagła zmiana kierunku wiatru i ludzie, którzy podpalają trawy lub nawet przypadkowi ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste"><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/dymy.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-321" title="dymy" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/dymy-300x177.gif" alt="" width="300" height="177" /></a>Kilkanaście pożarów tylko w jeden weekend – na wzgórzach wokół Belfastu grasują podpalacze. Służby odpowiedzialne za te służące turystyce i rekreacji tereny obawiają się, że niedługo może dojść do tragedii.</strong></div>
<div>Wystarczyło tylko kilka suchych dni, by obudziła się w kimś mania piromana. Pożary wybuchały na terenach położonych nad Whiterock Way oraz na zboczach Black Mountain. Dermot McCann z National Trust, zajmujący się regionem Divis i Black Mountain ostrzega na łamach „Belfast Telegraph”: „To może skończyć się tragicznie. Wystarczy tylko nagła zmiana kierunku wiatru i ludzie, którzy podpalają trawy lub nawet przypadkowi przechodnie mogą zostać odcięci przez płomienie”.</div>
<div>Wzgórza wokół Belfastu są popularnym miejscem wśród miłośników pieszych wycieczek.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/featured/belfast-podpalacze-na-wzgorzach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

