<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Link Polska Express &#187; imprezy</title>
	<atom:link href="http://linkpolska.com/tag/imprezy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://linkpolska.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 12:49:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Niezłe ziółko, czyli „great rock`n`roll swindle” z Pawłem Z.</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niezle-ziolko-czyli-%25e2%2580%259egreat-rocknroll-swindle%25e2%2580%259d-z-pawlem-z</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Oct 2010 09:48:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Blood Brothers]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Kobranocka]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Z.]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[przekręt]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=1046</guid>
		<description><![CDATA[Miało być miło i fajnie, wyszedł skandal i zamieszanie. Kobranocka w Belfaście nie zagra – przynajmniej w terminie, ogłaszanym od dłuższego czasu również i na naszych łamach, zaś wokół organizatora koncertu pojawia się coraz więcej pytań.
Krew i rock
W zapowiedziach wszystko wyglądało jednak wspaniale. Jedna z osób, która kupiła bilet na koncert, miała dostać niepowtarzalną okazję, by razem z zespołem Kobranocka ze sceny zaśpiewać najsłynniejszych chyba hit grupy – piosenkę „Kocham Cię jak Irlandię”&#8230; Organizator zapowiadał też i kolejne niespodzianki&#8230; m.in. jednym z gości z Polski na specjalnym koncercie w Belfaście ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miało być miło i fajnie, wyszedł skandal i zamieszanie. Kobranocka w Belfaście nie zagra – przynajmniej w terminie, ogłaszanym od dłuższego czasu również i na naszych łamach, zaś wokół organizatora koncertu pojawia się coraz więcej pytań.</p>
<p><strong>Krew i rock</strong></p>
<p>W zapowiedziach wszystko wyglądało jednak wspaniale. Jedna z osób, która kupiła bilet na koncert, miała dostać niepowtarzalną okazję, by razem z zespołem Kobranocka ze sceny zaśpiewać najsłynniejszych chyba hit grupy – piosenkę „Kocham Cię jak Irlandię”&#8230; Organizator zapowiadał też i kolejne niespodzianki&#8230; m.in. jednym z gości z Polski na specjalnym koncercie w Belfaście miał być&#8230; Janusz Palikot. Opowieści organizatora i jego obietnice przekonały kilka lokalnych polskich biznesów do wsparcia pomysłu.</p>
<p>Wiele osób uważało jednak, że pomysł od samego początku był kontrowersyjny. Już sama idea budziła uśmiech wśród niektórych – zwłaszcza tych, którzy koncerty rockowe znają dość dobrze z własnych doświadczeń. &#8211; Zbiórka krwi na koncercie? &#8211; śmieje się Marcin, który w Polsce częśto bywał na rockowych imprezach. &#8211; Przecież taka muzyka to nieodłączne tło do piwka, innego alkoholu, do papierosów. I tam miał być podstawiony autobus do zbierania krwi?&#8230; No to nieźle, mogłyby być wesołe transfuzje&#8230;</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/10/iStock_000010810504XSmall.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1047" title="iStock_000010810504XSmall" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/10/iStock_000010810504XSmall-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Paweł Z. &#8211; bo on stał za organizacją koncertu – dał się poznać wcześniej jako animator dość ciekawej bądź co bądź inicjatywy: stowarzyszenia łączącego polskich krwiodawców mieszkających w Irlandii Północnej. Blood Brothers – bo tak się nazwali – mieli darem krwi odpłacić miejscowym za gościnność. Jubileuszowy – organizowany w 25 rocznicę powstania zespołu Kobranocka – koncert miał być świętem na kształt „Polskiego Pikniku”. Zresztą nieprzypadkowo chyba organizator za cel postawił sobie zrobienie koncertu w tym samym miejscu, gdzie przed ponad dwoma laty tysiące Polaków bawiło się przy T.Love. &#8211; St Georges Market to jednak miejsce bardzo specyficzne i niełatwe do organizowania takich wydarzeń – mówią osoby, które pracowały przy tamtym wydarzeniu, podając jako przykład problemy chociażby z nagłośnieniem sali.</p>
<p>Właśnie nagłośnienie okazało się jednym z gwoździ do trumny całego przedsięwzięcia. W pierwszych informacjach organizator zapewniał, że wszystko pod kątem techniki jest przygotowane i zapewnione. Twierdził, że Kobranocka sama przywiezie swe nagłośnienie i „to żaden problem”. Menadżer Kobranocki, Mietek Watza mówi: &#8211; Oczywiście, moglibyśmy wynająć TIR-a i przyjechać z nagłośnieniem z Polski, ale koszt takiej wyprawy to byłoby co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Nie sądzę, by organizator miał takie pieniądze, by je wyłożyć. Poza tym rozmawialiśmy też z T.Love o specyfice miejsca w Belfaście. Tam konieczny jest lokalny akustyk, który dobrze wie, jak wszystko odpowiednio ustawić&#8230;</p>
<p>Menago zespołu dodaje, że chociaż bardzo chcieli zagrać w Belfaście, to jednak nie mogli pozwolić na to, by zaprezentować się publiczności grając na „sprzęcie ze świetlicy”, bo niestety takie właśnie propozycje padły ze strony organizatora. &#8211; Myślę, że on naprawdę chciał zrobić ten koncert. Może po prostu sytuacja go przerosła? &#8211; zastanawia się Watza.</p>
<p><strong>Umowy nie ma, plakaty są</strong></p>
<p>Osoby z doświadczeniem w organizacji imprez masowych i koncertów podkreślają, że plakaty i bilety drukuje się w momencie, kiedy podpisana jest już co najmniej umowa z wykonawcą, a w zasadzie robi się to w momencie, kiedy wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Tymczasem tutaj sytuacja wyglądała zupełnie odwrotnie. Najpierw pojawiły się plakaty i sprzedaż biletów, a potem dopiero organizator zaczął konkretne negocjacje z zespołem (który w zasadzie tylko wstępnie zabukował datę w swym koncertowym kalendarzu), oraz starał się ogarnąć kwestie techniczne. Kiedy zaniepokojeni sponsorzy przedsięwzięcia zaczęli dopytywać się o konkrety, dowiedzieli się, że nagłośnienie to załatwia jeszcze ktoś inny, ale wszystko będzie na czas. No, w ostateczności zmieni się miejsce. Kiedy okazało się, że nie tak łatwo znaleźć inną salę koncertową posiadającą nagłośnienie i wolny termin, plan koncertu posypał się jak domek z kart&#8230; Mimo to do ostatniej chwili sprzedawano bilety – m.in. w Lurgan na tydzień przed datą koncertu, kiedy wiadome już było, że Kobranocka do Belfastu nie przyjedzie, na wejściówki naciągnięto jeszcze kilkanaście osób. Z naszych źródeł wiadomo, że mogła to być rozpaczliwa próba organizatora spłacenia domagających się wyjaśnień sponsorów.</p>
<p>- Od samego początku sprawa wyglądała dla mnie dość dziwnie – mówi jeden z polskich przedsiębiorców, który był namawiany do wsparcia imprezy. &#8211; Nie znam się co prawda na organizacji koncertów, ale wiem, że przy takich przedsięwzięciach w grę wchodzą tysiące funtów. Tymczasem pan organizator przy mnie głośno zastanawiał się, że od jednego ze sponsorów powinien wziąć 300 funtów, zamiast 250, bo „lepiej by na tym wyszedł”. Wtedy zacząłem się zastanawiać, o co w tym wszystkim chodzi&#8230;</p>
<p><strong>Krajobraz po&#8230;</strong></p>
<p>Teraz sytuacja przypomina małe pobojowisko. Sklepy, które sprzedawały bilety na koncert, przyjmują zwroty i oddają pieniądze. Coraz więcej sygnałów dociera jednak z południa wyspy, gdzie również sprzedawane były bilety. Tam jednak ludzie nie za bardzo jednak wiedzą dokąd zwrócić się po zwroty – stąd m.in. telefony do firm, wymienionych na plakacie jako sponsorzy czy patroni medialni. Tymczasem wszystkie te firmy</p>
<p>Na wyłożone na koncert pieniądze czeka też Edward Kowalski, właściciel sieci sklepów Karolina. Za namową Pawła Z. został głównym sponsorem imprezy. Teraz nie może dostać ich z powrotem – a trudno powiedzieć, że cała otoczka wokół imprezy była dobrą reklamą dla jego firmy. Organizator najpierw umówił się na spotkanie, a potem&#8230; przysłał smsa, w którym twierdził, że na razie nie może się spotkać bo „z wiadomych względów” musiał wyjechać do Polski&#8230;</p>
<p><strong>Społeczny Komitet Organizacji Pielgrzymki</strong></p>
<p>Tymczasem z innych źródeł wiadomo, że pan Paweł do Polski za bardzo pojechać nie może, jeśli nie chce się narazić na kłopoty. Dotarliśmy do artykułu z „Gazety Pomorskiej” z 2008 roku, która opisuje następującą historię pod tytułem „Oszust proponował wycieczkę do Rzymu, teraz jest poszukiwany”:</p>
<p>„Do ośmiu lat więzienia grozi 47-letniemu Pawłowi Z., który proponując wycieczki do Rzymu zdołał wyłudzić pieniądze od kilkunastu osób” – donosiło włocławskie wydanie dziennika. <em>„Trwający trzy miesiące przestępczy proceder pozwolił (&#8230;) na wyłudzenie od różnych osób co najmniej 8,5 tysiąca złotych. W styczniu (`98) Paweł Z. wynajął biuro na osiedlu Zazamcze. Za pośrednictwem lokalnych mediów, w których ukazywały się ogłoszenia, proponował wyjazd z Warszawy na wycieczkę do Rzymu. Wstępny koszt wycieczki miał wynosić 750 zł.</em></p>
<p><em>O pomoc prosił wolontariuszy, których pozyskał rozmieszczając ogłoszenia w placówkach oświatowych. Zwabieni wyjazdem do Rzymu i niską kwotą wycieczki – 100 zł – nastolatkowie chętnie wpłacali pieniądze do rąk oszusta. Ich rola miała polegać na pomocy przy organizacji wyjazdu oraz podczas pobytu w Rzymie i Watykanie. Dla uwiarygodnienia swej działalności Paweł Z. posługiwał się pieczątką „Społecznego Komitetu Organizacyjnego Pielgrzymki(&#8230;)”.</em></p>
<p>Jak informuje „Pomorska”, kiedy zbliżał się termin wyjazdu na wycieczkę do Rzymu, nagle drzwi biura okazały się zamknięte, a organizator przestał odbierać telefony. Został potem zatrzymany przez policję, trafił na krótko do aresztu. <em>„Przed sądem miał odpowiadać z wolnej stopy, ale nagle zniknął” </em>- pisze „Pomorska”. <em>- „Niewykluczone, że przebywa poza granicami kraju”.</em></p>
<p>Według ostatnich informacji Paweł Z. zniknął z Irlandii Północnej. Najprawdopodobniej przebywa w Anglii. Do sprawy będziemy wracać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sparta Belfast trenuje przed sezonem</title>
		<link>http://linkpolska.com/featured/sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/featured/sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 10:35:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[Sparta Belfast]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=917</guid>
		<description><![CDATA[Mimo wakacyjnej pory, lipiec dla zawodników Sparty Belfast był najcięższym miesiącem, jeśli chodzi o sportowe poczynania.
Jak każdy zespół, by w sezonie rozgrywkowym dobrze zaprezentować się w lidze,  trzeba najpierw solidnie przepracować okres przygotowawczy. Tak też  jest i w drużynie Sparty.  Różnorodność zajęć, tj.  treningi biegowe (Colin Glen Forest, Belvoir Park), spinning class  czy też ćwiczenia z obciążeniami – to wszystko ma sprawić, że od połowy września  Sparta Belfast  brylować będzie w rozgrywkach Belfast District League.
W każdy piątek,mimo intensywnych przygotowań do sezonu, Spartanie cały czas uczestniczą w rozgrywkach Belfast Friday Premier ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mimo wakacyjnej pory, lipiec dla zawodników Sparty Belfast był najcięższym miesiącem, jeśli chodzi o sportowe poczynania.</strong></p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/IMG_3336.gif"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-918" title="IMG_3336" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/IMG_3336-150x150.gif" alt="" width="150" height="150" /></a>Jak każdy zespół, by w sezonie rozgrywkowym dobrze zaprezentować się w lidze,  trzeba najpierw solidnie przepracować okres przygotowawczy. Tak też  jest i w drużynie Sparty.  Różnorodność zajęć, tj.  treningi biegowe (Colin Glen Forest, Belvoir Park), spinning class  czy też ćwiczenia z obciążeniami – to wszystko ma sprawić, że od połowy września  Sparta Belfast  brylować będzie w rozgrywkach Belfast District League.</p>
<p>W każdy piątek,mimo intensywnych przygotowań do sezonu, Spartanie cały czas uczestniczą w rozgrywkach Belfast Friday Premier League, w której po porażce z Belfast Swifts pod koniec czerwca, w kolejnym spotkaniu nie mieli sobie równych, odsyłając z kwitkiem drużynę Belfast Valencia. Wynik 11-3 dla Polskiej drużyny mówi sam za siebie. Po 6 kolejkach podopieczni duetu trenerskiego Adamczyk&amp;Kopyt powrócili na fotel lidera, mając jednak podobnie jak pozostałe 4 zespoły  - bilans 12 pkt.</p>
<p>W kolejnym już miesiącu polscy zawodnicy pokazują, iż poprzez sport można także pokonywać pewne bariery. W czerwcu, po pokonaniu Village REC 4-1 w ramach meczu o Puchar Tommy’ego Morrowa, zawodnicy Sparty wystąpili w meczu przeciwko kolejnej ligowej drużynie – St.Andrews.</p>
<p>Spotkanie zorganizowano w ramach pikniku dla lokalnej społeczności, który odbył się na Woodvale Park. Nie od dziś wiadomo bowiem, iż polska emigracja nie jest ulubieńcem mieszkańców okolic Shankill.</p>
<p>Mecz, odbył się w ramach  spotkania o Tarcze ‘ Shankil Community Shield’ , zawodnicy Sparty potraktowali go jako grę kontrolną, pokazującą efekty dwutygodniowych przygotowań do ligi.</p>
<p>Ponownie graliśmy na trudnym terenie &#8211; jednak mecz przebiegał  w zdrowej sportowej atmosferze, bez zakłóceń oraz problemów u którejkolwiek ze stron.</p>
<p>W ciężkich warunkach pogodowych ,Spartanie odnieśli zasłużone zwycięstwo 8:3(2:2). Nie tak bardzo jak wynik cieszy styl, w jakim udało się wygrać &#8211; pomimo iż, że dwa razy Sparta musiała „gonić” wynik po  błędach w kryciu polskiego zespołu .To udało nam się wyjść na 5 bramkowe prowadzenie co świadczy o determinacji i charakterze polskiego zespołu. Brawo!</p>
<p>W sierpniu rozegramy mecze kontrolne  z troszkę bardziej wymagającymi rywalami i dopiero  wtedy będzie można realnie ocenić na jakim poziomie jesteśmy.</p>
<p>Termin sparingów Klubu Piłkarskiego Sparta Belfast :</p>
<p>vs Cummon Sport Phoibal, 14 sierpień godz.13.00 Victoria Park (Sydenham)</p>
<p>vs PSNI Olympic ,21 sierpień godz.13.00 Victoria Park (Sydenham)</p>
<p>vs Drumbo FC , 28 sierpień godz.14.00,Drumbo Playing Fields</p>
<p>Rozpoczęcie sezonu zaplanowano na 11 września,do tego czasu KP SPARTA BELFAST będzie trenować regularnie na tygodniu oraz rozgrywać mecze kontrolne,na które zapraszamy wszystkich miłośników piłki nożnej  w  dobrym wydaniu.</p>
<p>Więcej informacji o klubie można znaleźć na naszej  stronie internetowej www.spartabelfast.futbolowo.pl</p>
<address>Paweł Milewski</address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/featured/sparta-belfast-trenuje-przed-sezonem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska kultura w Belfaście</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polska-kultura-w-belfascie</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 May 2010 19:52:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Gurdowa]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Tydzień Kultury Polskiej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=555</guid>
		<description><![CDATA[Wernisaż wyjątkowej wystawy zdjęć w Red Barn Gallery w Belfaście był wstepem do Tygodnia Kultury Polskiej, który już po raz czwarty zagości w Irlandii Północnej. Oficjalne rozpoczęcie planowane jest na środę.
Już po raz czwarty Belfast będzie gościć Tydzień Kultury Polskiej. W tym roku impreza promująca nasz dorobek artystyczny i kulturalny odbywać się będzie pod znakiem folkloru. Tydzień jest określeniem dość umownym, patrząc na kalendarz imprez w stolicy Irlandii Północnej – z polską kulturą spotykać się będzie można od 6 do 16 maja. A nawet – biorąc pod uwagę wcześniejsze otwarcie ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste"><strong>Wernisaż wyjątkowej wystawy zdjęć w Red Barn Gallery w Belfaście był wstepem do Tygodnia Kultury Polskiej, który już po raz czwarty zagości w Irlandii Północnej. Oficjalne rozpoczęcie planowane jest na środę.</strong></div>
<div>Już po raz czwarty Belfast będzie gościć Tydzień Kultury Polskiej. W tym roku impreza promująca nasz dorobek artystyczny i kulturalny odbywać się będzie pod znakiem folkloru. Tydzień jest określeniem dość umownym, patrząc na kalendarz imprez w stolicy Irlandii Północnej – z polską kulturą spotykać się będzie można od 6 do 16 maja. A nawet – biorąc pod uwagę wcześniejsze otwarcie niezmiernie ciekawej wystawy zdjęć z zupełnie innej epoki – od 1 maja.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/05/gurdowa1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-557" title="gurdowa1" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/05/gurdowa1-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></div>
<div>Jak już wspomnieliśmy, w Red Barn Gallery w Belfaście oglądać można wystawę zdjęć Stefanii Gurdowej &#8211; „Klisze przechowuje się”. Ekspozycji tej towarzyszy bardzo ciekawa historia. Przed jedenastu laty, na strychu jednej z kamienic w Dębicy znaleziono ponad tysiąc zniszczonych szklanych negatywów. Na większości widniały ekspresyjne portrety anonimowych osób, które mieszkały w okolicy w dwudziestoleciu międzywojennym.  Po poszukiwaniach, przeprowadzonych przez fotografów z grupy visavis.pl i członków Fundacji Imago Mundi, z cienia wydobyła się postać niezwykła: samodzielna, konsekwentna, obdarzona talentem kobieta, która tworzyła z dala od wielkich centrów kultury, portretując na zamówienie sąsiadów: sklepikarzy, rzemieślników, chłopów, księży czy Żydów. Właśnie niektóre z tych tajemniczych portretów zobaczyć można w Red Barn Gallery.</div>
<div></div>
<div id="_mcePaste">Jak już wspomnieliśmy, Tydzień Kultury Polskiej odbywać się będzie pod znakiem folkloru – nie może zatem zabraknąć folkowej muzyki. I będzie to muzyka w naprawdę topowym wykonaniu – 7 maja w klubie Black Box posłuchać będzie można jak wspólnie grają polscy górale i muzycy z Jamajki – czyli Trebunie Tutki i Twinkle Brothers. Muzycy spotkali się pierwszy raz kilkanaście lat temu – i już przy pierwszym spotkaniu legendarny jamajski muzyk  Norman „Twinkle” Grant od razu odnalazł znaną z roots – reggae wibrację w dźwiękach z polskich Tatr.</div>
<div>Oficjalne otwarcie Tygodnia Kultury Polskiej również będzie muzyczne. Z racji trwającego właśnie Roku Chopinowskiego na początek spotkania z polską kulturą – w środę, 5 maja w Ulster Museum zagra swój koncert Ewa Pobłocka. Pianistka występowała już w Europie, obu Amerykach, jak również w Singapurze, Korei, Japonii i Australii, dając koncerty z najsłynniejszymi orkiestrami w najbardziej znamienitych salach koncertowych. Wielokrotnie odwiedzała kraje Europy jako solistka Filharmonii Warszawskiej, grającej pod batutą tak wybitnych dyrygentów jak Kazimierz Kord i Antoni Wit. To wszechstronna pianistka o szerokim repertuarze, odnajdująca się zarówno w kameralnych recitalach jak i wykonaniach orkiestrowych, chętnie też akompaniuje śpiewakom.</div>
<div id="_mcePaste">Smakowicie zapowiada się zaś impreza planowana na sobotę, 8 maja. W namiocie ustawionym Custom House Square poznać będzie bowiem można „Smak Polski”. Ma być to okazja do rodzinnej zabawy, przy dźwiękach polskiej muzyki ludowej w wykonaniu Trebuniów oraz Orląt – zespołu muzycznego z Londynu. Będą też polskie przysmaki, nie zabraknie też zaproszonych miejscowych artystów – tancerzy. Pokażą się także inne emigranckie społeczności – indyjska i chińska.</div>
<div id="_mcePaste">Folkowe spotkania polskiej kultury z miejscową jest jednym z założeń tegorocznej edycji Tygodnia Kultury Polskiej. Progarm przewiduje między innymi polski dzień w Ulster Folk and Transport Museum, czy też warsztaty w Ulster Museum, na których tutejsi uczyć się będą wykonywania klasycznych polskich ludowych wycinanek. Przewidziany jest także popularny na Wyspach Pub Quiz – w wiedzy o Polsce (i nie tylko) zmierzyć się będzie można w niedzielę 9 maja, o 12.30 w pubie John Hewitt Bar.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bardzo Zielone Święto</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bardzo-zielone-swieto</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 13:11:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Św. Patryk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=350</guid>
		<description><![CDATA[17 marca przypada najważniejsze święto dla Irlandczyków – dzień Świętego Patryka. Zielona zabawa nie ominie także Belfastu i innych miejsc na północy Wyspy, podobnie zresztą jak niezliczonych miejsc na dosłownie całym świecie.
Dzień Św. Patryka jest świętem narodowym Republiki Irlandii. Jednak to chyba jedyne narodowe święto, które obchodzone jest prawie na całym świecie – oczywiście nieoficjalnie. Na wyspie – i wszędzie tam, gdzie rzuciła ich wielowiekowa emigracja &#8211; Irlandczycy w wielu miastach organizują festyny i uliczne pochody, w których dominuje kolor zielony &#8211; symbolizujący koniczynę. Ponieważ jest to święto niezwykle wesołe ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/patryk1.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-354" title="patryk1" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/patryk1-300x211.gif" alt="" width="300" height="211" /></a>17 marca przypada najważniejsze święto dla Irlandczyków – dzień Świętego Patryka. Zielona zabawa nie ominie także Belfastu i innych miejsc na północy Wyspy, podobnie zresztą jak niezliczonych miejsc na dosłownie całym świecie.</strong></p>
<div id="_mcePaste">Dzień Św. Patryka jest świętem narodowym Republiki Irlandii. Jednak to chyba jedyne narodowe święto, które obchodzone jest prawie na całym świecie – oczywiście nieoficjalnie. Na wyspie – i wszędzie tam, gdzie rzuciła ich wielowiekowa emigracja &#8211; Irlandczycy w wielu miastach organizują festyny i uliczne pochody, w których dominuje kolor zielony &#8211; symbolizujący koniczynę. Ponieważ jest to święto niezwykle wesołe chętnie obchodzą je także inne narodowości, w tym i Polacy. W ten dzień obowiązuje hasło: &#8220;Wszyscy chcą być Irlandczykami&#8221; więc królują: irlandzkie zabawy, irlandzkie jedzenie, irlandzka muzyka i oczywiście irlandzkie piwo.</div>
<div id="_mcePaste">Największa parada z okazji, odbywa się w Nowym Jorku, a organizowana jest aż od 1762 roku. Dzisiaj nie tylko w Nowym Jorku ale i ulicami innych amerykańskich miast przemaszerują zielone parady rozbrzmiewające celtycką muzyką. Nie zabraknie też tancerzy przebranych w ludowe stroje. W niektórych miastach do rzek zostaje dodany ekologiczny barwnik nadający im zielony kolor. Wieczorem zabawa przenosi się do irlandzkich pubów, gdzie leją się hektolitry piwa, oczywiście zabarwionego na zielono.</div>
<h2>Kim był patron Zielonej Wyspy?</h2>
<div>Znamy go pod imieniem Patryka, Irlandczycy mówią o nim Pádraig Mac Calprainn, Naomh Pádraig lub Pádraig Naofaur. Urodził się między 385 a 389 rokiem – kronikarze nie są pewni dokładnej daty jego urodzin. Najprawdopodobniej pochodził z terenów dzisiejszej Walii. Urodził się w rodzinie kapłańskiej, był synem diakona i wnukiem kapłana. Gdy miał szesnaście lat, uprowadzono go i sprzedano w niewolę do Irlandii, gdzie pracował jako pasterz. Bardzo szybko zajął się sprawami wiary, potem po kilku latach udało mu się uciec z niewoli, dostać na statek i popłynąć do Francji. Tam przyjął święcenia kapłańskie, a kiedy miał już wracać na ojczyste ziemie, przyśnił mu się sen. To właśnie w tym śnie usłyszał wezwanie od Boga, by wrócić do Irlandii i zacząć szerzyć tam chrześcijaństwo.</div>
<div id="_mcePaste">W 432 roku został wyświęcony przez papieża na biskupa i wrócił na Zieloną Wyspę. Zastał tam już chrześcijan, ale były to tylko małe grupki wiernych w całym morzu pogańskich, celtyckich wierzeń. Patryk okazał się jednak nie tylko dobrym misjonarzem, ale i też politykiem. Swoim umiarem i podarkami zdołał pozyskać dla wiary większość naczelników szczepów. Obchodził poszczególne rejony Irlandii, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. W Armagh założył swoją stolicę, skąd czynił wypady na cały kraj. A tam zyskiwał dla chrześcijaństwa kolejnych wyznawców, również przez to, że dla każdego irlandzkiego szczepu ustanawiał biskupstwo. Rozbudował też sieć klasztorów, a irlandzkim wynalazkiem, z którego korzystają dzisiaj wierni na całym świecie ma być według legendy bicie w dzwony, które miało wzywać na modlitwy i liturgię.</div>
<div>Patryk jeszcze za życia zasłynął wieloma cudami, które przyczyniły się do nawrócenia Irlandczyków. Według legend przywracał wzrok ślepcom, ożywiał zmarłych i uwolnił Irlandię od plagi węży. Pod koniec życia dokonał chrztu kraju. Zmarł prawdopodobnie w 461 r. Pozostałe po nim relikwie zniszczyli jednak protestanccy Anglicy, a symboliczny grób św. Patryka znajduje się w północnoirlandzkim Downpatrick. Został jeszcze jeden symbol, który jest przecież nieoficjalnym godłem Irlandii – zielona trójlistna koniczyna. A dlaczego koniczyna? Otóż właśnie na przykładzie tej niezmiernie popularnej na wyspie rośliny święty tłumaczyć miał miejscowym zasadę dogmatu Trójcy Świętej.</div>
<div>Dziś, prócz Irlandii, patronuje Św. Patryk także fryzjerom, kowalom i górnikom. Jego opiece podlegają również domowe zwierzęta.</div>
<h2>Jak poświętujemy?</h2>
<div>Największe „Patrykowe” imprezy w Irlandii Północnej odbędą się w Downpatrick – tam Festiwal Św. Patryka potrwa od 12 do 17 marca. Będzie można między innymi nauczyć się wyplatać krzesła z wikliny, nauczyć się tańczyć ludowe tańce – między innymi celtyckie i francuskie, przewidziane są także liczne wykłady o dziejach św. Patryka. Nie zabraknie irlandzkich potraw oraz ludowej muzyki. W środę, 17 marca, w Dzień Św. Patryka w Downpatrick rano uczestniczyć będzie można w ekumenicznych uroczystościach religijnych, zaś od 14.30 ruszy wielka parada – początek przemarszu z Ardglass Road.</div>
<div id="_mcePaste">Szczegółowy plan imprez w Downpatrick znaleźć można w internecie pod adresem www.downdc.gov.uk</div>
<div id="_mcePaste">Świątecznej parady nie zabraknie też i w Belfaście. Ruszy ona z placu przed City Hall punktualnie w samo południe i przez centrum miasta dotrze do Custom House Square. Tam planowany jest plenerowy koncert. Wieczorem, o 20.00, w Waterfront Hall odbędzie się też specjalny koncert z okazji dnia Św. Patryka. Wystąpi słynny irlandzki muzyk Sharon Shannon zagrają z towarzystwem Ulster Orchestra tradycyjną muzykę z Zielonej Wyspy.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyćpana emigracja</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/przycpana-emigracja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przycpana-emigracja</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/przycpana-emigracja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 11:19:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=278</guid>
		<description><![CDATA[Jedni pracują w fabrykach czy „na zmywaku”, inni mają niezłą pracę biurową, czy nawet prowadzą jakieś własne małe biznesy. Łączy ich jedno – wolny czas nakręcają sobie narkotykami. To takie emigracyjne hobby. Coraz powszechniejsze i coraz groźniejsze.
 
Wielka Brytania plasuje się na czele listy uzależnionych. British Crime Survey ujawniło, że ponad 30 proc. Brytyjczyków przynajmniej raz w życiu miało do czynienia z narkotykami. Dane z Europejskiego Centrum Monitoringu Narkotyków i Narkomanii, mówią, że blisko połowa Brytyjczyków w wieku od 15 do 34 lat popala trawkę regularnie. To sprawia, że Wyspy ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/cpanie.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-283" title="cpanie" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/cpanie-300x225.gif" alt="" width="300" height="225" /></a>Jedni pracują w fabrykach czy „na zmywaku”, inni mają niezłą pracę biurową, czy nawet prowadzą jakieś własne małe biznesy. Łączy ich jedno – wolny czas nakręcają sobie narkotykami. To takie emigracyjne hobby. Coraz powszechniejsze i coraz groźniejsze.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<div id="_mcePaste">Wielka Brytania plasuje się na czele listy uzależnionych. British Crime Survey ujawniło, że ponad 30 proc. Brytyjczyków przynajmniej raz w życiu miało do czynienia z narkotykami. Dane z Europejskiego Centrum Monitoringu Narkotyków i Narkomanii, mówią, że blisko połowa Brytyjczyków w wieku od 15 do 34 lat popala trawkę regularnie. To sprawia, że Wyspy znajdują się w niechlubnej czołówce Europy. A Polacy na emigracji w UK wcale tej średniej nie zaniżają.</div>
<div id="_mcePaste">Jak uważają psychologowie, z racji tego, że Wielka Brytania jest krajem szczególnego ryzyka – zresztą Irlandia również znajduje się wysoko w rankingach uzależnień – wynika też to, że bardzo  podatni na uzależnienia są właśnie imigranci. Polacy znajdują się w grupie szczególnego ryzyka, bo nadwiślańską tradycją jest mocne „zaprzyjaźnienie” z alkoholem. Na Wyspach następuje zamiana jednego nałogu na drugi. Tu narkotyki są tańsze, a poza tym łatwiej ukryć zażywanie chociażby prze pracodawcą, nie ma problemów z kacem, nikt nie czuje woni alkoholu, a jest „haj”.</div>
<div id="_mcePaste">Łukasz przyjechał do Irlandii Północnej trzy lata temu. Pochodzi z dużego miasta, studiował, poznawał mnóstwo ludzi, bo dorabiał sobie na studiach przy organizacji imprez. Nie ukrywa, że miał kontakt z narkotykami. &#8211; Jakaś trawka, amfa, czasem tabletki (ekstazy – dop. red) – opowiada. &#8211; Ale tutaj, jak przyjechałem, zaskoczyło mnie zupełnie jak powszechny jestem dostęp i przekrój wiekowy ludzi eksperymentujących z używkami. Pracowałem w kilku miejscach i wszędzie było tak, że po jakimś czasie na przerwie wychodziło się ze skrętem. Oczywiście nie z każdym, nie zawsze, ale najbardziej rozwaliło mnie, jak mój pięćdziesięcioletni prawie szef uczył mnie jak robić dobrego skręta&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Michał interesuje się historią. &#8211; Nie pisz tylko, że robię to, by się jakoś usprawiedliwiać, ale to naprawdę ciekawe – mówi. &#8211; Konopie, czyli marihuana została zdelegalizowana poprzez naciski lobby naftowego w USA. Olej konopny był konkurencją dla wielu produktów naftowych. Oprawę medialną zapewniał magnat prasowy Hearst, bo tani i łatwy do recyklingu papier konopny był zagrożeniem jego interesów związanych z produkcją papieru z drewna w Ameryce Południowej. Do tego armia funkcjonariuszy federalnych była bez zajęcia w związku z zakończoną niedawno prohibicją. Myślę, że mafia, dla której skończyło się prohibicyjne eldorado, też była zadowolona. A potem jak raz postanowiono, tak już zostało&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Michał nie ukrywa, że zdecydowanie woli sobie zapalić skręta, niż umawiać się „na wódkę”. Siedzi w Irlandii Północnej od czterech lat. Zaczął od Belfastu, teraz mieszka w Newcastle. &#8211; W Polsce też popalałem, ale tutaj jakoś odeszło mi poczucie winy, że robię coś nie tak.  Tutaj popala każdy, albo prawie każdy. A na pewno nikt nie robi z tego problemów&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Oczywiście, nie zawsze jest tak bezproblemowo, jak chociażby przypadku Łukasza, gdzie wszystko sprowadza się do okazjonalnych „skrętów”.  Piotrek niedawno wyprowadził się do nowego domu po to, by uciec ze spirali używkowej zabawy. Jak sam mówi, ma wrażenie, że zrobił to w ostatniej chwili. Dwaj jego dawni współlokatorzy wyraźnie „popłynęli”. &#8211; Na początku było fajnie – opowiada ubierający się na sportowo dwudziestokilkulatek. &#8211; Znaliśmy się od lat, przyjechaliśmy tutaj razem, ale chłopaki bardzo szybko stwierdzili, że nie ma sensu się przemęczać, kiedy dragi tu są takie tanie. Poznali się z jakimiś miejscowymi i generalnie prawie codziennie robiło się imprezę.  W pewnym momencie nie poznawałem już ludzi krążących po naszym domu. Kokaina, tabletki, amfetamina&#8230; Fajnie było na początku, ale jak kiedyś dosłownie zniknął mi tydzień z życia i tylko wielkiemu szczęściu zawdzięczam, że nie wyleciałem na zbity łeb z roboty, stwierdziłem, że już dość. Oni chyba dalej żyją w ten sposób, a wiem, że dom jest dość znany w Belfaście z rozrywkowego charakteru.</div>
<div id="_mcePaste">Krzysiek właśnie wraca do Polski. Jego dziewczyna postawiła sprawę jasno. Albo starają się jeszcze jakoś ratować to, co między nimi jest, albo ona wraca sama. Bo Krzysztof za bardzo „zaprzyjaźnił się” z kokainą. Na początku była to tylko niewinna zabawa przy okazji imprez, ale potem okazało się, że bez proszku nie jest łatwo w ogóle funkcjonować. A że koledze z linii produkcyjnej – miejscowi – sami lubią „pociągnąć”, to o dostęp nie było trudno&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Inna część narkotykowej części emigracji to tzw. „wycieczkowcy”. Co kilka tygodni wybierają się do Amsterdamu, tam imprezują i starają się też przywieźć co nieco z powrotem. Po zmianach w prawie celem narkowycieczek na pewno staną się Czechy. Od początku tego roku w kraju południowych sąsiadów Polski można posiadać na własny użytek całkiem pokaźny zapasik narkotyków. Do tego jeszcze w internecie ruszyła giełda adresów, gdzie najlepiej kupić używki. Od 1 stycznia w Czechach można legalnie posiadać: do 1,5 g heroiny, 1 g kokainy, do 15 g marihuany, do czterech tabletek ekstazy i do pięciu tabletek LSD. Ponadto prawo zezwala na uprawianie do pięciu krzaczków konopi indyjskich i do 40 grzybów halucynogennych.</div>
<div id="_mcePaste">Paweł i Marcin już szykują się na wakacyjny wypad do Czech. &#8211; Do Holandii jeździliśmy już kilka razy, ale teraz czas na Czechy – opowiadają, nie kryjąc wcale, że jadą po „towar”. &#8211; Kupimy co trzeba, zabawimy się nieźle, a potem może jeszcze skoczymy na chwilę do Polski – cieszą się. Oczywiście, część zakupów planują też przywieźć z powrotem na wyspę. Jak? &#8211; Oj, przecież nie będziemy zdradzać wam naszych sekretów – śmieją się. &#8211; Uwierzcie, że naprawdę nie trzeba być jakimś mistrzem przemytu, żeby przewieźć przez granicę trochę trawki czy pigułek&#8230;.</div>
<div id="_mcePaste">Wielu przekonanych o takiej „pewności” co roku łapią brytyjskie służby celne. Statystyki pokazują, że Polacy stanowią całkiem pokaźny procent zatrzymanych podczas przemytu zakazanych substancji na Wyspy. Jeden z rekordów padł zresztą w Belfaście, gdzie przed dwoma laty para Polaków usiłowała przemycić prawie 200 kg kokainy. Teraz grożą im wieloletnie wyroki.</div>
<div><em>Brytyjskie prawo stosuje trzy grupy, do których zalicza poszczególne narkotyki. Od tego, w której grupie znajduje się dana substancja, zależą kary i sposób ich egzekwowania. Są to:</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>Grupa A &#8211; twarde narkotyki o największej szkodliwości. Zalicza się do nich heroina, kokaina, grzyby halucynogenne, a także ecstasy. Za ich posiadanie możemy dostać do siedmiu lat więzienia, a za handel – nawet dożywocie.</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>Grupa B – pośrednia, zaliczane są do niej narkotyki na bazie BMK, czyli amfetaminy oraz od niedawna również konopie indyjskie (marihuana, haszysz). Za posiadanie teoretycznie grozi nam do 5 lat więzienia, za sprzedaż do 14 lat.</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>Grupa C – narkotyki o najniższej szkodliwości to według brytyjskiego prawa głównie uspokajające i przeciwbólowe pigułki dostępne wyłącznie na receptę. Zazwyczaj posiadanie niewielkiej ilości kończy się upomnieniem lub zatrzymaniem do wyjaśnienia, choć teoretycznie możemy dostać nawet do 2 lat. Za handel zaś do 14 lat.</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>W stosunku do marihuany rząd brytyjski planuje wkrótce zastosowanie tzw. systemu trzech ciosów. Zatrzymany po raz pierwszy za posiadanie tej substancji otrzyma jedynie pouczenie, gdy zdarzy się to po raz drugi – mandat w wysokości do 80 funtów. Natomiast dopiero trzykrotna recydywa skończy się grzywną lub nawet wyrokiem sądowym.</em></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/przycpana-emigracja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapraszamy na Walentynki 2010</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/zapraszamy-na-walentynki-2010/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zapraszamy-na-walentynki-2010</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/zapraszamy-na-walentynki-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 13:55:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=223</guid>
		<description><![CDATA[Możesz przyjść ze swoją Walentynką, możesz też poszukać jej na imprezie, która odbędzie się 12 lutego w klubie Venue przy 25-27 Bruce Street w Belfaście. W programie najlepsze utwory z polskich i zagranicznych list przebojów. Warto wcześniej zadbać o wejściówki, dostępne w polskich sklepach na terenie Belfastu, ponieważ liczba miejsc na imprezie będzie ograniczona!
Dla czytelników Link Polska Express mamy pięć podwójnych wejściówek na imprezę.
By je otrzymać wystarczy wysłać mejla na adres redakcja@linkpolska.com i odpowiedzieć na pytanie: Kiedy obchodzimy Walentynki? Przy prawidłowych odpowiedziach decyduje kolejność zgłoszeń!
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-224" title="poster-web" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/02/poster-web.jpg" alt="" width="300" height="424" />Możesz przyjść ze swoją Walentynką, możesz też poszukać jej na imprezie, która odbędzie się <strong>12 lutego w klubie Venue przy 25-27 Bruce Street w Belfaście</strong>. W programie najlepsze utwory z polskich i zagranicznych list przebojów. Warto wcześniej zadbać o wejściówki, dostępne w polskich sklepach na terenie Belfastu, ponieważ liczba miejsc na imprezie będzie ograniczona!</p>
<h3>Dla czytelników Link Polska Express mamy pięć podwójnych wejściówek na imprezę.</h3>
<p>By je otrzymać wystarczy wysłać mejla na adres<strong> redakcja@linkpolska.com</strong> i odpowiedzieć na pytanie: <strong>Kiedy obchodzimy Walentynki?</strong> Przy prawidłowych odpowiedziach decyduje kolejność zgłoszeń!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/zapraszamy-na-walentynki-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie na weekendową imprezę?</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/gdzie-na-weekendowa-impreze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdzie-na-weekendowa-impreze</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/gdzie-na-weekendowa-impreze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 10:13:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=66</guid>
		<description><![CDATA[Nie samą pracą żyje człowiek – a zwłaszcza młodzi ludzie pamiętają, by w odpowiedni sposób zrelaksować się po trudach tygodnia. Link Polska Express zapytał młodych polskich bywalców klubów w Belfaście, dokąd warto się wybrać w weekend.
W znalezieniu odpowiedniego miejsca na weekendową zabawę pomogli nam Grzesiek, Michał, Łukasz i „Młodziak” czyli Piotr. Michał ma 21 lat jest na Wyspach od ponad trzech lat. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w znanej hiszpańskiej restauracji w Belfaście. W wolnych chwilach lubi pójść do kina, na siłownię oraz oczywiście do klubów. Grzesiek ma ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-65" title="weekend-impreza" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/02/weekend-impreza-300x225.jpg" alt="weekend-impreza" width="300" height="225" />Nie samą pracą żyje człowiek – a zwłaszcza młodzi ludzie pamiętają, by w odpowiedni sposób zrelaksować się po trudach tygodnia. Link Polska Express zapytał młodych polskich bywalców klubów w Belfaście, dokąd warto się wybrać w weekend.</strong></p>
<p>W znalezieniu odpowiedniego miejsca na weekendową zabawę pomogli nam Grzesiek, Michał, Łukasz i „Młodziak” czyli Piotr. Michał ma 21 lat jest na Wyspach od ponad trzech lat. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w znanej hiszpańskiej restauracji w Belfaście. W wolnych chwilach lubi pójść do kina, na siłownię oraz oczywiście do klubów. Grzesiek ma 23 lata i w Belfaście jest od półtora roku. &#8211; Interesuje się piłką nożną, gastronomią, sztukami walki oraz lubię posłuchać dobrej muzyki &#8211; mówi. &#8211; Wolny czas staram się spędzać aktywnie, zwiedzając najciekawsze zakątki Irlandii, a wieczorami wraz z przyjaciółmi udaje się do klubów.<br />
Łukasz ma najdłuższy staż na emigracji. Przyjechał do Belfastu, kiedy miał 15 lat – było to prawie sześć lat temu.  Teraz uczy się w „Bifi” czyli w Belfast Metropolitan College, a w wolnym czasie jeździ nurkować wraz z kolegami na pobliskie wybrzeże albo się powspinać. Oczywiście, lubi też wyjścia do tutejszych klubów. Piotr, czyli Młodziak, ma 26 lat i w Belfaście mieszka od czterech lat. &#8211; Zdecydowałem się na przyjazd do Belfastu z powodów finansowych jak i większość naszych rodaków – opowiada. &#8211; Moim celem i marzeniem jest otwarcie własnego warsztatu modyfikacyjno-motoryzacyjnego.</p>
<p>Nasi specjaliści postanowili nam polecić kilka klubów w Belfaście. &#8211; W weekend można wybrać się na początek do Mono (96-100 Ann Street Belfast BT1 3HH) – Mono jest małym, kameralnym klubem z odświeżonym wnętrzem i dobrą muzyką – mówią. &#8211; W środku jest całkiem miła atmosfera.</p>
<p>Gdzie dalej? &#8211; Można iść do Beach Clubu – mówią nasi rozmówcy. &#8211; W Beach Clubie (Odyssey Complex, Belfast, BT3 9QQ) bawimy się od 9 wieczorem do 1 w nocy. Jedną z atrakcji wieczorów są tanie drinki oraz muzyka mieszana. Wstęp do Beach Club kosztuje od 3 do 5 funtów.</p>
<p>Jaki jest najlepszy, zdaniem ekspertów, klub na weekendową imprezę? &#8211; To Box Club (Odyssey Complex, Belfast, BT3 9QQ) – odpowiadają zgodnie. – To naprawdę świetny klub z super atmosferą. Box Club jest jednym z najsłynniejszych klubów w Belfaście. Mieści się &#8211; tak jak Beach Club &#8211; w znanej hali „Odyssey Arena’’.W piątkowe wieczory „Box Club” otwarty jest na górnym sektorze klubu, zaś w soboty otwiera dla nas dwa poziomy &#8211; jeden z nich oferuje nam muzykę hip-hop a drugi muzykę techno.</p>
<p>A dokąd wybrać się na tzw. „afterek”? &#8211; Może to być Thompsons – mówią nasi bywalcy. &#8211; Thompsons jest klubem na tak zwaną dobitkę po imprezach zazwyczaj kończących się o pierwszej w nocy. Otwarty jest od godziny 9 wieczorem, a rozkręcając się około północy bawimy się do 3 nad ranem. Również w Thompsonie (3 Patterson Place, Belfast BT1 4HW) spotkać można najwięcej Polaków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/gdzie-na-weekendowa-impreze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ale Meksyk,  czyli Karnawał w kuchni</title>
		<link>http://linkpolska.com/gotuj-z-nami/ale-meksyk-czyli-karnawal-w-kuchni/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ale-meksyk-czyli-karnawal-w-kuchni</link>
		<comments>http://linkpolska.com/gotuj-z-nami/ale-meksyk-czyli-karnawal-w-kuchni/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2010 08:38:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gotuj z nami]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=140</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczął się Karnawał – i chyba każdy z Was, drodzy Czytelnicy ma w planach chociaż małą domową imprezkę z rodziną czy przyjaciółmi i znajomymi. Podpowiadamy, jak przygotować smaczne i niedrogie przysmaki na taki wieczór, a radą służy nam Tomasz Czaplicki, second chef w ekskluzywnym Bar Retro w gastronomicznym kompleksie Plough Inn w Hillsborough.
Na początek meksykańska przekąska z guacamole &#8211; czyli rzecz łatwa, ale bardzo efektowna. Główne role odegrają w niej guacamole oraz meksykański placek – tortilla wrap. Warto wiedzieć, że guacamole to meksykański sos, mający swe początki już w czasach ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozpoczął się Karnawał – i chyba każdy z Was, drodzy Czytelnicy ma w planach chociaż małą domową imprezkę z rodziną czy przyjaciółmi i znajomymi. Podpowiadamy, jak przygotować smaczne i niedrogie przysmaki na taki wieczór, a radą służy nam Tomasz Czaplicki, second chef w ekskluzywnym Bar Retro w gastronomicznym kompleksie Plough Inn w Hillsborough.</strong></p>
<p>Na początek meksykańska przekąska z guacamole &#8211; czyli rzecz łatwa, ale bardzo efektowna. Główne role odegrają w niej guacamole oraz meksykański placek – tortilla wrap. Warto wiedzieć, że guacamole to meksykański sos, mający swe początki już w czasach azteckich.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-141" title="guacamole" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/02/guacamole.jpg" alt="guacamole" width="540" height="424" /></p>
<p><strong>Co nam będzie potrzebne:</strong><br />
dwa dojrzałe (miękkawe) awokado,<br />
jedna mała, czerwona cebula,<br />
jedna czerwona i świeża papryczka chilli,<br />
jeden średni pomidor,<br />
kilka gałązek kolendry (coriander),<br />
sok z jednej limonki i starta skórka,<br />
sól, pieprz i tabasco do smaku,<br />
odwa placki tortilli (Tortilla Wraps, do kupienia chociażby w Tesco).</p>
<p>Awokado rozgniatamy widelcem. Z pomidora i papryki chilli usuwamy nasiona. Cebulę, paprykę i pomidor kroimy w małą kostkę. Obrywamy liście kolendry &#8211; tylko one są nam potrzebne – i siekamy je w miarę drobno. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą w miseczce, dodajemy sok i startą skórkę z limonki, sól, pieprz i kilka kropel tabasco. Miksturę smarujemy po całej powierzchni placka tortilli, zostawiając centymetrowy odstęp od brzegów.<br />
Zwijamy w rolkę (jak naleśnik) i ciasno owijamy folią spożywczą. Wstawiamy do zamrażalnika na jedną godzinę. Po wyjęciu z zamrażalnika, zrolowaną tortillę kroimy na mniej więcej 2-centymetrowe koreczki (kroimy w folii by nasza torilla się nie rozleciała). Folię ściągamy – i przekąska gotowa.</p>
<p>Po starterze czas na coś konkretnego. Proponuję Pollo la Picante &#8211; kurczak na ostro.</p>
<p><strong>Co nam będzie potrzebne: </strong><br />
dwie lub trzy piersi z kurczaka,<br />
jedna średnia biała cebula,<br />
trzy ząbki czosnku,<br />
jedna zielona i jedna żółta papryka,<br />
puszka (400g) czerwonej fasoli,<br />
puszka (400g) pomidorów,<br />
50g jalapeno (bardzo ostra marynowana papryczka, można ją kupić w Tesco na półce z oliwkami lub też w Asian Market),<br />
świeża kolendra,<br />
300 ml wywaru drobiowego – może być z kostki,<br />
yżka stołowa kminu rzymskiego (cumin),<br />
dwie łyżki stołowe mąki, płaska łyżeczka pieprzu cayenne, sól i pieprz.</p>
<p>Kurczaka kroimy w kostkę i podsmażamy na mocno rozgrzanej patelni –  bardzo gorąca patelnia to sposób na to, by mięso nie przywierało.  Warzywa kroimy w większą kostkę,  zaś jalapeno możemy albo posiekać, albo dodać w całosci.<br />
Gdy kurczak się zarumieni, dodajemy cebulę, czosnek, pieprz cayenne oraz kmin rzymski, jalapeno i podsmażamy. Dodajemy mąkę i przesmażamy wszystko przez mniej więcej 2-3 minuty. Następnie dodajemy wywar z warzyw i pomidory, mieszamy wszystkie składniki i gotujemy około 10 &#8211; 15 minut.<br />
Kolejny krok do dodanie fasoli – najpierw musimy ją odsączyć, a po dodaniu na patelnię całość znów gotujemy następne 5 minut. Na koniec dorzucamy posiekane liście kolendry, nie zapominamy również o soli i pieprzu.<br />
Gotową potrawę podawać można na wiele sposobów – z kolbą ugotowanej kukurydzy, z ryżem lub z plackiem tortilli. Mogą być też pieczone ziemniaczki. Jeśli zdecydujecie się na tortillę, pamiętajcie, by wcześniej podgrzać ją w piekarniku – będzie wtedy pysznie chrupiąca.</p>
<p>A na koniec coś na pragnienie! Do pikantnej potrawy przydałoby się coś na ochłodę. Polecam Tequilę Bum Bum. Przygotowanie tego napitku jest jeszcze prostsze od jego nazwy. Potrzebujemy (na jedną porcję): 50 ml tequili oraz 50 ml sprite lub fanty a także odpowiedni „sprzęt” &#8211; wysoką szklankę i dwie podstawki pod piwo. Składniki wlewamy do szklanki, jedną podstawką przykrywamy szklankę, drugą stawiamy pod szklanką i robimy „bum bum” miksując płyny. Na zdrowie! I oczywiście smacznego karnawału.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/gotuj-z-nami/ale-meksyk-czyli-karnawal-w-kuchni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

