<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Link Polska Express &#187; belfast</title>
	<atom:link href="http://linkpolska.com/tag/belfast/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://linkpolska.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 12:49:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Niezłe ziółko, czyli „great rock`n`roll swindle” z Pawłem Z.</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niezle-ziolko-czyli-%25e2%2580%259egreat-rocknroll-swindle%25e2%2580%259d-z-pawlem-z</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Oct 2010 09:48:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Blood Brothers]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Kobranocka]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Z.]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[przekręt]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=1046</guid>
		<description><![CDATA[Miało być miło i fajnie, wyszedł skandal i zamieszanie. Kobranocka w Belfaście nie zagra – przynajmniej w terminie, ogłaszanym od dłuższego czasu również i na naszych łamach, zaś wokół organizatora koncertu pojawia się coraz więcej pytań.
Krew i rock
W zapowiedziach wszystko wyglądało jednak wspaniale. Jedna z osób, która kupiła bilet na koncert, miała dostać niepowtarzalną okazję, by razem z zespołem Kobranocka ze sceny zaśpiewać najsłynniejszych chyba hit grupy – piosenkę „Kocham Cię jak Irlandię”&#8230; Organizator zapowiadał też i kolejne niespodzianki&#8230; m.in. jednym z gości z Polski na specjalnym koncercie w Belfaście ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miało być miło i fajnie, wyszedł skandal i zamieszanie. Kobranocka w Belfaście nie zagra – przynajmniej w terminie, ogłaszanym od dłuższego czasu również i na naszych łamach, zaś wokół organizatora koncertu pojawia się coraz więcej pytań.</p>
<p><strong>Krew i rock</strong></p>
<p>W zapowiedziach wszystko wyglądało jednak wspaniale. Jedna z osób, która kupiła bilet na koncert, miała dostać niepowtarzalną okazję, by razem z zespołem Kobranocka ze sceny zaśpiewać najsłynniejszych chyba hit grupy – piosenkę „Kocham Cię jak Irlandię”&#8230; Organizator zapowiadał też i kolejne niespodzianki&#8230; m.in. jednym z gości z Polski na specjalnym koncercie w Belfaście miał być&#8230; Janusz Palikot. Opowieści organizatora i jego obietnice przekonały kilka lokalnych polskich biznesów do wsparcia pomysłu.</p>
<p>Wiele osób uważało jednak, że pomysł od samego początku był kontrowersyjny. Już sama idea budziła uśmiech wśród niektórych – zwłaszcza tych, którzy koncerty rockowe znają dość dobrze z własnych doświadczeń. &#8211; Zbiórka krwi na koncercie? &#8211; śmieje się Marcin, który w Polsce częśto bywał na rockowych imprezach. &#8211; Przecież taka muzyka to nieodłączne tło do piwka, innego alkoholu, do papierosów. I tam miał być podstawiony autobus do zbierania krwi?&#8230; No to nieźle, mogłyby być wesołe transfuzje&#8230;</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/10/iStock_000010810504XSmall.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1047" title="iStock_000010810504XSmall" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/10/iStock_000010810504XSmall-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Paweł Z. &#8211; bo on stał za organizacją koncertu – dał się poznać wcześniej jako animator dość ciekawej bądź co bądź inicjatywy: stowarzyszenia łączącego polskich krwiodawców mieszkających w Irlandii Północnej. Blood Brothers – bo tak się nazwali – mieli darem krwi odpłacić miejscowym za gościnność. Jubileuszowy – organizowany w 25 rocznicę powstania zespołu Kobranocka – koncert miał być świętem na kształt „Polskiego Pikniku”. Zresztą nieprzypadkowo chyba organizator za cel postawił sobie zrobienie koncertu w tym samym miejscu, gdzie przed ponad dwoma laty tysiące Polaków bawiło się przy T.Love. &#8211; St Georges Market to jednak miejsce bardzo specyficzne i niełatwe do organizowania takich wydarzeń – mówią osoby, które pracowały przy tamtym wydarzeniu, podając jako przykład problemy chociażby z nagłośnieniem sali.</p>
<p>Właśnie nagłośnienie okazało się jednym z gwoździ do trumny całego przedsięwzięcia. W pierwszych informacjach organizator zapewniał, że wszystko pod kątem techniki jest przygotowane i zapewnione. Twierdził, że Kobranocka sama przywiezie swe nagłośnienie i „to żaden problem”. Menadżer Kobranocki, Mietek Watza mówi: &#8211; Oczywiście, moglibyśmy wynająć TIR-a i przyjechać z nagłośnieniem z Polski, ale koszt takiej wyprawy to byłoby co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Nie sądzę, by organizator miał takie pieniądze, by je wyłożyć. Poza tym rozmawialiśmy też z T.Love o specyfice miejsca w Belfaście. Tam konieczny jest lokalny akustyk, który dobrze wie, jak wszystko odpowiednio ustawić&#8230;</p>
<p>Menago zespołu dodaje, że chociaż bardzo chcieli zagrać w Belfaście, to jednak nie mogli pozwolić na to, by zaprezentować się publiczności grając na „sprzęcie ze świetlicy”, bo niestety takie właśnie propozycje padły ze strony organizatora. &#8211; Myślę, że on naprawdę chciał zrobić ten koncert. Może po prostu sytuacja go przerosła? &#8211; zastanawia się Watza.</p>
<p><strong>Umowy nie ma, plakaty są</strong></p>
<p>Osoby z doświadczeniem w organizacji imprez masowych i koncertów podkreślają, że plakaty i bilety drukuje się w momencie, kiedy podpisana jest już co najmniej umowa z wykonawcą, a w zasadzie robi się to w momencie, kiedy wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Tymczasem tutaj sytuacja wyglądała zupełnie odwrotnie. Najpierw pojawiły się plakaty i sprzedaż biletów, a potem dopiero organizator zaczął konkretne negocjacje z zespołem (który w zasadzie tylko wstępnie zabukował datę w swym koncertowym kalendarzu), oraz starał się ogarnąć kwestie techniczne. Kiedy zaniepokojeni sponsorzy przedsięwzięcia zaczęli dopytywać się o konkrety, dowiedzieli się, że nagłośnienie to załatwia jeszcze ktoś inny, ale wszystko będzie na czas. No, w ostateczności zmieni się miejsce. Kiedy okazało się, że nie tak łatwo znaleźć inną salę koncertową posiadającą nagłośnienie i wolny termin, plan koncertu posypał się jak domek z kart&#8230; Mimo to do ostatniej chwili sprzedawano bilety – m.in. w Lurgan na tydzień przed datą koncertu, kiedy wiadome już było, że Kobranocka do Belfastu nie przyjedzie, na wejściówki naciągnięto jeszcze kilkanaście osób. Z naszych źródeł wiadomo, że mogła to być rozpaczliwa próba organizatora spłacenia domagających się wyjaśnień sponsorów.</p>
<p>- Od samego początku sprawa wyglądała dla mnie dość dziwnie – mówi jeden z polskich przedsiębiorców, który był namawiany do wsparcia imprezy. &#8211; Nie znam się co prawda na organizacji koncertów, ale wiem, że przy takich przedsięwzięciach w grę wchodzą tysiące funtów. Tymczasem pan organizator przy mnie głośno zastanawiał się, że od jednego ze sponsorów powinien wziąć 300 funtów, zamiast 250, bo „lepiej by na tym wyszedł”. Wtedy zacząłem się zastanawiać, o co w tym wszystkim chodzi&#8230;</p>
<p><strong>Krajobraz po&#8230;</strong></p>
<p>Teraz sytuacja przypomina małe pobojowisko. Sklepy, które sprzedawały bilety na koncert, przyjmują zwroty i oddają pieniądze. Coraz więcej sygnałów dociera jednak z południa wyspy, gdzie również sprzedawane były bilety. Tam jednak ludzie nie za bardzo jednak wiedzą dokąd zwrócić się po zwroty – stąd m.in. telefony do firm, wymienionych na plakacie jako sponsorzy czy patroni medialni. Tymczasem wszystkie te firmy</p>
<p>Na wyłożone na koncert pieniądze czeka też Edward Kowalski, właściciel sieci sklepów Karolina. Za namową Pawła Z. został głównym sponsorem imprezy. Teraz nie może dostać ich z powrotem – a trudno powiedzieć, że cała otoczka wokół imprezy była dobrą reklamą dla jego firmy. Organizator najpierw umówił się na spotkanie, a potem&#8230; przysłał smsa, w którym twierdził, że na razie nie może się spotkać bo „z wiadomych względów” musiał wyjechać do Polski&#8230;</p>
<p><strong>Społeczny Komitet Organizacji Pielgrzymki</strong></p>
<p>Tymczasem z innych źródeł wiadomo, że pan Paweł do Polski za bardzo pojechać nie może, jeśli nie chce się narazić na kłopoty. Dotarliśmy do artykułu z „Gazety Pomorskiej” z 2008 roku, która opisuje następującą historię pod tytułem „Oszust proponował wycieczkę do Rzymu, teraz jest poszukiwany”:</p>
<p>„Do ośmiu lat więzienia grozi 47-letniemu Pawłowi Z., który proponując wycieczki do Rzymu zdołał wyłudzić pieniądze od kilkunastu osób” – donosiło włocławskie wydanie dziennika. <em>„Trwający trzy miesiące przestępczy proceder pozwolił (&#8230;) na wyłudzenie od różnych osób co najmniej 8,5 tysiąca złotych. W styczniu (`98) Paweł Z. wynajął biuro na osiedlu Zazamcze. Za pośrednictwem lokalnych mediów, w których ukazywały się ogłoszenia, proponował wyjazd z Warszawy na wycieczkę do Rzymu. Wstępny koszt wycieczki miał wynosić 750 zł.</em></p>
<p><em>O pomoc prosił wolontariuszy, których pozyskał rozmieszczając ogłoszenia w placówkach oświatowych. Zwabieni wyjazdem do Rzymu i niską kwotą wycieczki – 100 zł – nastolatkowie chętnie wpłacali pieniądze do rąk oszusta. Ich rola miała polegać na pomocy przy organizacji wyjazdu oraz podczas pobytu w Rzymie i Watykanie. Dla uwiarygodnienia swej działalności Paweł Z. posługiwał się pieczątką „Społecznego Komitetu Organizacyjnego Pielgrzymki(&#8230;)”.</em></p>
<p>Jak informuje „Pomorska”, kiedy zbliżał się termin wyjazdu na wycieczkę do Rzymu, nagle drzwi biura okazały się zamknięte, a organizator przestał odbierać telefony. Został potem zatrzymany przez policję, trafił na krótko do aresztu. <em>„Przed sądem miał odpowiadać z wolnej stopy, ale nagle zniknął” </em>- pisze „Pomorska”. <em>- „Niewykluczone, że przebywa poza granicami kraju”.</em></p>
<p>Według ostatnich informacji Paweł Z. zniknął z Irlandii Północnej. Najprawdopodobniej przebywa w Anglii. Do sprawy będziemy wracać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/niezle-ziolko-czyli-%e2%80%9egreat-rocknroll-swindle%e2%80%9d-z-pawlem-z/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ryanair odlatuje z Belfastu</title>
		<link>http://linkpolska.com/news/ryanair-odlatuje-z-belfastu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ryanair-odlatuje-z-belfastu</link>
		<comments>http://linkpolska.com/news/ryanair-odlatuje-z-belfastu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 13:58:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Belfast City Airport]]></category>
		<category><![CDATA[lotnisko]]></category>
		<category><![CDATA[loty]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[Ryanair]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=941</guid>
		<description><![CDATA[Zła wiadomość dla podróżujących z Belfastu do Wielkiej Brytanii &#8211; od 31 października swe loty z Belfast City Airport likwiduje Ryanair.
Władze linii lotniczej oznajmiły, że powodem tej decyzji jest brak zgody na przedłużenie pasa startowego lotniska im. George Besta. Przeciw tej inwestycji protestowali mieszkańcy sąsiadujących z portem lotniczych osiedli.
Rocznie z usług Ryanaira korzystało 800 pasażerów wylatujących z Belfast City Airport. Samoloty latały z Belfastu do Londynu Stansted, Liverpoolu, East Midlands, Bristolu i na Glasgow Prestwick.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/ryanair.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-942" title="ryanair" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/ryanair-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Zła wiadomość dla podróżujących z Belfastu do Wielkiej Brytanii &#8211; od 31 października swe loty z Belfast City Airport likwiduje Ryanair.</strong></p>
<p>Władze linii lotniczej oznajmiły, że powodem tej decyzji jest brak zgody na przedłużenie pasa startowego lotniska im. George Besta. Przeciw tej inwestycji protestowali mieszkańcy sąsiadujących z portem lotniczych osiedli.</p>
<p>Rocznie z usług Ryanaira korzystało 800 pasażerów wylatujących z Belfast City Airport. Samoloty latały z Belfastu do Londynu Stansted, Liverpoolu, East Midlands, Bristolu i na Glasgow Prestwick.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/news/ryanair-odlatuje-z-belfastu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska kultura w Belfaście</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=polska-kultura-w-belfascie</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 May 2010 19:52:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Gurdowa]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Tydzień Kultury Polskiej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=555</guid>
		<description><![CDATA[Wernisaż wyjątkowej wystawy zdjęć w Red Barn Gallery w Belfaście był wstepem do Tygodnia Kultury Polskiej, który już po raz czwarty zagości w Irlandii Północnej. Oficjalne rozpoczęcie planowane jest na środę.
Już po raz czwarty Belfast będzie gościć Tydzień Kultury Polskiej. W tym roku impreza promująca nasz dorobek artystyczny i kulturalny odbywać się będzie pod znakiem folkloru. Tydzień jest określeniem dość umownym, patrząc na kalendarz imprez w stolicy Irlandii Północnej – z polską kulturą spotykać się będzie można od 6 do 16 maja. A nawet – biorąc pod uwagę wcześniejsze otwarcie ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste"><strong>Wernisaż wyjątkowej wystawy zdjęć w Red Barn Gallery w Belfaście był wstepem do Tygodnia Kultury Polskiej, który już po raz czwarty zagości w Irlandii Północnej. Oficjalne rozpoczęcie planowane jest na środę.</strong></div>
<div>Już po raz czwarty Belfast będzie gościć Tydzień Kultury Polskiej. W tym roku impreza promująca nasz dorobek artystyczny i kulturalny odbywać się będzie pod znakiem folkloru. Tydzień jest określeniem dość umownym, patrząc na kalendarz imprez w stolicy Irlandii Północnej – z polską kulturą spotykać się będzie można od 6 do 16 maja. A nawet – biorąc pod uwagę wcześniejsze otwarcie niezmiernie ciekawej wystawy zdjęć z zupełnie innej epoki – od 1 maja.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/05/gurdowa1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-557" title="gurdowa1" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/05/gurdowa1-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></div>
<div>Jak już wspomnieliśmy, w Red Barn Gallery w Belfaście oglądać można wystawę zdjęć Stefanii Gurdowej &#8211; „Klisze przechowuje się”. Ekspozycji tej towarzyszy bardzo ciekawa historia. Przed jedenastu laty, na strychu jednej z kamienic w Dębicy znaleziono ponad tysiąc zniszczonych szklanych negatywów. Na większości widniały ekspresyjne portrety anonimowych osób, które mieszkały w okolicy w dwudziestoleciu międzywojennym.  Po poszukiwaniach, przeprowadzonych przez fotografów z grupy visavis.pl i członków Fundacji Imago Mundi, z cienia wydobyła się postać niezwykła: samodzielna, konsekwentna, obdarzona talentem kobieta, która tworzyła z dala od wielkich centrów kultury, portretując na zamówienie sąsiadów: sklepikarzy, rzemieślników, chłopów, księży czy Żydów. Właśnie niektóre z tych tajemniczych portretów zobaczyć można w Red Barn Gallery.</div>
<div></div>
<div id="_mcePaste">Jak już wspomnieliśmy, Tydzień Kultury Polskiej odbywać się będzie pod znakiem folkloru – nie może zatem zabraknąć folkowej muzyki. I będzie to muzyka w naprawdę topowym wykonaniu – 7 maja w klubie Black Box posłuchać będzie można jak wspólnie grają polscy górale i muzycy z Jamajki – czyli Trebunie Tutki i Twinkle Brothers. Muzycy spotkali się pierwszy raz kilkanaście lat temu – i już przy pierwszym spotkaniu legendarny jamajski muzyk  Norman „Twinkle” Grant od razu odnalazł znaną z roots – reggae wibrację w dźwiękach z polskich Tatr.</div>
<div>Oficjalne otwarcie Tygodnia Kultury Polskiej również będzie muzyczne. Z racji trwającego właśnie Roku Chopinowskiego na początek spotkania z polską kulturą – w środę, 5 maja w Ulster Museum zagra swój koncert Ewa Pobłocka. Pianistka występowała już w Europie, obu Amerykach, jak również w Singapurze, Korei, Japonii i Australii, dając koncerty z najsłynniejszymi orkiestrami w najbardziej znamienitych salach koncertowych. Wielokrotnie odwiedzała kraje Europy jako solistka Filharmonii Warszawskiej, grającej pod batutą tak wybitnych dyrygentów jak Kazimierz Kord i Antoni Wit. To wszechstronna pianistka o szerokim repertuarze, odnajdująca się zarówno w kameralnych recitalach jak i wykonaniach orkiestrowych, chętnie też akompaniuje śpiewakom.</div>
<div id="_mcePaste">Smakowicie zapowiada się zaś impreza planowana na sobotę, 8 maja. W namiocie ustawionym Custom House Square poznać będzie bowiem można „Smak Polski”. Ma być to okazja do rodzinnej zabawy, przy dźwiękach polskiej muzyki ludowej w wykonaniu Trebuniów oraz Orląt – zespołu muzycznego z Londynu. Będą też polskie przysmaki, nie zabraknie też zaproszonych miejscowych artystów – tancerzy. Pokażą się także inne emigranckie społeczności – indyjska i chińska.</div>
<div id="_mcePaste">Folkowe spotkania polskiej kultury z miejscową jest jednym z założeń tegorocznej edycji Tygodnia Kultury Polskiej. Progarm przewiduje między innymi polski dzień w Ulster Folk and Transport Museum, czy też warsztaty w Ulster Museum, na których tutejsi uczyć się będą wykonywania klasycznych polskich ludowych wycinanek. Przewidziany jest także popularny na Wyspach Pub Quiz – w wiedzy o Polsce (i nie tylko) zmierzyć się będzie można w niedzielę 9 maja, o 12.30 w pubie John Hewitt Bar.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/polska-kultura-w-belfascie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożegnaliśmy Ich razem</title>
		<link>http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pozegnalismy-ich-razem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2010 06:56:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[Tragedia w Smoleńsku]]></category>
		<category><![CDATA[uroczystości]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=481</guid>
		<description><![CDATA[
Polacy mieszkający w Irlandii Północnej zjednoczyli się, żegnając ofiary tragicznej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.  W sobotę spotkaliśmy się na wieczornym czuwaniu przed City Hallem, w niedzielę modliliśmy się wspólnie w kościele św. Antoniego we wschodnim Belfaście. Pod zdjęciami prezydenckiej pary składaliśmy kwiaty i zapalaliśmy znicze, nie zabrakło łez wzruszenia.
Prosimy o używanie strzałek do nawigacji pod zdjęciami, by przejrzeć całą galerię.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/04/z8.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-486" title="z8" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/04/z8-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p>Polacy mieszkający w Irlandii Północnej zjednoczyli się, żegnając ofiary tragicznej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.  W sobotę spotkaliśmy się na wieczornym czuwaniu przed City Hallem, w niedzielę modliliśmy się wspólnie w kościele św. Antoniego we wschodnim Belfaście. Pod zdjęciami prezydenckiej pary składaliśmy kwiaty i zapalaliśmy znicze, nie zabrakło łez wzruszenia.</p>
<p>Prosimy o używanie strzałek do nawigacji pod zdjęciami, by przejrzeć całą galerię.</p>

<div class="ngg-imagebrowser" id="ngg-imagebrowser-5-481">

	<h3>z1</h3>

	<div class="pic">
<a href="http://linkpolska.com/wp-content/gallery/uroczystosc1/z1.jpg" title="" class="shutterset_uroczystosc1">
	<img alt="z1" src="http://linkpolska.com/wp-content/gallery/uroczystosc1/z1.jpg"/>
</a>
</div>
	<div class="ngg-imagebrowser-nav"> 
		<div class="back">
			<a class="ngg-browser-prev" id="ngg-prev-47" href="http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/?pid=47">&#9668; Back</a>
		</div>
		<div class="next">
			<a class="ngg-browser-next" id="ngg-next-39" href="http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/?pid=39">Next &#9658;</a>
		</div>
		<div class="counter">Picture 1 of 20</div>
		<div class="ngg-imagebrowser-desc"><p></p></div>
	</div>	

</div>	


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/featured/pozegnalismy-ich-razem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rodak rodakowi wilkiem</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/rodak-rodakowi-wilkiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rodak-rodakowi-wilkiem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/rodak-rodakowi-wilkiem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Apr 2010 10:59:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=393</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli myślisz, że świeżo poznany na emigracji rodak chce ci bezinteresownie pomóc, to raczej się mylisz. On chce Cię bezinteresownie obrobić. Jesteśmy chyba jedyną nacją, która za granicą, zamiast się wspierać, robi sobie nawzajem „kuku”.
Historii o tym, jak Polak Polaka wykorzystał, na emigracji słyszy się mnóstwo. Niektórzy opowiadają o tym z dumą, jak to znajomi, lub nawet oni sami „znaleźli frajerów”, inni ze wstydem przyznają się do własnej naiwności, jeszcze inni po prostu wolą przemilczeć całą sytuację. Milczenie nie oznacza jednak, że czegoś nie było.
Również tutaj, w Irlandii Północnej, w ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-396" title="agresja_330" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/04/agresja_330-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" />Jeśli myślisz, że świeżo poznany na emigracji rodak chce ci bezinteresownie pomóc, to raczej się mylisz. On chce Cię bezinteresownie obrobić. Jesteśmy chyba jedyną nacją, która za granicą, zamiast się wspierać, robi sobie nawzajem „kuku”.</strong></p>
<div id="_mcePaste">Historii o tym, jak Polak Polaka wykorzystał, na emigracji słyszy się mnóstwo. Niektórzy opowiadają o tym z dumą, jak to znajomi, lub nawet oni sami „znaleźli frajerów”, inni ze wstydem przyznają się do własnej naiwności, jeszcze inni po prostu wolą przemilczeć całą sytuację. Milczenie nie oznacza jednak, że czegoś nie było.</div>
<div id="_mcePaste">Również tutaj, w Irlandii Północnej, w Belfaście, Lurgan, Derry, Newry, w wielu innych miejscowościach gdzie los Polaków na emigrację rzucił, dzieją się takie historie. Nam opowiedziano o tylko kilku spośród nich, ale to już wystarczy, byśmy sami zobaczyli, jacy dla siebie jesteśmy.</div>
<h3>„Pomogę wam z szefem”</h3>
<div>Jacka w Irlandii Północnej nie ma już od kilku miesięcy, bo za dużo ludzi zaczęło go szukać. Dzisiaj wszyscy jego znajomi – znajomi stąd, a nie z Polski – są już przekonani, że ten niepozorny, bardzo dobrze mówiący po angielsku dwudziestokilkulatek przyjechał tu tylko po to, by „wydoić” jak najbardziej się da naiwnych rodaków. Pomógł na przykład grupce kilku niezbyt dobrze władających językiem angielskim osób dostać się do firmy sprzątającej. &#8211; Załatwię wam wszystko, dogadam się z szefem, bo go znam – obiecywał. &#8211; Niczym się nie musicie martwić.</div>
<div id="_mcePaste">Nawet pieniądze z wypłat sam przynosił swoim „podopiecznym”. &#8211; Na razie dostajecie najniższą stawkę, ale już niedługo będzie mała podwyżka – mówił. Czas płynął, podwyżki nie było, a kiedy jeden z pracowników rozwalił sobie rękę podczas pracy, okazało się też zupełnie przypadkiem, że wszyscy są tam zatrudnieni „na czarno”. Potem wyszło na jaw, że Jacek „potrącał” sobie nalezność z każdej wypłaty. Oczywiście, kontakt z „kolegą” urwał się momentalnie, telefon przestał odpowiadać, a mężczyzna wyprowadził się w nieznane.</div>
<h3>„Pomogę założyć Ci konto”</h3>
<div>Marta siedzi w Belfaście już od trzech lat, ale do dzisiaj pamięta, jak to „pomógł” jej znajomy w sprawach bankowych. Chciała założyć konto, nie miała jednak potwierdzenia adresu, potrzebnego do załatwienia sprawy w banku. &#8211; To wtedy kolega, a raczej już ekskolega, bo raz, że nie mam pojęcia gdzie zniknął, a dwa, że nie chce go widzieć na oczy – powiedział, że pomoże – opowiada nam Marta. &#8211; Poświadczył wszystko na swój adres, założyłam konto, wydawało mi się, że wszystko jest super, tylko jakoś długo nie przysyłali mi karty i pinu&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Okazało się – po ponad miesiącu oczekiwania – że bank przysłał wszystko już po kilku dniach. A kolega wykorzystał sytuację i podebrał trochę pieniędzy Marcie. Oczywiście, do końca twierdził, że na jego adres żadna karta nie przyszła&#8230;</div>
<h3>„Zróbmy razem biznes”</h3>
<div>Tomek i Sławek znali się jeszcze z Polski. Razem z paczką znajomych postanowili pojechać do Irlandii Północnej, zamieszkali w jednym z miasteczek niedaleko Belfastu. Po pierwszym etapie „fabrycznym” postanowili jednak pójść na swoje – doszli do wniosku, że nie przyjechali tutaj harować, tylko zarobić pieniądze. Znaleźli lokal, otworzyli mały biznesik. Początkowo wszystko wyglądało różowo. Przychodzili klienci, interes przynosił dochód. Tylko nagle przestał. Co się okazało? Jedenz z biznesowych partnerów – bo jakakolwiek przyjaźń czy koleżeństwo błyskawicznie się skończyły – zaczął sobie w pewnej chwili „wypłacać premię” z przychodów, nie mówiąc o tym nic swemu partnerowi. Biznes się skończył, zostały jeszcze długi, z którymi oczywiście musi walczyć ten bardziej uczciwszy&#8230;</div>
<h3>„Tani pokój do wynajęcia”</h3>
<div>To przygoda dość często spotykająca rodaków na początku emigracyjnej drogi. Mały problem, kiedy we wspólnym mieszkaniu z Polakami zaczynają nam ginąć drobiazgi z łazienki czy lodówki. Gorzej, kiedy nagle zaczyna się nam nie zgadzać kasa w odłożonych zaskórniakach. A do tego po czasie okazuje się, że mieszkanie było o wiele tańsze, niż nam mówiono, a nasz rent za pokój w cztero czy pięciosypialnianym domku pokrywał niemal połowę rachunków. &#8211; Na początku myślałem, że po prostu to taka droga dzielnica – opowiada Grzesiek, który za jeden nieduży pokój w okolicach Ormeau Parku płacił 400 funtów miesięcznie. &#8211; Potem opadła mi szczeka, jak zobaczyłem oferty biur nieruchomości. A kiedy postanowiłem się szybko wyprowadzić na lepsze i tańsze mieszkanie, dowiedziałem się, że muszę zapłacić jeszcze miesiąc czynszu, mimo że w umowie nic takiego nie było. Kiedy chciałem sam skontaktować się z landlordem, Polacy, z którymi mieszkałem, w ogóle nie chcieli dać mi kontaktu. Póxniej doszedłem do wniosku, że sami powymyslali te opłaty i szukali jelenia&#8230;</div>
<h3>„Tylko podpisz, to dostaniesz zasiłek”</h3>
<div>Trzeba przyznać, że w wielu przypadkach Polacy troszkę pomagają swoim cwanym rodakom. Podpisywanie dokumentów bez przyjrzenia się, co się podpisuje, jest bowiem dość ryzykowne. A taka była metoda Marcina na zdobycie pieniędzy z zasiłków szerokiego grona niezbyt obeznanych w angielskim rodaków. Oferował im pomoc w dostaniu różnego rodzaju benefitów. Wszystko legalnie, na legalnych paierach – tylko, że wszędzie numer konta, na które miały trafić pieniądze był ten sam. Czyli Marcina. Zanim zainteresowani zorientowali się, że coś tu nie gra, mężczyzna zgarnął całkiem sporą sumkę. I oczywiście zniknął z UK szybciutko.</div>
<h3>Dlaczego?</h3>
<div>W jednym z wywiadów o tym złym obliczu „nowej” polskiej emigracji mówi działaczka polonijna z Wielkiej Brytanii, mieszkająca na wyspach od 1957 roku księżna Renata Sapieżyna. Jej zdaniem podstawową przyczyną wciąż jest to, że wszyscy jesteśmy spod wpływu komunistycznego. &#8211; Przez całe lata patriotycznym obowiązkiem było oszukiwanie pracodawcy. Jeśli się tylko dało, to należało go oszukać na pieniądze albo wymigiwać się od pracy. To niestety pokutuje w nas do dziś. Dopiero najmłodsze pokolenie pochodzące ze światłych rodzin jest od tego wolne – mówi. &#8211; Drugim powodem jest gonitwa za pieniędzmi. Zarabiając mało w Polsce lub relatywnie mało w Wielkiej Brytanii, każdy szuka dodatkowych środków, często uciekając się do nielegalnych sposobów. Bardziej cwani ludzie wykorzystują naiwność nowo przybyłych i ich zagubienie w nowych realiach. To bardzo smutne.</div>
<div>Wykorzystani Polacy przestrzegają aby nie ufać nikomu. Aby nie opowiadać o swoim życiu na emigracji, o tym gdzie się pracuje, co się robi i jak nam się powodzi. Twierdzą, że nigdy nie wiadomo tak naprawdę z kim się rozmawia. Osoba może udawać przyjaciela, doskonale wiedząc jaki ma w tym cel. Nie chodzi tylko o zwyczajne życie osobiste, ale także o robienie interesów z Polakami.</div>
<h3>Najbliżsi też ranią</h3>
<div>Mroczną stroną pozostają też konflikty rodzinne. Tu również nie ma złudzeń – zamiast trzymać się razem w rodzinnym gronie i walczyć z emigracyjnymi przeciwnościami, domowe ognisko staje się miejscem odreagowania frustracji, żali i niepowodzeń. Maryla wyprowadziła się ostatnio od męża do znajomych. Na szczęście ci znajomi okazali się pomocnymi rodakami. &#8211; Mąż miał problemy w pracy, obcięli mu liczbę godzin, do tego ciągle nie był w stanie poprawić się z angielskim, takie błędne koło – kręci głową kobieta. &#8211; Pił, zaczął mnie wyzywać i bić. Ostrzegałam go kilkukrotnie, że to złe, że nie chce tak żyć, że przecież tu miało być nam lepiej.W końcu nie wytrzymałam. Pomieszkam trochę u znajomych, zanim nie odłożę pieniędzy na bilet do Polski.</div>
<div>O rosnącym problemie przemocy domowej mówią także przestawiciele Stowarzyszenia Polskiego w Irlandii Północnej. Aleksandra Łojek Magdziarz, oficer łącznikowy, zajmująca się rozwiązywaniem m.in. problemów w kontaktach Polaków z policją, przyznaje, że takich spraw jest coraz więcej. Tym tematem zajmiemy się szerzej już w najbliższych numerach magazynu Link Express.</div>
<div>Imiona niektórych „bohaterów” tekstu zostały zmienione. Okoliczności – dla przestrogi pozostałych – raczej nie.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/rodak-rodakowi-wilkiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Guralesko w Belfaście</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/guralesko-w-belfascie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=guralesko-w-belfascie</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/guralesko-w-belfascie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 18:13:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Don Guralesko]]></category>
		<category><![CDATA[Gural]]></category>
		<category><![CDATA[hip hop]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Link Express]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Będzie się działo – fani hip-hopu w Belfaście i okolicach już zacierają ręce. 23 kwietnia przyjeżdża tu Don GURALesko, jedna z gwiazd polskiego HH.
Gural działa na polskiej scenie hip-hopowej od 1995 roku i jest członkiem takich grup muzycznych jak Killaz Group, Super Grupa, K.A.S.T.A., PDG Kartel oraz GTW. DonGURALesko współpracował też z takimi wykonawcami jak Tede, Sido, DJ Kostek, Matheo, Rafi, Paluch, DJ Story, Mixer czy Pezet. Wywodzi się ze słynnej poznańskiej szkoły hip-hopu – miłości do swego miasta nie ukrywa zresztą w swych tekstach. Najsłynniejszy album rapera to El ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste">Będzie się działo – fani hip-hopu w Belfaście i okolicach już zacierają ręce. 23 kwietnia przyjeżdża tu Don GURALesko, jedna z gwiazd polskiego HH.</div>
<div id="_mcePaste">Gural działa na polskiej scenie hip-hopowej od 1995 roku i jest członkiem takich grup muzycznych jak Killaz Group, Super Grupa, K.A.S.T.A., PDG Kartel oraz GTW. DonGURALesko współpracował też z takimi wykonawcami jak Tede, Sido, DJ Kostek, Matheo, Rafi, Paluch, DJ Story, Mixer czy Pezet. Wywodzi się ze słynnej poznańskiej szkoły hip-hopu – miłości do swego miasta nie ukrywa zresztą w swych tekstach. Najsłynniejszy album rapera to El Polako z 2008 roku.</div>
<div><img class="alignleft size-medium wp-image-377" title="plakat_IRLANDIA-wlasciwy" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/plakat_IRLANDIA-wlasciwy-212x300.gif" alt="" width="212" height="300" />To pierwszy potwierdzony koncert polskiego rapera w tym roku w Belfaście, ale nieoficjalnie mówi się, że miłośników HH czeka jeszcze wiele przyjemnych niespodzianek – być może uda się m.in. doprowadzić do  koncertów Nagłego Ataku Spawacza – innej legendy poznańskiego rapu. Szczegóły znaleźć będzie można w miesięczniku Link Express oraz na portalu www.linkpolska.com.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/guralesko-w-belfascie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żywe lekcje historii w Belfaście</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/zywe-lekcje-historii-w-belfascie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zywe-lekcje-historii-w-belfascie</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/zywe-lekcje-historii-w-belfascie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 17:59:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[rekreacja]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[The Troubles]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=371</guid>
		<description><![CDATA[Kwiecień przyniesie nie lada gratkę dla miłośników odkrywania historii. W zachodnim Belfaście, w kilku punktach, które zapisały się w dziejach miasta i Irlandii Północnej, organizowane będą specjalne historyczne rekonstrukcje.
Historyczne pokazy organizowane będą od 7 kwietnia – jak poinformował dziennik „Irish News”. Uczestnicy wycieczek organizowanych w ramach Taxi-Trax oraz Coiste Irish Political Tours będą tak jak zawsze zatrzymywać się w najważniejszych historycznie punktach zachodniego Belfastu, ale tym razem czekać tam będzie na nich historyczne widowisko. Aktorzy z teatralnej grupy Kaboosh zainscenizują wydarzenia, które wpłynęły na dzieje tej części Irlandii – w ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste"><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/ConwayMill320.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-374" title="ConwayMill320" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/ConwayMill320-300x212.jpg" alt="" width="300" height="212" /></a>Kwiecień przyniesie nie lada gratkę dla miłośników odkrywania historii. W zachodnim Belfaście, w kilku punktach, które zapisały się w dziejach miasta i Irlandii Północnej, organizowane będą specjalne historyczne rekonstrukcje.</strong></div>
<div id="_mcePaste">Historyczne pokazy organizowane będą od 7 kwietnia – jak poinformował dziennik „Irish News”. Uczestnicy wycieczek organizowanych w ramach Taxi-Trax oraz Coiste Irish Political Tours będą tak jak zawsze zatrzymywać się w najważniejszych historycznie punktach zachodniego Belfastu, ale tym razem czekać tam będzie na nich historyczne widowisko. Aktorzy z teatralnej grupy Kaboosh zainscenizują wydarzenia, które wpłynęły na dzieje tej części Irlandii – w programie każdej wycieczki znajdzie się pięć dziesięciominutowych scenek.</div>
<div id="_mcePaste">Otwarciem trasy będzie inscenizacja przed St Comgall School, gdzie odegrane zostaną sceny z 1969, kiedy wybuchły The Troubles. Później uczestnicy wyprawy śladami historii przeniosą się do młyna Conway (na zdjęciu), gdzie zobaczą spór robotników z nadzorcą. Trzeci przystanek to An Chultarlann na Falls Rd, gdzie będzie można zobaczyć scenkę nawiązującą do początków języka irlandzkiego. Następnie turyści udadzą się przed bramę Cmentarza Miejskiego, gdzie odegrana zostanie scena opowiadająca o śmierci jednego z przywódców Powstania 1916 roku, Jamesa Connolly`ego.</div>
<div id="_mcePaste">Jak informują organizatorzy, scenki odgrywane będą przez pięć dni od Świąt Wielkanocnych, a także przez tydzień festiwalu Feile an Phoball. W założeniach jest, by stały się one całoroczną atrakcją dla zwiedzających republikańską część Belfastu.</div>
<div id="_mcePaste">Bilety na wycieczki połączone z żywymi lekcjami historii kupić już można (Ł10) w Belfast Welcome Centre na Donegall Place oraz w An Chultarlann na Falls Road.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/zywe-lekcje-historii-w-belfascie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bardzo Zielone Święto</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bardzo-zielone-swieto</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 13:11:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Św. Patryk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=350</guid>
		<description><![CDATA[17 marca przypada najważniejsze święto dla Irlandczyków – dzień Świętego Patryka. Zielona zabawa nie ominie także Belfastu i innych miejsc na północy Wyspy, podobnie zresztą jak niezliczonych miejsc na dosłownie całym świecie.
Dzień Św. Patryka jest świętem narodowym Republiki Irlandii. Jednak to chyba jedyne narodowe święto, które obchodzone jest prawie na całym świecie – oczywiście nieoficjalnie. Na wyspie – i wszędzie tam, gdzie rzuciła ich wielowiekowa emigracja &#8211; Irlandczycy w wielu miastach organizują festyny i uliczne pochody, w których dominuje kolor zielony &#8211; symbolizujący koniczynę. Ponieważ jest to święto niezwykle wesołe ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/patryk1.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-354" title="patryk1" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/patryk1-300x211.gif" alt="" width="300" height="211" /></a>17 marca przypada najważniejsze święto dla Irlandczyków – dzień Świętego Patryka. Zielona zabawa nie ominie także Belfastu i innych miejsc na północy Wyspy, podobnie zresztą jak niezliczonych miejsc na dosłownie całym świecie.</strong></p>
<div id="_mcePaste">Dzień Św. Patryka jest świętem narodowym Republiki Irlandii. Jednak to chyba jedyne narodowe święto, które obchodzone jest prawie na całym świecie – oczywiście nieoficjalnie. Na wyspie – i wszędzie tam, gdzie rzuciła ich wielowiekowa emigracja &#8211; Irlandczycy w wielu miastach organizują festyny i uliczne pochody, w których dominuje kolor zielony &#8211; symbolizujący koniczynę. Ponieważ jest to święto niezwykle wesołe chętnie obchodzą je także inne narodowości, w tym i Polacy. W ten dzień obowiązuje hasło: &#8220;Wszyscy chcą być Irlandczykami&#8221; więc królują: irlandzkie zabawy, irlandzkie jedzenie, irlandzka muzyka i oczywiście irlandzkie piwo.</div>
<div id="_mcePaste">Największa parada z okazji, odbywa się w Nowym Jorku, a organizowana jest aż od 1762 roku. Dzisiaj nie tylko w Nowym Jorku ale i ulicami innych amerykańskich miast przemaszerują zielone parady rozbrzmiewające celtycką muzyką. Nie zabraknie też tancerzy przebranych w ludowe stroje. W niektórych miastach do rzek zostaje dodany ekologiczny barwnik nadający im zielony kolor. Wieczorem zabawa przenosi się do irlandzkich pubów, gdzie leją się hektolitry piwa, oczywiście zabarwionego na zielono.</div>
<h2>Kim był patron Zielonej Wyspy?</h2>
<div>Znamy go pod imieniem Patryka, Irlandczycy mówią o nim Pádraig Mac Calprainn, Naomh Pádraig lub Pádraig Naofaur. Urodził się między 385 a 389 rokiem – kronikarze nie są pewni dokładnej daty jego urodzin. Najprawdopodobniej pochodził z terenów dzisiejszej Walii. Urodził się w rodzinie kapłańskiej, był synem diakona i wnukiem kapłana. Gdy miał szesnaście lat, uprowadzono go i sprzedano w niewolę do Irlandii, gdzie pracował jako pasterz. Bardzo szybko zajął się sprawami wiary, potem po kilku latach udało mu się uciec z niewoli, dostać na statek i popłynąć do Francji. Tam przyjął święcenia kapłańskie, a kiedy miał już wracać na ojczyste ziemie, przyśnił mu się sen. To właśnie w tym śnie usłyszał wezwanie od Boga, by wrócić do Irlandii i zacząć szerzyć tam chrześcijaństwo.</div>
<div id="_mcePaste">W 432 roku został wyświęcony przez papieża na biskupa i wrócił na Zieloną Wyspę. Zastał tam już chrześcijan, ale były to tylko małe grupki wiernych w całym morzu pogańskich, celtyckich wierzeń. Patryk okazał się jednak nie tylko dobrym misjonarzem, ale i też politykiem. Swoim umiarem i podarkami zdołał pozyskać dla wiary większość naczelników szczepów. Obchodził poszczególne rejony Irlandii, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. W Armagh założył swoją stolicę, skąd czynił wypady na cały kraj. A tam zyskiwał dla chrześcijaństwa kolejnych wyznawców, również przez to, że dla każdego irlandzkiego szczepu ustanawiał biskupstwo. Rozbudował też sieć klasztorów, a irlandzkim wynalazkiem, z którego korzystają dzisiaj wierni na całym świecie ma być według legendy bicie w dzwony, które miało wzywać na modlitwy i liturgię.</div>
<div>Patryk jeszcze za życia zasłynął wieloma cudami, które przyczyniły się do nawrócenia Irlandczyków. Według legend przywracał wzrok ślepcom, ożywiał zmarłych i uwolnił Irlandię od plagi węży. Pod koniec życia dokonał chrztu kraju. Zmarł prawdopodobnie w 461 r. Pozostałe po nim relikwie zniszczyli jednak protestanccy Anglicy, a symboliczny grób św. Patryka znajduje się w północnoirlandzkim Downpatrick. Został jeszcze jeden symbol, który jest przecież nieoficjalnym godłem Irlandii – zielona trójlistna koniczyna. A dlaczego koniczyna? Otóż właśnie na przykładzie tej niezmiernie popularnej na wyspie rośliny święty tłumaczyć miał miejscowym zasadę dogmatu Trójcy Świętej.</div>
<div>Dziś, prócz Irlandii, patronuje Św. Patryk także fryzjerom, kowalom i górnikom. Jego opiece podlegają również domowe zwierzęta.</div>
<h2>Jak poświętujemy?</h2>
<div>Największe „Patrykowe” imprezy w Irlandii Północnej odbędą się w Downpatrick – tam Festiwal Św. Patryka potrwa od 12 do 17 marca. Będzie można między innymi nauczyć się wyplatać krzesła z wikliny, nauczyć się tańczyć ludowe tańce – między innymi celtyckie i francuskie, przewidziane są także liczne wykłady o dziejach św. Patryka. Nie zabraknie irlandzkich potraw oraz ludowej muzyki. W środę, 17 marca, w Dzień Św. Patryka w Downpatrick rano uczestniczyć będzie można w ekumenicznych uroczystościach religijnych, zaś od 14.30 ruszy wielka parada – początek przemarszu z Ardglass Road.</div>
<div id="_mcePaste">Szczegółowy plan imprez w Downpatrick znaleźć można w internecie pod adresem www.downdc.gov.uk</div>
<div id="_mcePaste">Świątecznej parady nie zabraknie też i w Belfaście. Ruszy ona z placu przed City Hall punktualnie w samo południe i przez centrum miasta dotrze do Custom House Square. Tam planowany jest plenerowy koncert. Wieczorem, o 20.00, w Waterfront Hall odbędzie się też specjalny koncert z okazji dnia Św. Patryka. Wystąpi słynny irlandzki muzyk Sharon Shannon zagrają z towarzystwem Ulster Orchestra tradycyjną muzykę z Zielonej Wyspy.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/bardzo-zielone-swieto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Belfast. Podpalacze na wzgórzach</title>
		<link>http://linkpolska.com/featured/belfast-podpalacze-na-wzgorzach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=belfast-podpalacze-na-wzgorzach</link>
		<comments>http://linkpolska.com/featured/belfast-podpalacze-na-wzgorzach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 12:26:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[rekreacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=318</guid>
		<description><![CDATA[Kilkanaście pożarów tylko w jeden weekend – na wzgórzach wokół Belfastu grasują podpalacze. Służby odpowiedzialne za te służące turystyce i rekreacji tereny obawiają się, że niedługo może dojść do tragedii.
Wystarczyło tylko kilka suchych dni, by obudziła się w kimś mania piromana. Pożary wybuchały na terenach położonych nad Whiterock Way oraz na zboczach Black Mountain. Dermot McCann z National Trust, zajmujący się regionem Divis i Black Mountain ostrzega na łamach „Belfast Telegraph”: „To może skończyć się tragicznie. Wystarczy tylko nagła zmiana kierunku wiatru i ludzie, którzy podpalają trawy lub nawet przypadkowi ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste"><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/dymy.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-321" title="dymy" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/dymy-300x177.gif" alt="" width="300" height="177" /></a>Kilkanaście pożarów tylko w jeden weekend – na wzgórzach wokół Belfastu grasują podpalacze. Służby odpowiedzialne za te służące turystyce i rekreacji tereny obawiają się, że niedługo może dojść do tragedii.</strong></div>
<div>Wystarczyło tylko kilka suchych dni, by obudziła się w kimś mania piromana. Pożary wybuchały na terenach położonych nad Whiterock Way oraz na zboczach Black Mountain. Dermot McCann z National Trust, zajmujący się regionem Divis i Black Mountain ostrzega na łamach „Belfast Telegraph”: „To może skończyć się tragicznie. Wystarczy tylko nagła zmiana kierunku wiatru i ludzie, którzy podpalają trawy lub nawet przypadkowi przechodnie mogą zostać odcięci przez płomienie”.</div>
<div>Wzgórza wokół Belfastu są popularnym miejscem wśród miłośników pieszych wycieczek.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/featured/belfast-podpalacze-na-wzgorzach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyćpana emigracja</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/przycpana-emigracja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przycpana-emigracja</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/przycpana-emigracja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 11:19:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[belfast]]></category>
		<category><![CDATA[imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=278</guid>
		<description><![CDATA[Jedni pracują w fabrykach czy „na zmywaku”, inni mają niezłą pracę biurową, czy nawet prowadzą jakieś własne małe biznesy. Łączy ich jedno – wolny czas nakręcają sobie narkotykami. To takie emigracyjne hobby. Coraz powszechniejsze i coraz groźniejsze.
 
Wielka Brytania plasuje się na czele listy uzależnionych. British Crime Survey ujawniło, że ponad 30 proc. Brytyjczyków przynajmniej raz w życiu miało do czynienia z narkotykami. Dane z Europejskiego Centrum Monitoringu Narkotyków i Narkomanii, mówią, że blisko połowa Brytyjczyków w wieku od 15 do 34 lat popala trawkę regularnie. To sprawia, że Wyspy ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/cpanie.gif"><img class="alignleft size-medium wp-image-283" title="cpanie" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/03/cpanie-300x225.gif" alt="" width="300" height="225" /></a>Jedni pracują w fabrykach czy „na zmywaku”, inni mają niezłą pracę biurową, czy nawet prowadzą jakieś własne małe biznesy. Łączy ich jedno – wolny czas nakręcają sobie narkotykami. To takie emigracyjne hobby. Coraz powszechniejsze i coraz groźniejsze.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<div id="_mcePaste">Wielka Brytania plasuje się na czele listy uzależnionych. British Crime Survey ujawniło, że ponad 30 proc. Brytyjczyków przynajmniej raz w życiu miało do czynienia z narkotykami. Dane z Europejskiego Centrum Monitoringu Narkotyków i Narkomanii, mówią, że blisko połowa Brytyjczyków w wieku od 15 do 34 lat popala trawkę regularnie. To sprawia, że Wyspy znajdują się w niechlubnej czołówce Europy. A Polacy na emigracji w UK wcale tej średniej nie zaniżają.</div>
<div id="_mcePaste">Jak uważają psychologowie, z racji tego, że Wielka Brytania jest krajem szczególnego ryzyka – zresztą Irlandia również znajduje się wysoko w rankingach uzależnień – wynika też to, że bardzo  podatni na uzależnienia są właśnie imigranci. Polacy znajdują się w grupie szczególnego ryzyka, bo nadwiślańską tradycją jest mocne „zaprzyjaźnienie” z alkoholem. Na Wyspach następuje zamiana jednego nałogu na drugi. Tu narkotyki są tańsze, a poza tym łatwiej ukryć zażywanie chociażby prze pracodawcą, nie ma problemów z kacem, nikt nie czuje woni alkoholu, a jest „haj”.</div>
<div id="_mcePaste">Łukasz przyjechał do Irlandii Północnej trzy lata temu. Pochodzi z dużego miasta, studiował, poznawał mnóstwo ludzi, bo dorabiał sobie na studiach przy organizacji imprez. Nie ukrywa, że miał kontakt z narkotykami. &#8211; Jakaś trawka, amfa, czasem tabletki (ekstazy – dop. red) – opowiada. &#8211; Ale tutaj, jak przyjechałem, zaskoczyło mnie zupełnie jak powszechny jestem dostęp i przekrój wiekowy ludzi eksperymentujących z używkami. Pracowałem w kilku miejscach i wszędzie było tak, że po jakimś czasie na przerwie wychodziło się ze skrętem. Oczywiście nie z każdym, nie zawsze, ale najbardziej rozwaliło mnie, jak mój pięćdziesięcioletni prawie szef uczył mnie jak robić dobrego skręta&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Michał interesuje się historią. &#8211; Nie pisz tylko, że robię to, by się jakoś usprawiedliwiać, ale to naprawdę ciekawe – mówi. &#8211; Konopie, czyli marihuana została zdelegalizowana poprzez naciski lobby naftowego w USA. Olej konopny był konkurencją dla wielu produktów naftowych. Oprawę medialną zapewniał magnat prasowy Hearst, bo tani i łatwy do recyklingu papier konopny był zagrożeniem jego interesów związanych z produkcją papieru z drewna w Ameryce Południowej. Do tego armia funkcjonariuszy federalnych była bez zajęcia w związku z zakończoną niedawno prohibicją. Myślę, że mafia, dla której skończyło się prohibicyjne eldorado, też była zadowolona. A potem jak raz postanowiono, tak już zostało&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Michał nie ukrywa, że zdecydowanie woli sobie zapalić skręta, niż umawiać się „na wódkę”. Siedzi w Irlandii Północnej od czterech lat. Zaczął od Belfastu, teraz mieszka w Newcastle. &#8211; W Polsce też popalałem, ale tutaj jakoś odeszło mi poczucie winy, że robię coś nie tak.  Tutaj popala każdy, albo prawie każdy. A na pewno nikt nie robi z tego problemów&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Oczywiście, nie zawsze jest tak bezproblemowo, jak chociażby przypadku Łukasza, gdzie wszystko sprowadza się do okazjonalnych „skrętów”.  Piotrek niedawno wyprowadził się do nowego domu po to, by uciec ze spirali używkowej zabawy. Jak sam mówi, ma wrażenie, że zrobił to w ostatniej chwili. Dwaj jego dawni współlokatorzy wyraźnie „popłynęli”. &#8211; Na początku było fajnie – opowiada ubierający się na sportowo dwudziestokilkulatek. &#8211; Znaliśmy się od lat, przyjechaliśmy tutaj razem, ale chłopaki bardzo szybko stwierdzili, że nie ma sensu się przemęczać, kiedy dragi tu są takie tanie. Poznali się z jakimiś miejscowymi i generalnie prawie codziennie robiło się imprezę.  W pewnym momencie nie poznawałem już ludzi krążących po naszym domu. Kokaina, tabletki, amfetamina&#8230; Fajnie było na początku, ale jak kiedyś dosłownie zniknął mi tydzień z życia i tylko wielkiemu szczęściu zawdzięczam, że nie wyleciałem na zbity łeb z roboty, stwierdziłem, że już dość. Oni chyba dalej żyją w ten sposób, a wiem, że dom jest dość znany w Belfaście z rozrywkowego charakteru.</div>
<div id="_mcePaste">Krzysiek właśnie wraca do Polski. Jego dziewczyna postawiła sprawę jasno. Albo starają się jeszcze jakoś ratować to, co między nimi jest, albo ona wraca sama. Bo Krzysztof za bardzo „zaprzyjaźnił się” z kokainą. Na początku była to tylko niewinna zabawa przy okazji imprez, ale potem okazało się, że bez proszku nie jest łatwo w ogóle funkcjonować. A że koledze z linii produkcyjnej – miejscowi – sami lubią „pociągnąć”, to o dostęp nie było trudno&#8230;</div>
<div id="_mcePaste">Inna część narkotykowej części emigracji to tzw. „wycieczkowcy”. Co kilka tygodni wybierają się do Amsterdamu, tam imprezują i starają się też przywieźć co nieco z powrotem. Po zmianach w prawie celem narkowycieczek na pewno staną się Czechy. Od początku tego roku w kraju południowych sąsiadów Polski można posiadać na własny użytek całkiem pokaźny zapasik narkotyków. Do tego jeszcze w internecie ruszyła giełda adresów, gdzie najlepiej kupić używki. Od 1 stycznia w Czechach można legalnie posiadać: do 1,5 g heroiny, 1 g kokainy, do 15 g marihuany, do czterech tabletek ekstazy i do pięciu tabletek LSD. Ponadto prawo zezwala na uprawianie do pięciu krzaczków konopi indyjskich i do 40 grzybów halucynogennych.</div>
<div id="_mcePaste">Paweł i Marcin już szykują się na wakacyjny wypad do Czech. &#8211; Do Holandii jeździliśmy już kilka razy, ale teraz czas na Czechy – opowiadają, nie kryjąc wcale, że jadą po „towar”. &#8211; Kupimy co trzeba, zabawimy się nieźle, a potem może jeszcze skoczymy na chwilę do Polski – cieszą się. Oczywiście, część zakupów planują też przywieźć z powrotem na wyspę. Jak? &#8211; Oj, przecież nie będziemy zdradzać wam naszych sekretów – śmieją się. &#8211; Uwierzcie, że naprawdę nie trzeba być jakimś mistrzem przemytu, żeby przewieźć przez granicę trochę trawki czy pigułek&#8230;.</div>
<div id="_mcePaste">Wielu przekonanych o takiej „pewności” co roku łapią brytyjskie służby celne. Statystyki pokazują, że Polacy stanowią całkiem pokaźny procent zatrzymanych podczas przemytu zakazanych substancji na Wyspy. Jeden z rekordów padł zresztą w Belfaście, gdzie przed dwoma laty para Polaków usiłowała przemycić prawie 200 kg kokainy. Teraz grożą im wieloletnie wyroki.</div>
<div><em>Brytyjskie prawo stosuje trzy grupy, do których zalicza poszczególne narkotyki. Od tego, w której grupie znajduje się dana substancja, zależą kary i sposób ich egzekwowania. Są to:</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>Grupa A &#8211; twarde narkotyki o największej szkodliwości. Zalicza się do nich heroina, kokaina, grzyby halucynogenne, a także ecstasy. Za ich posiadanie możemy dostać do siedmiu lat więzienia, a za handel – nawet dożywocie.</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>Grupa B – pośrednia, zaliczane są do niej narkotyki na bazie BMK, czyli amfetaminy oraz od niedawna również konopie indyjskie (marihuana, haszysz). Za posiadanie teoretycznie grozi nam do 5 lat więzienia, za sprzedaż do 14 lat.</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>Grupa C – narkotyki o najniższej szkodliwości to według brytyjskiego prawa głównie uspokajające i przeciwbólowe pigułki dostępne wyłącznie na receptę. Zazwyczaj posiadanie niewielkiej ilości kończy się upomnieniem lub zatrzymaniem do wyjaśnienia, choć teoretycznie możemy dostać nawet do 2 lat. Za handel zaś do 14 lat.</em></div>
<div id="_mcePaste"><em>W stosunku do marihuany rząd brytyjski planuje wkrótce zastosowanie tzw. systemu trzech ciosów. Zatrzymany po raz pierwszy za posiadanie tej substancji otrzyma jedynie pouczenie, gdy zdarzy się to po raz drugi – mandat w wysokości do 80 funtów. Natomiast dopiero trzykrotna recydywa skończy się grzywną lub nawet wyrokiem sądowym.</em></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/przycpana-emigracja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

