Londyn: Nie będzie rozmów z dysydentami
Owen Paterson, sekretarz stanu ds Irlandii Północnej oświadczył, że nie będzie żadnych rozmów z przedstawicielami radykalnych środowisk republikańskich, stojących za ostatnimi zamachami w Irlandii Północnej.
Przypomnijmy – tylko w ciągu minionego tygodnia doszło do trzech bardzo poważnych incydentów: w Derry przed posterunkiem policji wybuchł samochód pułapka – na szczęście nikt nie ucierpiał, zniszczone zostały trzy sklepy w pobliżu posterunku, w Bangor i Kilkeel doszło do nieudanych zamachów bombowych na funkcjonariuszy armii i policji. Ustalono że za co najmniej jednym zamachem stoją radykałowie z republikańskiego ugrupowania Óglaigh na hÉireann.
Współrządząca Irlandią Północną republikańska partia Sinn Fein chciała rozpocząć rozmowy z radykalnymi środowiskami, by rozwiązać zarzewie konfliktu drogą pokojową, dysydenci odrzucili jednak rozmowy z Gerry Adamsem. Paterson dodał zaś, że ze strony rządu w Londynie nie będzie absolutnie żadnych posunięć w kierunku rozpoczęcia jakichkolwiek negocjacji. Zdaniem sekretarza stanu ds. Irlandii Północnej nie można prowadzić rozmów z ludźmi, którzy nie chcą pokojowych rozwiązań.




















Twoim zdaniem: