<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Link Polska Express &#187; Turystyka</title>
	<atom:link href="http://linkpolska.com/category/turystyka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://linkpolska.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 12:49:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Zajęcia dla młodzieży z East Belfast</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/zajecia-dla-mlodziezy-z-east-belfast/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zajecia-dla-mlodziezy-z-east-belfast</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/zajecia-dla-mlodziezy-z-east-belfast/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jul 2011 14:07:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2092</guid>
		<description><![CDATA[Charter NI zaprasza młodzież w wieku 13-17 lat, zamieszkałą w dzielnicy Creagh, Ravenhill i Castlereagh na zajęcia.

Przewidziane są wypady na Karting, Quads Biking, Bowling, Combat Games oraz Banana Boating. Zainteresowanych prosimy kontakt smsowy na numer: 07835913935. Pierwsze zajecia juz w środę.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Charter NI zaprasza młodzież w wieku 13-17 lat, zamieszkałą w dzielnicy Creagh, Ravenhill i Castlereagh na zajęcia.</h3>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/07/go_kart.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2093" title="go_kart" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/07/go_kart-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Przewidziane są wypady na Karting, Quads Biking, Bowling, Combat Games oraz Banana Boating. Zainteresowanych prosimy kontakt smsowy na numer: 07835913935. Pierwsze zajecia juz w środę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/zajecia-dla-mlodziezy-z-east-belfast/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas na rodzinne wycieczki!</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/czas-na-rodzinne-wycieczki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czas-na-rodzinne-wycieczki</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/czas-na-rodzinne-wycieczki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2011 09:35:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2079</guid>
		<description><![CDATA[Nic tak nie wzmacnia więzi, jak rodzinna wycieczka. Podpowiadamy gdzie wybrać się można na rodzinne zwiedzania. A oryginalnych miejsc w Irlandii Północnej – oczywiście oprócz atrakcji typowo turystycznych, jak parki, czy nabrzeżne klify – jest sporo. Oto kilka z nich:

W5 w Belfaście
Umiejscowiony w kompleksie Odyssey Arena W5 to idealne miejsce by pokazać dzieciom prawa i fizyczne zasady, jakie rządzą otaczającym nas światem w atmosferze zabawy, w którą wciągną się na pewno i dorośli zwiedzający. W tym interaktywnym muzeum – chociaż ta nazwa nie jest do końca odpowiadająca rzeczywistości – znajduje ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nic tak nie wzmacnia więzi, jak rodzinna wycieczka. Podpowiadamy gdzie wybrać się można na rodzinne zwiedzania. A oryginalnych miejsc w Irlandii Północnej – oczywiście oprócz atrakcji typowo turystycznych, jak parki, czy nabrzeżne klify – jest sporo. Oto kilka z nich:</h3>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/06/uls.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2080" title="uls" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/06/uls-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><br />
W5 w Belfaście</p>
<p>Umiejscowiony w kompleksie Odyssey Arena W5 to idealne miejsce by pokazać dzieciom prawa i fizyczne zasady, jakie rządzą otaczającym nas światem w atmosferze zabawy, w którą wciągną się na pewno i dorośli zwiedzający. W tym interaktywnym muzeum – chociaż ta nazwa nie jest do końca odpowiadająca rzeczywistości – znajduje się ponad dwieście stanowisk, w którym własnoręcznie lub nawet własnonożnie można sprawdzić jak to działa, jak to jest skonstruowane i dlaczego właśnie tak. Zresztą sama nazwa tej placówki tłumaczy bardzo wiele: W5 to to Who, What, Where, When, Why – czyli seria pytań stawianych przy badaniu zagadnień współczesnej nauki. Właśnie za przedstawianie zagadnień naukowych w sposób niecodzienny W5 otrzymało już mnóstwo prestiżowych nagród. Jeśli lubicie oglądać „Brainiaca” lub „Pogromców mitów”, to w W5 czuć się będziecie znakomicie!<br />
W znajdującym się na terenie W5 sklepie „Discover” kupić można też wiele edukacyjnych gier i zabawek. W5 to placówka zarówno dla starszych dzieciaków, jak i tych nieco młodszych. Młodsze nie muszą koniecznie zastanawiać się nad zasadami naukowymi, mogą za to oddać się nieskrępowanej zabawie – budować domy, zwodować własne łódki, zwiedzać antyczny zamek czy też wczuć się w … rolę sprzedawcy w miniaturowym tesco.Oczywiście, wrażeń i atrakcji jest o wiele więcej. Można tam eksplorować kosmos, próbować skonstruować własny samolot lub pojazd o napędzie magnetycznym, dotknąć ściany dźwieku, grać na niewidzialnych instrumentach, odpalić lasery&#8230;. uff&#8230; długo by jeszcze wyliczać&#8230;<br />
Warto więc te wszystkie cuda nauki i techniki sprawdzić samemu: Dorosli płacą za wstęp Ł 7.70, dzieci (od 4 do 16 roku życia) Ł 5.70, ulgowy dla uczniów i studentów kosztuje Ł 6.20. Dwójka dorosłych z dwójką dzieci może kupić bilet rodzinny za Ł 23 (opcji biletów rodzinnych jest więcej)<br />
Ulster American Folk Park w Omagh</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To wymarzone miejsce na wycieczkę dla miłośników westernów i kultury Dzikiego Zachodu, a także dla wszystkich, którzy ciekawi są jak historia Irlandii i wielkie fale emigracji z tej wyspy wpłynęły na dzieje Stanów Zjednoczonych. W Folk Parku w Omagh można zobaczyć i dosłownie dotknąć historii trzech stuleci takich wypraw. Zwiedzanie zaczyna się od typowej ulsterskiej wsi z XVIII wieku, z której zaczęli wyjeżdżać pierwsi osadnicy&#8230;Pokazane są warunki, w jakich osadnicy podróżowali przez ocean, odtworzone są ich pierwsze domostwa w Ameryce, są też klasyczne zabudowania z Dzikiego zachodu, gdzie również mieszkali irlandzcy emigranci. W parku co jakiś czas urządzane są też specjalne festiwale. W czerwcu będzie okazja, by zobaczyć jak wyglądały wesela – te w dawnym Ulsterze i te na Amerykańskim Pograniczu.</p>
<p>Na stronie www.discovernorthernireland.com można znaleźć link do vouchera, umożliwiającego kupno dwu biletów w cenie jednego.Normalna wejściówka do Parku kosztuje Ł 7.15, ulgowa i dla dzieci Ł.4.40, jest też szeroka gama biletów rodzinnych.</p>
<p>ZOO w Belfaście</p>
<p>Położona na zboczach Cave Hill placówka jest świetnym miejscem na rodzinną przechadzkę. Trzeba tylko mieć zapewnioną w miarę bezdeszczową pogodę, a dzień w ZOO będzie na pewno niezapomnianym przeżyciem. Co roku odwiedza je ponad 300 tysięcy zwiedzających. Można tam zobaczyć ponad tysiąc zwierząt reprezentujących niemal 150 rożnych gatunków z całego świata. ZOO w Belfaście dba również o to, by z naszej planety nie zniknęły zagrożone gatunki – placówka znajduje się w międzynarodowej sieci ogrodów, zajmujących się ochroną zwierząt zagrożonych wyginięciem. Spośród takich wyjątkowych okazów, znajdujących się w ZOO w Belfaście, zobaczyć można lwy berberyjskie, czerwone kangury, żyrafy rotszylda czy też malajskie niedźwiedzie. Właśnie z hodowli żyraf ZOO w Belfaście znane jest w zoologicznych kręgach – od 1996 roku urodziło się tu aż 28 tych sympatycznych stworzeń.Bilety kosztują Ł 8.90 i Ł 4.70, dzieci poniżej 4 roku życia wchodzą za darmo, podobnie jak seniorzy powyżej 60 roku życia. Można również kupić bilety rodzinne.</p>
<p>Ulster Folk and Transport Museum</p>
<p>To będzie wyprawa na cały, długi dzień! Ale na pewno wspomnienia z wizyty w Cultrze – wiosce między Belfastem a Bangor – na pewno będą wspaniałe. Ulster Folk and Transport Muzeum to nie tylko jeden z ciekawszych skansenów nie tylko na Wyspach, ale i bardzo bogata ekspozycja pokazująca różnorodność i ewolucję środków służących do podróżowania. Nie można też zapomnieć o części poświęconej Titanikowi.Folkowa część Muzeum to wyprawa w odległe o ponad sto lat miasteczko. Ballycultra to specjalnie wybudowana mała mieścina, pokazująca świat Ulsteru z poprzedniego stulecia. Są sklepy, jest apteka, szkoła, pracują rzemieślnicy, są też zwykłe domy mieszkalne. W niektórych toczy się życie – to pracownicy muzeum pokazują, jak wyglądała codzienność w tamtej epoce. Ponad trzydzieści budynków jest autentycznych – zostały one rozebrane w rówńych miejscach Irlandii Północnej i pieczołowicie odtworzone w skansenie. Z miasteczka przechodzimy na wiejskie przedmieścia. Tam można przekonać się, jak wyglądało życie na wsi w XIX wieku. Zwiedzamy farmy, wiejskie chaty i szkołę. Być może uda się nam też załapać na żniwa. Wszyscy, którzy odwiedzili już Folk Museum przyznają, że była to mini podróż w czasie&#8230;<br />
Dla małych i dużych chłopców Muzeum Transportu będzie jak wyprawa do krainy marzeń. Pociągi, samochody, samoloty, różnego rodzaju pojazdy&#8230; Większość można dotykać, do niektórych można nawet wsiąść! Można poznać historię irlandzkich kolei, można zobaczyć jak rozwijało się lotnictwo. Pokazana jest historia rowerów, historia transportu drogowego, w tym zobaczyć można najbardziej dziwne pojazdy, jakie zeszły z desek kreślarskich konstruktorów&#8230; Trudno będzie stamtąd wyjść&#8230;<br />
Zwiedzenie obu muzeów jednego dnia to wydatek Ł 8 od dorosłych, Ł 4.50 od dzieci. Ceny rodzinnych biletó zaczynają się od Ł 16.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/czas-na-rodzinne-wycieczki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Irlandia Płn. Znacznie mniej turystów</title>
		<link>http://linkpolska.com/turystyka/irlandia-pln-znacznie-mniej-turystow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=irlandia-pln-znacznie-mniej-turystow</link>
		<comments>http://linkpolska.com/turystyka/irlandia-pln-znacznie-mniej-turystow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Jun 2011 09:14:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2064</guid>
		<description><![CDATA[Jak podaje serwis BBC, aż o 300 tysięcy zmalała liczba turystów, którzy w ciągu roku odwiedzili Irlandię Północną &#8211; porównując rok 2010 to poprzedniego.
Jednym z powodów może być to, że na skutek cięć budżetowych rządowe agencje, któych zadaniem jest promocja turystycznych atrakcji Irlandii Północnej, miały zdecydowanie mniej pieniędzy na swe działania. W 2008 roku północ Zielonej Wyspy odwiedziło ponad 2 mln turystów &#8211; z Republiki Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz spoza Wysp. w 2010 roku liczba ta wyniosła około 1.7 mln.
Oznacza to również realne straty dla budżetu państwa. Wpływy podatkowe z ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Jak podaje serwis BBC, aż o 300 tysięcy zmalała liczba turystów, którzy w ciągu roku odwiedzili Irlandię Północną &#8211; porównując rok 2010 to poprzedniego.</h3>
<p>Jednym z powodów może być to, że na skutek cięć budżetowych rządowe agencje, któych zadaniem jest promocja turystycznych atrakcji Irlandii Północnej, miały zdecydowanie mniej pieniędzy na swe działania. W 2008 roku północ Zielonej Wyspy odwiedziło ponad 2 mln turystów &#8211; z Republiki Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz spoza Wysp. w 2010 roku liczba ta wyniosła około 1.7 mln.<br />
Oznacza to również realne straty dla budżetu państwa. Wpływy podatkowe z turystyki spadły o ponad 60 mln funtów i są niższe o ponad 200 mln, od poziomu zakładanego w strategii rządowej. Rząd Irlandii Północnej liczył zresztą, że w 2011 przyjedzie tu około 2,5 mln turystów. Dzisiaj już wiadomo, że te plany nie zostaną zrealizowane.</p>
<p>Władze Irlandii Północnej tłumaczą sytuację globalnym kryzysem. Podkreślają, że statystyki obejmujące tylko tegoroczną wiosnę pokazują już poprawę sytuacji. Jako szansę na impuls wskazują rok 2012 i stulecie Titanika w Belfaście oraz rok 2013 i objęcie tytułu Stolicy Kultury UK przez Derry.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/turystyka/irlandia-pln-znacznie-mniej-turystow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Belfast – miasto splątanych historii</title>
		<link>http://linkpolska.com/turystyka/belfast-%e2%80%93-miasto-splatanych-historii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=belfast-%25e2%2580%2593-miasto-splatanych-historii</link>
		<comments>http://linkpolska.com/turystyka/belfast-%e2%80%93-miasto-splatanych-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jun 2011 11:37:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2050</guid>
		<description><![CDATA[Stolica Irlandii Północnej jest miejscem, gdzie historia do dzisiaj odgrywa wpływ na codzienne życie. Dzieje samego miasta były równie burzliwe, chociaż jego największy rozwój to w zasadzie ostatnie dwieście lat.
Pierwsze ślady osadnictwa w rejonie Belfastu datuje się nawet na epokę brązu. Wielu z nas zapewne odwiedziło w trakcie wycieczek pod Belfast Krąg Giganta, położony w okolicach miejskiej obwodnicy kamienny relikt sprzed pięciu tysięcy lat. To ślady po pierwszym osadnictwie i forcie z epoki żelaza.
&#160;

Przez stulecia Belfast rozwijał się w miejscu, gdzie rzeka Lagan spotykała się z rzeką Farset – nazywaną ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Stolica Irlandii Północnej jest miejscem, gdzie historia do dzisiaj odgrywa wpływ na codzienne życie. Dzieje samego miasta były równie burzliwe, chociaż jego największy rozwój to w zasadzie ostatnie dwieście lat.</h2>
<p>Pierwsze ślady osadnictwa w rejonie Belfastu datuje się nawet na epokę brązu. Wielu z nas zapewne odwiedziło w trakcie wycieczek pod Belfast Krąg Giganta, położony w okolicach miejskiej obwodnicy kamienny relikt sprzed pięciu tysięcy lat. To ślady po pierwszym osadnictwie i forcie z epoki żelaza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/06/belfast2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2051" title="belfast2" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/06/belfast2-300x220.jpg" alt="" width="300" height="220" /></a></p>
<p>Przez stulecia Belfast rozwijał się w miejscu, gdzie rzeka Lagan spotykała się z rzeką Farset – nazywaną też rzeką Belfast (dzisiaj to jest rejon High Street i Victoria Street. Znajdujący się w tym miejscu kościół pw. św. George (Church of Ireland) stoi na miejscu pierwszej kaplicy, używanej przez pielgrzymów po przekroczeniu rzeki. Pierwszy zamek pojawił się w Belfaście w rejonie dzisiejszego Castle Junction, gdzie kilka ulic spotyka się przy High Street. Zburzono go w tym czasie, kiedy zakrywano rzekę Farset po to, by pobudować „na niej” właśnie High Street.<br />
Burzliwy rozwój miasta rozpoczął się z początkiem XVII stulecia, kiedy to zaczęli tu przyjeżdżać angielscy i szkoccy osadnicy. Wcześniej Belfast był niewielkim handlowo – rybackim miasteczkiem. Po napływie osadniczej fali rozpoczęła się budowa Belfastu w formie, która przypomina znane nam dzisiaj miasto. Rozwój kierowany był przez wizje Sir Arthura Chichestera. Po upadku Rebelii 1641 w mieście osiedliło się wielu szkockich żołnierzy, którzy przysłani zostali do Ulsteru, pojawiła się też mała kolonia francuskich Hugenotów, którzy zaczęli rozkręcać produkcję i handel lnu.<br />
W XVIII wieku Belfast był już dobrze prosperującym miastem handlowym. Sprowadzano towary z Wielkiej Brytanii, eksportowano wyroby lniane, które powstawały w szeregu małych fabryczek na obrzeżach miasta. Rozwijało się też życie polityczne. W XIX wieku Belfast był już najważniejszym miastem przemysłowo – handlowym w Irlandii. Rozwinął się przemysł tkacki, ruszyły fabryki urządzeń mechanicznych, powstawały fabryki papierosów, a co najważniejsze dla dziejów miasta: ruszył pełną parą przemysł stoczniowy.<br />
Lokacja miasta, na końcu zatoki i u ujścia rzeki okazała się idealna dla przemysłu morskiego. Najważniejszym zakładem stoczniowym szybko stało się przedsiębiorstwo Harland and Wolff – istniejące zresztą do dzisiaj. O skali zatrudnienia w dokach Belfastu świadczy fakt, że w XIX wieku tylko H&amp;W zatrudniało tu ponad 35 tysięcy ludzi. Była to w tamtych latach jedna z największych stoczni na świecie. O najsłynniejszym „dziecku” stoczni – liniowcu Titanic – pisaliśmy już w tym Magazynie wielokrotnie, miłośnikom marynistyki warto też przypomnieć, że wiele znanych brytyjskich okrętów wojennych, walczących w I i II wojnie światowej, spłynęło również z pochylni w Belfaście.<br />
Możliwość zdobycia pracy w stoczni spowodowała kolejną falą osadnictwa w Belfaście. Ludzie przyjeżdzali tu z Irlandii, Szkocji i Anglii. Wtedy również zaczęło dochodzić do powstawania pierwszych religijnych niepokojów. Jedne z poważniejszych wybuchły w 1829 roku, kolejne odnotowano w 1857 roku i w 1872.<br />
Druga połowa XIX wieku przyniosła kolejną zmianę w wyglądzie regionu. Do tej chwili bowiem więcej mieszkańców miało Carickfergus, aniżeli Belfast. Okazało się jednak, że rozwój przemysłu był dla mieszkańców największym magnesem, ciężar życia przeniósł się ku końcowi zatoki, która też zresztą została przemianowana – z Carrickfergus Lough na  Belfast Lough. Powoli też zaczęła się kształtować struktura społęczna miasta znana nam dzisiaj. Katolicy z zachodniego Ulsteru, którzy przyjechali tu za pracą, zaczęli osiedlać się w zachodnim rejonie protestanckiego dotąd miasta. Warto pamiętać o jednym znamiennym zdarzeniu z tamtych lat: na pierwszy katolicki kościół w mieście, St. Mary Church przy Chapel Lane w dzisiejszym ścisłym centrum miasta swe datki złożyły zgromadzenia Presbiterian, Kościoła Irlandii, a także protestanccy biznesmeni z Belfastu. Dzisiaj aż trudno w to uwierzyć&#8230;<br />
W 1888 roku Królowa Wiktoria przyznała Belfastowi status miasta. Belfast stał się też największym miastem na wyspie. Znaczenie miasta  podniosła budowa Ratusza – ukończonego w 1906 roku. Początek XX wieku to czas strajków robotników, protestujących przeciwko pogarszającym się warunkom zatrudnienia i zamieszkania, to także czas narastających napięć narodowościowych. Na południu powstawało niepodległe państwo Irlandii, mieszkańcy Ulsteru w większości chcieli pozostać przy Koronie. Coraz częściej dochodziło do starć, ginęli ludzie. Szczególnie zły był rok 1920. Katoliccy robotnicy wyrzuceni zostali z pracy w stoczni, rozpoczęły się zamieszki w całym mieście. Za jeden akt przemocy w rewanżu następował następny. Fale przemocy rozlewały się aż do 1922 roku. Według historyka Roberta Lyncha, ten konflikt kosztował życie 465 osób. Skończył się, gdy ustalono, że Irlandia Północna pozostanie przy Koronie. Późniejsze fale wewnętrznych walk to temat na inną historię&#8230;<br />
Podczas II wojny światowej Belfast przeżył jedne z najsilniejszych niemieckich bombardowań w porównaniu do wszystkich miast Zjednoczonego Królestwa. Brytyjczycy uważali, że odległość od niemieckich lotnisk uchroni Belfast, nie podjęto więc większych środków bezpieczeństwa. Nie budowano wielu schronów, obrona przeciwlotnicza była dość słaba, zważywszy na ważny przemysł stoczniowy. Niemcy wykorzystali ten błąd. 15 kwietnia 1941 roku dwieście niemieckich bombowców zmasakrowało dzielnice położone wokół stoczni. Zginęło ponad tysiąc ludzi. Ponad połowa domów mieszkalnych legła w gruzach. Była to największa liczba ofiar w jednym nalocie po atakach na Londyn.</p>
<p>CDN.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/turystyka/belfast-%e2%80%93-miasto-splatanych-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pochwycić wielkie ryby</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pochwycic-wielkie-ryby/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pochwycic-wielkie-ryby</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pochwycic-wielkie-ryby/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 May 2011 11:18:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2014</guid>
		<description><![CDATA[Miłośnicy wędkowania w Irlandii Północnej mogą realizować swe pasje w działającym już od ponad roku klubie wędkarskim „Big Fish”. Nowi członkowie są mile widziani!
Klub powstał w styczniu 2010 roku. &#8211; Decyzja zapadła na jednym ze wspólnych spotkań nad wodą, opracowaliśmy regulamin, konstytucję i oficjalnie zarejestrowaliśmy klub pod nazwą BIG FISH – opowiada Roman Wiatr, prezes klubu. &#8211; Aktualnie mamy 17 zrzeszonych członków i czekamy na nowych. Staramy się promować tutaj na wyspie zasadę catch&#38;release (złap i wypuść), traktujemy wędkarstwo jako hobby które jest naszą pasją i odskocznią od codziennej pracy.

Wędkarze ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Miłośnicy wędkowania w Irlandii Północnej mogą realizować swe pasje w działającym już od ponad roku klubie wędkarskim „Big Fish”. Nowi członkowie są mile widziani!</h3>
<p>Klub powstał w styczniu 2010 roku. &#8211; Decyzja zapadła na jednym ze wspólnych spotkań nad wodą, opracowaliśmy regulamin, konstytucję i oficjalnie zarejestrowaliśmy klub pod nazwą BIG FISH – opowiada Roman Wiatr, prezes klubu. &#8211; Aktualnie mamy 17 zrzeszonych członków i czekamy na nowych. Staramy się promować tutaj na wyspie zasadę catch&amp;release (złap i wypuść), traktujemy wędkarstwo jako hobby które jest naszą pasją i odskocznią od codziennej pracy.</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/05/fishing2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2015" title="fishing2" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/05/fishing2-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Wędkarze podczas swych imprez – zawodów i pikników – nie zapominają także o swych rodzinach. Nikt nie zostaje w domu, zawsze jest też miejsce spotkań dla dzieci, żon, czy dziewczyn. &#8211; Praktycznie co tydzień, jeśli czas pozwala, spędzamy wspólnie na wędkowaniu – opowiada Wiatr. &#8211; Kilku z nas posiada własne łodzie i w szczególności pływamy po jeziorach,wypływamy też czasami na morze.</p>
<p>Oczywiście, organizowane są także zawody. Pierwsze zawody odbyły się nad jeziorem Loughall 27 czerwca &#8211; były to zawody spławikowo-gruntowe. Drugie zawody spinningowe odbyły się na prywatnym łowisku Oaks Fishery 26 września,które zostało wynajęte przez Klub, a zawody odbywały się z łodzi. Ostatnie zawody spławikowo-gruntowe odbyły się na rzece  Bann 27 marca  &#8211; wzięło w nich udział 22 zawodników.</p>
<p>Wędkarzy podczas imprez wspiera firma DROZ-POL – dzięki temu po każdych zawodach odbywa się tradycyjny grill. Na każdych zawodach są też atrakcyjne nagrody ufundowane przez samych klubowiczów. W tym roku wędkarze z Big Fish planują organizację sześciu zawodów w systemie Grand Prix. Zwycięzca cyklu otrzyma dodatkową nagrodę.<br />
- Wszystkich chętnych zapraszamy do naszego klubu,wszelkich informacji na temat amatorskiego regulaminu połowów ryb w NI, łowisk uzyskacie u nas na forum <a href="http://www.fishing-club.pl/" target="_blank">www.fishing-club.pl</a> – dodaje Roman Wiatr</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pochwycic-wielkie-ryby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkanie z Titanikiem</title>
		<link>http://linkpolska.com/obok-nas/spotkanie-z-titanikiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=spotkanie-z-titanikiem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/obok-nas/spotkanie-z-titanikiem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 May 2011 09:09:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Imprezy]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2002</guid>
		<description><![CDATA[Sto lat temu najsłynniejszy statek pasażerski świata spłynął z pochylni na wodę. Było to 31 maja 1911 roku. Przez cały miesiąc Belfast będzie świętował stulecie powstania swego najbardziej znanego „dziecka”.

W Ulster Folk and Transport Museum zobaczyć będzie można imponującą kolekcję ponad siedmiu tysięcy eksponatów pochodzących z zasobów firmy, która zamówiła Titanica – kompanii morskiej White Star Line. Oczywiście, w centralnym punkcie znajdą się te, związane z Titanikiem. Zobaczyć będzie można zastawę stołową, w którą wyposażone były restauracja na pokładzie transatlantyka, zestawy kosmetyczne z pasażerskich łazienek, pokazane będą oryginalne listy pasażerów, ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Sto lat temu najsłynniejszy statek pasażerski świata spłynął z pochylni na wodę. Było to 31 maja 1911 roku. Przez cały miesiąc Belfast będzie świętował stulecie powstania swego najbardziej znanego „dziecka”.</h3>
<div id="_mcePaste"></div>
<div>W Ulster Folk and Transport Museum zobaczyć będzie można imponującą kolekcję ponad siedmiu tysięcy eksponatów pochodzących z zasobów firmy, która zamówiła Titanica – kompanii morskiej White Star Line. Oczywiście, w centralnym punkcie znajdą się te, związane z Titanikiem. Zobaczyć będzie można zastawę stołową, w którą wyposażone były restauracja na pokładzie transatlantyka, zestawy kosmetyczne z pasażerskich łazienek, pokazane będą oryginalne listy pasażerów, bilety, karty do gry. Obraz codziennego dnia na pokładzie statku pokażą nam na przykład rozpiski menu dokonywane przez stewardów liniowca.</div>
<div id="_mcePaste">Wystawa TITANICa otwarta zostanie 31 maja.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div></div>
<h4><em>Titanic zatonął 12 kwietnia 1912 po zderzeniu z góra lodową podczas swej dziewiczej podróży przez Atlantyk. Zginęło 1517 osób. Była to jedna z największych morskich tragedii w historii ludzkości. Do dzisiaj trwają dyskusje, dlaczego niezatapialny zdawałoby się liniowiec tak szybko i łatwo poszedł na dno. Dla mieszkańców Belfastu jedną z największych obraz jest próba obciążenia odpowiedzialnością stoczniowców – a również taka wersja, zakładająca m.in. stosowanie nitów słabej jakości, brana jest pod uwagę. „Kiedy wypływał od nas, był w porządku” &#8211; głosi napis na jednym z murali we wschodnim Belfaście.</em></h4>
<div id="_mcePaste"><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/05/titanic.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-2003" title="titanic" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/05/titanic-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div>Jednak na wystawie zobaczyć będzie można nie tylko pamiątki po Titaniku. White Star Line była bowiem jedną z największych kompanii oceanicznych przełomu XIX i XX wieku. Od 1869 do 1919 w stoczni Harland &amp; Wolff w Belfaście codziennie trwały prace nad jakimś statkiem, który później wypływał w rejs z charakterystyczną białą gwiazdą na kominie lub banderze. Stulecie zwodowania Titanika to zresztą nie jedyna „stoczniowa” rocznica w Belfaście. W kwietniu minęło sto lat od uruchomienia suchego doku Thompsona, w tym samym miesiącu zwodowany został Nomadic – statek, który dowoził pasażerów Titanica z kontynentu do Wielkiej Brytanii. Zachowany kadłub Nomadica znajduje się zresztą w porcie w Belfaście.</div>
<div></div>
<div id="_mcePaste">Nie zmienia to jednak faktu, że to Titanic jest gwiazdą jubileuszu. A imprez poświęconych pamięci tego liniowca będzie w Belfaście naprawdę wiele i każdy, kto chociaż trochę interesuje się morskimi dziejami na pewno znajdzie coś dla siebie. Do 11 maja na placu przed Belfast City hall oglądać można wielkoformatowe fotografie przedstawiające zarówno powstanie Titanica, jak i obraz Belfastu z czasów budowy statku. Od 1 maja do końca lipca we wnętrzach ratusza oglądać zaś będzie można fotograficzną dokumentację dziejów wspomnianego już Nomadica.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div>Będzie też można zobaczyć filmową, dokumentalną opowieść o Titanicu i stoczni, w której powstał. W piątek 27 maja Queens Film Theatre zaprasza na projekcję „A Voyage into Belfast`s Shipbuilding Past” &#8211; prezentację opartą na zbiorach z filmowego archiwum Irlandii Północnej, której najstarsze fragmenty pochodzić będą z 1901 roku. Zobaczyć będzie można m.in. jak w latach 20. XX wieku – czyli w latach największej chwały – wyglądały doki Belfastu.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div>Tym, którzy dobrze radzą sobie z angielskim, polecamy odczyty poświęcone Titanicowi i jego czasom. Wszystkie odbędą się w miejscu niezwykłym – budynku biura konstruktorskiego stoczni Harland &amp; Wolff w Titanic Quarter. W sobotę, 28 maja o 14.00 posłuchać będzie można opowieści o sekretach biura kreślarskiego wielkiej stoczni. W niedzielę o tej samej porze historycy opowiedzą o tym, jak wyglądało w czasach Titanica miasto, do którego słynny statek nigdy nie dotarł – czyli Nowy Jork. Wreszcie w poniedziałek 30 maja – również o 14.00 – wykład poświęcony będzie stoczniowcom tamtych czasów – ludziom, którzy zbudowali Titanica.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div>Historię Titanica i Belfastu można również poznać podczas licznych wycieczek, zorganizowanych z tej okazji. W każdą majową sobotę i niedzielę o 14.00 oraz w poniedziałek 30 maja z centrum Belfastu ruszać będzie na Queens Island specjalny autobus turystyczny, w którym przewodnik, podczas trwającej około dwie godziny wyprawy, przedstawi mnóstwo związanych z głównym tematem historii. Będzie można też zwiedzać zacumowany w Hamilton Dock kadłub Nomadica, specjalną ofertę przygotowali też operatorzy krążących po Laganie i porcie łodzi wycieczkowych – będzie można m.in. podpłynąć w okolice suchego doku i słynnych wielkich dźwigów – Samsona i Goliatha.</div>
<div id="_mcePaste"></div>
<div>To tylko część z rocznicowych, Titanicowych atrakcji. Pełną listę stale aktualizowanych wydarzeń można znaleźć na www.belfascity.gov.uk/titanic. Na portalu www.linkpolska.com będziemy też na bieżąco przedstawiać najciekawsze zbliżające się imprezy. Czekamy również na Wasze relacje ze spotkań z historią Belfastu i Titanica. Najciekawsze opowieści – koniecznie ze zdjęciami! &#8211; znajdą się na łamach Magazynu Link Express!</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/obok-nas/spotkanie-z-titanikiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Irlandia Płn. Nowe centrum na Giants Causeway</title>
		<link>http://linkpolska.com/turystyka/irlandia-pln-nowe-centrum-na-giants-causeway/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=irlandia-pln-nowe-centrum-na-giants-causeway</link>
		<comments>http://linkpolska.com/turystyka/irlandia-pln-nowe-centrum-na-giants-causeway/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Jan 2011 11:04:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=1398</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczęły się prace nad nowym centrum turystycznym w największej atrakcji turystycznej Irlandii Północnej &#8211; Giants Causeway.
Realizacja projektu kosztować ma 18.5 mln funtów &#8211; informuje serwis BBC. Nowe centrum turystyczne zaprojektowane zostało przez irlandzkich architektów z biura Heneghan Peng. Ma się wpisać w nadmorski krajobraz i ukryć pod pokrytymi trawą dachami.
Turyści będą mogli w nadchodzącym sezonie korzystać z istniejących zabudowań, jednak należy spodziewać się drobnych niedogodności powodowanych inwestycją. Koniec prac planowany jest na lato 2012.
Giants Causeway &#8211; niecodzienną formację skalną w kształcie sześciobocznych płyt &#8211; odwiedza co roku 750 tysięcy turystów. ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozpoczęły się prace nad nowym centrum turystycznym w największej atrakcji turystycznej Irlandii Północnej &#8211; Giants Causeway.</strong></p>
<p>Realizacja projektu kosztować ma 18.5 mln funtów &#8211; informuje serwis BBC. Nowe centrum turystyczne zaprojektowane zostało przez irlandzkich architektów z biura Heneghan Peng. Ma się wpisać w nadmorski krajobraz i ukryć pod pokrytymi trawą dachami.</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/01/giants.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1399" title="giants" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/01/giants-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Turyści będą mogli w nadchodzącym sezonie korzystać z istniejących zabudowań, jednak należy spodziewać się drobnych niedogodności powodowanych inwestycją. Koniec prac planowany jest na lato 2012.</p>
<p>Giants Causeway &#8211; niecodzienną formację skalną w kształcie sześciobocznych płyt &#8211; odwiedza co roku 750 tysięcy turystów. W 2008 roku nominowana została do &#8220;Siedmiu Cudów Świata Natury UNESCO&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/turystyka/irlandia-pln-nowe-centrum-na-giants-causeway/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie na białe szaleństwo?</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/gdzie-na-biale-szalenstwo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdzie-na-biale-szalenstwo</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/gdzie-na-biale-szalenstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2011 11:24:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=1304</guid>
		<description><![CDATA[Wielu z nas uwielbia sporty zimowe – zwłaszcza w polskich zimowych górach. Tutaj góry są ale zamiast białego puchu mamy grzęzawisko. Gdzie więc się wybrać, gdy zmęczeni deszczową zimą tęsknimy za bielą, mrozem i nartami? Oto nasze propozycje.

Szkocja
Najbliżej nam do Szkocji, gdzie znajduje się pięć ośrodków narciarskich: Nevis Range, Glencoe, Glenshe, Cairngorn i The Lecht. Wszystkie położone są w regionie zwanym The Highlands na północ od Glasgow i Edynburga. Największym i najbardziej znanym jest Glenshe Ski Area we wschodniej części kraju. Prawie 40 tras zjazdowych i 26 wyciągów rozmieszczonych jest ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu z nas uwielbia sporty zimowe – zwłaszcza w polskich zimowych górach. Tutaj góry są ale zamiast białego puchu mamy grzęzawisko. Gdzie więc się wybrać, gdy zmęczeni deszczową zimą tęsknimy za bielą, mrozem i nartami? Oto nasze propozycje.</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/01/narciarstwo.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1306" title="narciarstwo" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/01/narciarstwo-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><br />
<strong>Szkocja</strong></p>
<p>Najbliżej nam do Szkocji, gdzie znajduje się pięć ośrodków narciarskich: Nevis Range, Glencoe, Glenshe, Cairngorn i The Lecht. Wszystkie położone są w regionie zwanym The Highlands na północ od Glasgow i Edynburga. Największym i najbardziej znanym jest Glenshe Ski Area we wschodniej części kraju. Prawie 40 tras zjazdowych i 26 wyciągów rozmieszczonych jest w 3 dolinach i na 4 górach o wysokości 900-1000 metrów n.p.m. W niczym mu nie ustępuje Nevis Range Ski Area posiadający 35 stoków narciarskich. Karnety tygodniowe dostępne są w cenie 120-140 funtów. Za jeden dzień szaleństwa należy zapłacić 30 funtów. Sprzęt dostępny jest do wypożyczenia za około 20 funtów dziennie. Niestety ich główną wadą szkockich ośrodków jest to, że jak to na Wyspach Brytyjskich, śniegu bywa tam jak na lekarstwo.  Jeśli nie chcecie czuć się rozczarowani i spędzić ferii zimowych na zielonej łące, wybierzcie pewniaki.</p>
<p><strong>Bormio, Włochy<br />
</strong></p>
<p>Z pewnością Alpy to najlepsze góry w Europie do uprawiania narciarstwa. Są wysokie, skaliste, widoki zapierają dech w piersiach a śnieg jest tam praktycznie gwarantowany. Co więcej, na lodowcach stoki są dostępne dla narciarzy cały rok. Infrastruktura w większości  jest nowoczesna, dobrze przygotowana i komfortowa. Niestety wraz z wysokością gór rosną  ceny – tanio nie jest.<br />
W Alpach jest wiele miejsc godnych polecenia, my wybraliśmy Bormio w północnej Lombardii, położone nad granicą ze Szwajcarią. To małe, przepiękne, średniowieczne miasteczko dwukrotnie było gospodarzem (w 1995 i 2005 roku) Mistrzostw Świata w Narciarstwie Alpejskim. Zachwyca przede wszystkim położeniem, gdyż usytuowane jest na wysokości 1200 m n.p.m. a otoczone jest górami wyrastającymi na 2-3 tysiecy metrów. Infrastruktura jest rewelacyjna – 24 wyciągi i 18 tras zjazdowych o łącznej długości 39 km. Najwyżej położona stacja znajduje się  na wysokości 3020 metrów n.p.m. Dla narciarzy praktykujących tylko w Polsce będzie to nie lada przeżycie. Samo Bormio to jednak nie wszystko. Istnieje możliwość kupienia skipassów na 4 doliny (Bormio, Cima Piazzi, S. Caterina i Oga) dzięki czemu każdego dnia można zwiedzić inną część regionu. Pomiędzy dolinami kursują bezpłatne skibusy dla narciarzy. Za niewiele więcej czeka nas dużo więcej wrażeń. Każda z tych dolin jest inna – trasy, wyciągi i widoki. Na wszystkich stokach znajdują się restauracje i bary, gdzie można odpocząć, posilić się i nabrać sił do dalszej jazdy.<br />
Jednak Bormio to nie tylko narty. To urocze miasteczko oferuje znacznie więcej. Wieczorami po całodziennym trudach czekają na nas restauracje, puby, kino a nawet wody termalne i baseny z ciepłymi, leczniczymi wodami. Odważniejsi mogą spróbować popływać w otwartym basenie, gdzie różnica temperatury pomiędzy wodą a otoczeniem wynosi około 40 stopni Celsjusza.  Warto także przespacerować się po starym centrum, gdzie można zgubić się w labiryncie starych kamienic i kretych uliczek.<br />
Cena skipassów wynosi 205 euro na tydzień w sezonie. Noclegi też do tanich nie należą. Apartament dla 4 osób na tydzień to koszt około 700 euro. Jeśli nie mamy swojego sprzętu to należy dodać ok. 70 euro na tydzień za jego wypożyczenie. Dojazd – Rayanair z Dublina do Mediolanu (ok. 200 euro w obie strony), a następnie polecam wynająć samochód (koszt okolo 150 euro za tydzień).</p>
<p><strong>Chopok, Słowacja<br />
</strong></p>
<p>Jeżeli Alpy wymagają od nas zbyt wielkiego wysiłku organizacyjnego, a do tego zostawiliśmy sprzęt narciarski w Polsce, to polecam Chopok na  Słowacji. Cenowo jest porównywalny do Polski ale zdecydowanie góruje pod względem infrastruktury i przygotowania tras. Dla mieszkańców południowo-wschodniej części kraju jest to idealne miejsce, gdyż znajduje się jedynie 70km od granicy, a dojedziemy tam samochodem w kilka godzin. Do tego ceny noclegów nie uderzą nas mocno po kieszeni. W okolicznych wioskach takich jak Bystra czy Myto pod Dumbierom zapłacimy około 10-15 euro za noc.<br />
Chopok to szczyt w Tatrach Niżnych wznoszący się na wysokość 2024 metrów n.p.m. Usytuowano tam dwa duże ośrodki narciarskie: Jasna – Chopok północ (Chopok sever) i Chopok południe (juh). Oba oferują rozległą sieć około 20 wyciągów i 25 tras zjazdowych o łącznej długości 30km, wzbogaconych licznymi barami i restauracjami. Tak duża liczba wyciągów powoduje, że nie jest tam tłoczno. Można w spokoju kontemplować piękno przyrody i podziwiać cudowną panoramę Tatr Wysokich. Skipass na oba ośrodki pozwala na nieograniczoną jazdę zarówno na pólnocnym jak i południowym stoku góry.<br />
7 dniowy skipass to koszt 179 euro, a za pożyczenie sprzętu na 7 dni należy się liczyć z odchudzeniem portfela o około 100 euro.</p>
<p><strong>Krótko o sprzęcie<br />
</strong></p>
<p>Dawno minęły czasy długich, wąskich nart z kijkami. Obecnie w modzie są narty carvingowe lub półcarvingowe. Różnią się one od tradycyjnych desek wyprofilowaniem (wcięcie w środku nart), a co za tym idzie, sposobem jazdy. Narty nie przylegają do stoku całą płaszczyzną a jedynie krawędziami. Długość też nie jest już ta sama. Dawniej narty sięgały od ziemi do prosto wyciągniętej ręki nad główą (były więc wyższe od narciarza o około 20-30cm). Teraz są one niższe od nas o około 15-20 cm. Kijki nie są już potrzebne, chociaż dla wygody można ich używać. Kask nie jest obowiązkowy, ale dla bezpieczeństwa warto go kupić. Mimo ostrożnej jazdy o wypadek nie trudno z powodu  dużej liczby młodych i starych szaleńców. Gogle dla początkujących nie są konieczne jeśli jeździmy na nisko położonych stokach wśród lasów. Na szczytach jednak zawsze wieje, a gdy do tego pada śnieg, bez gogli się nie obejdziemy. Ubranie – kiedyś modne były przylegające spodnie piankowe lecz dziś narciarze preferują luźne ocieplane ortaliony. Najważniejsze jednak są buty. Tylko dobrze dopasowane buty narciarskie zapewnią odpowiedni komfort jazdy. Zbyt luźne utrudnią panowanie nad nartami, a zbyt ciasne zmniejszą komfort jazdy.<br />
Na koniec słowo dla początkujących. Pierwszy sezon na nartach to najczęściej strach, ból, pot, cierpienie i katusze ale z czasem, gdy nabierzemy praktyki, pozostanie tylko czysta przyjemność wysiłku fiycznego, kontaktu z przyrodą, poczucie wolności i smak adrenaliny!</p>
<address>Bartosz Świder/Linkpolska.com<br />
</address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/gdzie-na-biale-szalenstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobrodziejstwo Zielonej Wyspy, czyli czas surferów</title>
		<link>http://linkpolska.com/turystyka/dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow</link>
		<comments>http://linkpolska.com/turystyka/dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2010 10:18:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy w UK]]></category>
		<category><![CDATA[rekreacja]]></category>
		<category><![CDATA[surfing]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=977</guid>
		<description><![CDATA[Irlandia Północna, deszcz, chlapa, plucha, wszechobecna szarówka. Synonimy można by mnożyć bez końca. Każdy zna to z własnego doświadczenia. Chociaż tubylcy wydaja się być niewzruszeni, my Polacy cierpimy, mając w pamięci piękną pogodę z ojczystego kraju. Czy jednak nie ma wyjścia z takiego stanu?&#8230;
Jeśli zgadzacie się z powyższym opisem, a nie interesują was nadgodziny, puby i inne tego rodzaju rozrywki, a w perspektywie macie dzień spędzony w czterech ścianach własnego pokoju buszując po Naszej Klasie, to mam dla Was świetną alternatywę. To co dla wielu z nas jest przede wszystkim ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Irlandia Północna, deszcz, chlapa, plucha, wszechobecna szarówka. Synonimy można by mnożyć bez końca. Każdy zna to z własnego doświadczenia. Chociaż tubylcy wydaja się być niewzruszeni, my Polacy cierpimy, mając w pamięci piękną pogodę z ojczystego kraju. Czy jednak nie ma wyjścia z takiego stanu?&#8230;</strong></p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/09/surfing.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-978" title="surfing" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/09/surfing-300x201.jpg" alt="" width="300" height="201" /></a>Jeśli zgadzacie się z powyższym opisem, a nie interesują was nadgodziny, puby i inne tego rodzaju rozrywki, a w perspektywie macie dzień spędzony w czterech ścianach własnego pokoju buszując po Naszej Klasie, to mam dla Was świetną alternatywę. To co dla wielu z nas jest przede wszystkim negatywną cechą Irlandii &#8211; pogoda- może stanowić źródło nieopisanych doznań&#8230;</p>
<p>Spokojnie, to nie ukryta reklama instytucji oferujących doznania cielesne. Na Zielonej Wyspie panują fantastyczne warunki do uprawiania sportów wodnych, a zwłaszcza windsurfingu. W dziedzinie mokrych sportów, windsurfing to mój osobisty faworyt. Duże prędkości, skakanie po falach, wyścigi, triki i adrenalina, tak można w skrócie opisać, o co w tym sporcie chodzi.</p>
<p>Maniacy prędkości uwielbiają się ścigać po płaskiej wodzie. Świetnie nadają się do tego okoliczne jeziora Lough Neagh i Strangford Lough. Dwumetrowe fale nie są straszne tym, którzy oprawiają wave czyli jazdę na fali. Bangor, Portrush, Bundoran &#8211; te i wiele innych miejsc mogą dostarczyć nam emocji nie tylko związanych z windsurfingiem. Czasami już same widoki zapierają dech, ale po kolei&#8230;</p>
<p>Najpierw odpowiem na najczęściej zadawane pytania i obalę parę mitów.</p>
<p><strong>Czy nie będzie mi zimno, bo przecież woda jest zimna? </strong></p>
<p>Ubiory do sportów wodnych nie tylko zapewniają wystarczającą ochronę termiczną, ale są także wygodne i nie krępują ruchów. Niska temperatura nie sprawia żadnego dyskomfortu. Pianka windsurfingowa ma wyporność dodatnią. Oznacza to, ze utrzymuje nas na powierzchni wody bez żadnego wysiłku z naszej strony. Brak umiejętności pływackich nie stanowi już problemu.<br />
<strong>Czy mnie na to stać?</strong><br />
Oczywiście stać każdego, kto jest w stanie poświęcić parę stówek na sprzęt i naukę. Całkowity koszt używanego sprzętu windsurfingowego, w dobrym stanie mieści się w granicach 500 &#8211; 1000 GBP. Nauka, wraz z wypożyczeniem sprzętu w Egipcie lub Hiszpanii to wydatek ok 40 Euro dziennie.<br />
<strong>Czy trzeba spełniać jakieś wymagania fizyczne?</strong></p>
<p>Każdy przeciętnie sprawny fizycznie człowiek jest w stanie uprawiać windsurfing.</p>
<p><strong>Czy jest to niebezpieczne?</strong></p>
<p>Windsurfing zaliczany jest do sportów ekstremalnych i może być niebezpieczny jeśli uprawia się go na krawędzi ryzyka. Zdążają się w nim kontuzje, otarcia, wybite palce i siniaki, jak w każdym innym sporcie. Jeśli uprawiany jest w kontrolowanych warunkach szanse uszczerbku na zdrowiu są znikome. Czy jest to trudne? Sprzęt zaprojektowany jest tak, by moc w jak najkrótszym czasie nauczyć się jak najwięcej i aby frajda była jak największą. Jeśli próbowałeś windsurfingu 5 lat temu i nie szło Ci najlepiej, to spróbuj ponownie. Nowe technologie, stabilne deski i lekkie żagle sprawiły, ze nauka surfowania to sama przyjemność. Każdy kolejny poziom wtajemniczenia odkrywa przed nami nowe możliwości i wyzwania.</p>
<p>Bycie surferem, to wiele więcej niż tylko zamiłowanie do sportu. To styl życia, pasja i przede wszystkim duża dawka emocji i dobrej zabawy. To podróże po całym świecie, odkrywanie zakazanych plaż, zatłoczonych egzotycznych miasteczek, jak i malutkich, nikomu nie znanych wiosek. To przede wszystkim nowe surferskie znajomości, zrelaksowani ludzie o lekkim podejściu do życia.</p>
<p>Ciekawostką, na którą często zwraca się uwagę w żeglarstwie deskowym jest środowisko. Kiedyś był to sport znany jako sport najbardziej przyjaznych ludzi. Dużo ze starego klimatu pozostało do dziś. Surferzy zwykle są wyluzowani, towarzyscy i otwarci na innych. Windsurfingowa etykieta nakazuje pomaganie w trudnych sytuacjach na wodzie, wiec jeśli nie surfujesz sam, to zawsze ktoś wyciągnie do Ciebie pomocna dłoń.</p>
<p>Sporty wodne gorąco polecam wszystkim, niezależnie od płci i wieku. Jeśli chcesz spróbować oceanicznej zabawy, to na początek sugeruje surfing w Bundoran. Cały dzień surfowania kosztuje tylko 20 Euro, włączając w to sprzęt i instruktaż. Emocje są oczywiście niezapomniane, a sama wycieczka do Republiki bardzo przyjemna. Jeśli powiedzmy piątek jest dla Ciebie dniem wypłaty, benefitu, czy wypadu do pubu i wygląda tak samo jak każdy poprzedni piątek, możesz spokojnie zmienić go na piątek &#8211; dzień morskiej przygody.</p>
<address>Cezary „Rudobrody” Bogusławski</address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/turystyka/dobrodziejstwo-zielonej-wyspy-czyli-czas-surferow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podróże małe i duże po Irlandii</title>
		<link>http://linkpolska.com/turystyka/podroze-male-i-duze-po-irlandii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podroze-male-i-duze-po-irlandii</link>
		<comments>http://linkpolska.com/turystyka/podroze-male-i-duze-po-irlandii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 10:15:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=930</guid>
		<description><![CDATA[Dla tych, których lato – w warunkach irlandzkich jest to oczywiście pojęcie względne – zastało na Wyspie, mamy propozycje turystycznych wypadów – zarówno tych na popołudnie, jak i na dłuższą, weekendową wyprawę.
Na krótki wypad proponujemy wycieczkę do Armagh. To jedno z najstarszych miast w Irlandii Północnej, zachwalane jako Miasto Katedr. Armagh jest jednym z największych ośrodków katolicyzmu w Irlandii, szczycącym się bogatymi tradycjami. Mieszkańcy nazywają je „irlandzkim Rzymem”, ponieważ podobnie jak włoska stolica leży na siedmiu wzgórzach. Do tego również w Armagh znajduje się siedziba irlandzkiego arcybiskupstwa anglikańskiego.
Armagh może poszczycić ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dla tych, których lato – w warunkach irlandzkich jest to oczywiście pojęcie względne – zastało na Wyspie, mamy propozycje turystycznych wypadów – zarówno tych na popołudnie, jak i na dłuższą, weekendową wyprawę.</strong></p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/ArmaghCathederal.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-931" title="ArmaghCathederal" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2010/08/ArmaghCathederal-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Na krótki wypad proponujemy wycieczkę do Armagh. To jedno z najstarszych miast w Irlandii Północnej, zachwalane jako Miasto Katedr. Armagh jest jednym z największych ośrodków katolicyzmu w Irlandii, szczycącym się bogatymi tradycjami. Mieszkańcy nazywają je „irlandzkim Rzymem”, ponieważ podobnie jak włoska stolica leży na siedmiu wzgórzach. Do tego również w Armagh znajduje się siedziba irlandzkiego arcybiskupstwa anglikańskiego.</p>
<p>Armagh może poszczycić się bogatą historią i ciekawą architekturą. Nazwa Armagh (Ard Macha – Wzniesienie Machy) według legendy pochodzi od imienia królowej Machy, żony Nevry’ego, która przybyła ponoć do Irlandii w 608 lat po biblijnym potopie. Władczyni nakazała zbudowanie fortecy na głównym wzgórzu, tym, na którym dzisiaj wznosi się katedra Kościoła irlandzkiego, i gdzieś w jego okolicy znalazła podobno miejsce wiecznego spoczynku. W 445 r. n.e., św. Patryk ogłosił Armagh miejscem swego pierwszego biskupstwa i wzniósł katedrę. Wokół świątyni bardzo szybko powstały nowe kościoły, a w okresie średniowiecza, kiedy Irlandia była znana jako „Wyspa Świętych i Uczonych”, Armagh zyskało status jednego z najważniejszych ośrodków wiedzy. Osada rozwijała się wokół trzech wyraźnie różniących się części (Trians), których granice wyznaczają do dziś ulice o charakterystycznych nazwach: English Street, Irish Street i Scotch Street.</p>
<p><strong>Co warto zobaczyć?</strong></p>
<p>Do końca sierpnia w Armagh gości Planet Earth Festival – jego głównym punktem jest prestiżowa i znana wystawa Ziemia z Powietrza. Ekspozycja wielkoformatowych zdjęć, która odwiedziła już wcześniej Paryż, Londyn, Chicago i Singapur to 120 wielkoformatowych fotografii, pokazujących lotnicze zdjęcia miejsc, gdzie natura spotyka się z działalnością człowieka. Wystawiono je na Armagh Market Square, w Mallu i w Navan Centre. Wystawie towarzyszą liczne imprezy – zwłaszcza dla najmłodszych.</p>
<p>Miłośnicy astronomii powinni odwiedzić też Planetarium w Armagh. Do końca sierpnia placówka otwarta jest tylko w niedziele (od 11.30 do 17.00); seanse startują o pełnych godzinach, a rodzinny bilet (dwójka dorosłych i do trzech dzieci) kosztuje 20 funtów. Planetarium znajduje się na drodze łączącej Armagh z Portadown (College Hill)</p>
<p><strong>O atrakcjach południa Zielonej Wyspy pisaliśmy już w poprzednich numerach Link Express – teraz czas na kolejną odsłonę: to miejsce na pewno zainteresuje wszystkich marzących o&#8230; językowej elokwencji.</strong></p>
<p>Dlaczego? Bo w zamku Blarney, położonym około 8 kilometrów od miasta Cork znajduje się słynna skała, która podobno poprawia zdolność przemawiania i celnego argumentowania. Sznnz kawałek kamienia całowali m.in. Walter Scott, Winston Churchill i Mick Jagger? Kamień miał przywieźć do Irlandii prorok Jeremiasz albo Krzyżowcy. Inna hipoteza mówi, że prawdopodobnie pochodzi on z rozdzielenia morza przez Mojżesza.</p>
<p>Przy pomocy kamienia elokwencji królowie irlandzcy mieli przemawiać gładko, pięknie i przekonywająco. Raz na skałę połakomili się Szkoci, ale w XIV w. wróciła ona w końcu do Irlandii i spoczęła w murze obronnym zamku Blarney. Zwiedzający fortecę mogą odcisnąć własne usta na kamieniu elokwencji. Sama czynność całowania wymaga jednak nieco zachodu &#8211; trzeba się wygiąć do tyłu, trzymając rękoma stalową barierkę. Dla pełnego bezpieczeństwa, każdy całujący skałę, jest asekurowany przez specjalnego asystenta, który przytrzymuje za kostki lub tułów. Całość połączona ze zwiedzaniem imponującego zamku kosztuje 10 euro od osoby (3,5 euro za dziecko).</p>
<p>W promieniu kilkuset metrów od zamku znajdziemy również kilka wyjątkowych miejsc z pogranicza natury i sztuki np. pradawny ołtarz Druidów, czy wapienne Schody Życzeń. Skalne stopnie gwarantują spełnienie każdego marzenia w przeciągu roku, jeśli uda nam się zejść i wejść po nich z zamkniętymi oczami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/turystyka/podroze-male-i-duze-po-irlandii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

