<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Link Polska Express &#187; Porady</title>
	<atom:link href="http://linkpolska.com/category/porady/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://linkpolska.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 May 2012 06:34:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Netykieta</title>
		<link>http://linkpolska.com/porady/netykieta/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=netykieta</link>
		<comments>http://linkpolska.com/porady/netykieta/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Mar 2012 09:55:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2342</guid>
		<description><![CDATA[
Prosimy o zachowanie ’netykiety’ przy zamieszczaniu komentarzy. Wszelkie wulgaryzmy, obrażanie innych osób ze względu na ich prznależność rasową, wyznaniową będą zawsze usuwane.
Dziękujemy wszystkim aktywnym za współudział w dyskusji.
&#160;

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2012/03/troll.jpg"><br />
</a><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2012/03/Kur...dystan.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2380" title="Kur...dystan" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2012/03/Kur...dystan-278x300.jpg" alt="" width="278" height="300" /></a>Prosimy o zachowanie ’netykiety’ przy zamieszczaniu komentarzy. Wszelkie wulgaryzmy, obrażanie innych osób ze względu na ich prznależność rasową, wyznaniową będą zawsze usuwane.<br />
Dziękujemy wszystkim aktywnym za współudział w dyskusji.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div style="text-align: left;"></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/porady/netykieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy można zarobić na aukcji?</title>
		<link>http://linkpolska.com/porady/czy-mozna-zarobic-na-aukcji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mozna-zarobic-na-aukcji</link>
		<comments>http://linkpolska.com/porady/czy-mozna-zarobic-na-aukcji/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Mar 2012 20:13:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2326</guid>
		<description><![CDATA[Aukcja jest formą przetargu gdzie zbywający dostarcza produkt a licytujący ( zazwyczaj grupa osób działających w ramach konkurencji) oferuje w limitowanym przedziale czasowym cenę mającą być w zamierzeniu ceną ostateczną. Aukcję wygrywa ten którego oferta będzie ofertą ostateczną.
To tyle z definicji &#8211; jak wygląda aukcja wierzę że Państwo wiecie. Tak internetowa jak i w warunkach rzeczywistych jest atrakcją samą w sobie. Budzi emocje, podnosi adrenaline, wyzwala pokłady energii jak przy najlepszym seksie&#8230; by tuż po finale wszystko wygasić. Jak to wytłumaczyć?
Niejednokrotnie uczestniczyłem w aukcjach; osobiście preferuję te organizowane przez Domy ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2012/03/aukcja2.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2378" title="aukcja2" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2012/03/aukcja2-300x273.jpg" alt="" width="300" height="273" /></a>Aukcja jest formą przetargu gdzie zbywający dostarcza produkt a licytujący ( zazwyczaj grupa osób działających w ramach konkurencji) oferuje w limitowanym przedziale czasowym cenę mającą być w zamierzeniu ceną ostateczną. Aukcję wygrywa ten którego oferta będzie ofertą ostateczną.</p>
<p>To tyle z definicji &#8211; jak wygląda aukcja wierzę że Państwo wiecie. Tak internetowa jak i w warunkach rzeczywistych jest atrakcją samą w sobie. Budzi emocje, podnosi adrenaline, wyzwala pokłady energii jak przy najlepszym seksie&#8230; by tuż po finale wszystko wygasić. Jak to wytłumaczyć?</p>
<p>Niejednokrotnie uczestniczyłem w aukcjach; osobiście preferuję te organizowane przez Domy Aukcyjne w terenie, mają tę nutkę osobliwości w sobie &#8211; możliwość obserwowania konkurentów, analizowania ich emocji i potencjalnej skali podbicia ceny zaliczam do tych wirtualnych atutów natomiast okazję do kontaktu z eksponatem przeznaczonym do aukcji mogę śmiało zaliczyć do tych jak najbardziej praktycznych.</p>
<p>Aukcje internetowe trwają zazwyczaj kilka dni, częstotliwość podbijania oferty rośnie wraz ze zbliżaniem się do ’godziny zero’. Kilka minut przed końcem nerwowo klikamy w klawiature, klnąc na wolny system, ’zawieszone okna’ i wszystko co nie pozwala nam gładko przejść przez ten handel. W końcowej fazie, jeśli cena jest dalej atrakcyjna, tylko sprawny sprzęt i czasami specjalne oprogramowanie mogą nam zapewnić wygraną.</p>
<p>’Terenówki’ mają trochę inną strukturę &#8211; eksponat można podziwiać zazwyczaj już 24 godziny przed samą aukcją. Daje nam to możliwość wyguglania sobie średniej ceny produktu posługując się takimi portalami jak Gumtree, Ebay, Allegro, czy choćby stronami sklepów: Ikea, Currys, Argos itp. Gdy na portalach aukcyjnych można średnią cenę wyliczyć na podstawie ofert sprzedaży, to na stronach sklepowych widzimy ile kosztuje produkt gdy jest nowy. Przyjętą regułą wśród doświadczonych kupujących jest zasada: towar używany = max. 50% ceny sklepowej. Towar w opakowaniu, nowy, na aukcji, do 70% ceny sklepowej. Mowa jest tutaj o towarze wymienionym w pierwszym zestawieniu poniżej.</p>
<p>Posługując sie tym rozumowaniem można odsprzedać towar używany z aukcji za max.65% ceny sklepowej, lub nowy w opakowaniu, za max. 85% ceny sklepowej ( dotyczy biżuterii, droższych zegarków, sprzętu TV, hobbystycznego, specjalistycznego, średniej wielkości mebli, jako że wielkie gabaryty podnoszą koszt transportu).</p>
<p>Kolejną grupą towarową jest tzw. bulk pack, czyli to co zapakowano do wielkich kartonów nie patrząc na sortowanie lub wycenianie. Zazwyczaj mamy wymieszane narzędzia ogrodnicze z porcelaną, sztućce z płytami DVD, kolekcję książeczek z bajkami Disneja lub 180 ręcznie wykończonych obrazków w drewnianej ramce 10cmx15cm, jeszcze w oryginalnym kartonie Made in China.<br />
Przy tym towarze jak i używanych lodówkach czy pralkach, nie ma minimów cenowych &#8211; wspomniane obrazki autorowi tego artykułu udało się kupić za £19.80; zmywarkę do naczyń, dwie w ciągu roku, za odpowiednio £32 i £45. Te produkty nazywam towarem zwrotnych szybkiego obiegu. Można tanio kupić i szybko z zyskiem, ciągle tanio, sprzedać.<br />
Zazwyczaj handel zwrotny towarem używanym odbywa się na wspomnianych wcześniej portalach internetowych, zazwyczaj Gumtree, jako darmowy, lub w tzw. sekend hendach, inaczej czarity szopach. W tym przypadku towar zakupiony na aukcji podnosi cenę o minimum 100%. Normą jest zakup około 40 książek za £4; wystawione później za 50 czy 75 pensów dają niezły procentowo zarobek.<br />
Zasady aukcji internetowych: po rejestracji i potwierdzeniu danych na portalu możesz ruszać do natarcia. Wybierz grupę tematyczną, interesujący ciebie produkt i licytuj. Pamiętaj: tylko chłodna analiza pozwoli ci spojrzeć na atrakcyjność oferty właściwie &#8211; staraj dowiedzieć wszystkiego o produkcie z innych zródeł, porównuj ceny i zachowaj zimną krew pod koniec aukcji.<br />
Aukcja w Domu Aukcyjnym &#8211; przy rejestracji czasami wymagany jest depozyt jeśli jest to aukcja antyków, przy rzeczach codziennego użytku tylko dane osobowe i nr telefonu. Po otrzymaniu numerka przypisanego do twoich danych możesz już licytować. I tutaj kilka praktycznych rad: aby podbić cenę za pierwszym razem, wyraźnie podnieś rękę z numerkiem &#8211; dopiero za kolejnym razem przy tym produkcie prowadzący zareaguje na twoje skinienie głowy czy zmrużenie oczu. Nie gestykuluj zbytnio rozmawiając z przyjaciólmi podczas licytacji, możesz przypadkiem podbić produkt z którego wycofałeś się kilka sekund wcześniej.<br />
I ( rada dla Panów) zawsze, ale to zawsze uważaj na średniej wielkości cudowne, niepraktyczne mebelki wyglądem przypominające dopiero co dostarczone z Galerii a mogące być idelnym prezentem dla twojej ukochanej w ramach przeprosin za twoje ostatnie wyjście do pabu &#8211; jeśli twoim konkurentem w licytacji jest kobieta, wycofaj się, szybko. Oddaj jej te mebelki, poważnie. Daj jej potoczyć wokoło wzrokiem pełnym dziecięcej radości, choć przed paroma chwilami był to wzrok Bazyliszka. Nie wygrasz stary, naprawdę. A ona znowu przepłaci.<br />
Przydatne adresy:</p>
<p>http://www.bangorauctions.co.uk/</p>
<p>http://www.cityauctiongroup.com/</p>
<p>http://www.wilsonsauctions.com/</p>
<p>Krzysztof Piórek</p>
<p>zdjęcie: Don O&#8217;Brien</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/porady/czy-mozna-zarobic-na-aukcji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyborcze ABC</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyborcze-abc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyborcze-abc</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyborcze-abc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 11:47:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2202</guid>
		<description><![CDATA[Tylko do czwartku 6 października jest czas na zgłoszenie uczestnictwa w wyborach. Można to zrobić przez internet, faxem, pocztą lub samemu przynieść zgłoszenie do konsulatu. List w głosowaniu w &#8220;wyborach korespondencyjnych&#8221; najlepiej wysłać już dziś.

Wybory do polskiego Sejmu i Senatu już w najbliższą niedzielę. Obwodowe komisje wyborcze na Wyspach będą otwarte od godz. 7 do 21 czasu brytyjskiego.W Wielkiej Brytanii będą działać 43 komisje. By wziąć udział osobiście w głosowaniu w lokalu wyborczym należy wcześniej się zarejestrować. Bez tego nie zostaniemy dopuszczeni do głosowania.
Najprościej zarejestrować się przez Internet. Wystarczy wejść ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Tylko do czwartku 6 października jest czas na zgłoszenie uczestnictwa w wyborach. Można to zrobić przez internet, faxem, pocztą lub samemu przynieść zgłoszenie do konsulatu. List w głosowaniu w &#8220;wyborach korespondencyjnych&#8221; najlepiej wysłać już dziś.</h3>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/10/wybory.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-2203" title="wybory" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/10/wybory-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><br />
Wybory do polskiego Sejmu i Senatu już w najbliższą niedzielę. Obwodowe komisje wyborcze na Wyspach będą otwarte od godz. 7 do 21 czasu brytyjskiego.W Wielkiej Brytanii będą działać 43 komisje. By wziąć udział osobiście w głosowaniu w lokalu wyborczym należy wcześniej się zarejestrować. Bez tego nie zostaniemy dopuszczeni do głosowania.<br />
Najprościej zarejestrować się przez Internet. Wystarczy wejść na stronę https://ewybory.msz.gov.pl.<br />
Tam system poprosi o podanie odpowiednich danych osobowych i przeprowadzi przez procedurę. Po zakończeniu otrzymamy e-maila z MSZ z potwierdzeniem pozytywnie zakończonej rejestracji. To dla nas dowód, na który możemy powołać się w razie problemów w lokalu wyborczym.<br />
Zarejestrować się można najpóźniej do czwartku 6 października. Jednak nie należy czekać do ostatniej chwili. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że w ostatnim dniu strona internetowa z formularzem może być przeciążona. Jest to formularz działający na stronie MSZ i korzystają z niego Polacy zamieszkujący na całym świecie.<br />
Dlatego lepiej zrobić to szybciej. I w razie problemów powtórzyć rejestrację np. następnego dnia o innej porze.<br />
Zgłoszenie można nawet samemu przynieść<br />
Jeśli zdarzy się, że system nie zadziała, można wysłać zgłoszenie do najbliższego konsulatu e-mailem lub pocztą.<br />
Zgłoszenie takie powinno zawierać:- nazwisko i imiona,- imię ojca,- datę urodzenia,- miejsce zamieszkania wyborcy za granicą (i w kraju jeśli wyborca posiada stałe miejsce zamieszkania w Polsce),- numer ważnego polskiego paszportu lub dowodu osobistego,- datę i miejsce jego wydania,- numer PESEL<br />
Formularz można ściągnąć ze strony internetowej Formularze zgłoszenia Wyborcy.<br />
Jeśli nie mamy komputera, możemy zgłoszenie wysłać listem lub faxem. W ostateczności można samemu przynieść je do konsulatu. Adresy, e-maile i numery telefonów do każdego z nich znajdziemy w zakładce Lista polskich konsulatów.</p>
<h3>Polacy w Irlandii Północnej głosować będą w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 258 w Belfaście. Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej nr 258 w Belfaście mieści się w Chinese Welfare Association, 1 Stranmillis Embankment, Belfast BT7 1GB. Skład Komisji Wyborczej nr 258 w Belfaście: Ewa Grosman, Maciej Bator, Tomasz Kurkowski, Iwona Wardach oraz Agnieszka Zając.</h3>
<p>Przychodząc 9 października do właściwego sobie lokalu wyborczego należy mieć ze sobą dowód osobisty lub paszport. Wówczas członkowie komisji potwierdzą nadesłane przez nas dane. Następnie otrzymamy od nich karty do głosowania.<br />
Głosy oddane w Wielkiej Brytanii oraz w pozostałych 222 obwodowych komisjach działających tego dnia na całym świecie zostaną podliczone i przekazane do Warszawy. Tutaj przejmie je Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie i doda do głosów oddanych w stolicy. Na tej podstawie sporządzi jeden zbiorczy protokół wyborczy.<br />
(www.emito.net)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyborcze-abc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A może na studia?</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/a-moze-na-studia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=a-moze-na-studia</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/a-moze-na-studia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 09:17:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2183</guid>
		<description><![CDATA[Na naukę nigdy nie jest za późno! Poniżej przedstawiamy porady, jak wzbogacić swoją wiedzę, podnieść kwalifikacje, wzbogacić CV – czyli jak zrobić kolejny krok naprzód w życiu.

Studia w UK
Studia w Zjednoczonym Królestwie są dwustopniowe: studia first degree (undergraduate) – to 3-4 letnie kursy zakończone dyplomem Bachelor (BSc, BA, LLB), roczne kursy FOUNDATION YEAR (kursy przygotowujące do studiów) oraz dwuletnie kursy FOUNDATION DEGREE. Informacje na ten temat oferuje baza UCAS (Universities and Colleges Admissions Service) www.ucas.com
studia postgraduate &#8211; roczne lub dwuletnie kursy zakończone dyplomem Master (MA, MSc, LLM). Kursy te trwają rok ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na naukę nigdy nie jest za późno! Poniżej przedstawiamy porady, jak wzbogacić swoją wiedzę, podnieść kwalifikacje, wzbogacić CV – czyli jak zrobić kolejny krok naprzód w życiu.<br />
<a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/09/studia.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2184" title="studia" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/09/studia.jpg" alt="" width="400" height="312" /></a><br />
Studia w UK</p>
<p>Studia w Zjednoczonym Królestwie są dwustopniowe: studia first degree (undergraduate) – to 3-4 letnie kursy zakończone dyplomem Bachelor (BSc, BA, LLB), roczne kursy FOUNDATION YEAR (kursy przygotowujące do studiów) oraz dwuletnie kursy FOUNDATION DEGREE. Informacje na ten temat oferuje baza UCAS (Universities and Colleges Admissions Service) www.ucas.com<br />
studia postgraduate &#8211; roczne lub dwuletnie kursy zakończone dyplomem Master (MA, MSc, LLM). Kursy te trwają rok (TAUGHT COURSES) lub dwa lata jeśli obejmują pracę naukowo-badawczą (RESEARCH COURSES). Kategoria ta obejmuje także kursy zakończone dyplomami Postgraduate Certificate / Postgraduate Diploma oraz kursy doktoranckie. W zależności od wybranego kursu akceptowane są dyplomy magisterskie lub licencjackie. Informacje o kursach postgraduate dostępne są na stronach:www.educationuk.org, www.postgrad.hobsons.com, www.hero.ac.uk<br />
Polska matura jest akceptowana. Decyzja o przyjęciu na studia zależy od wyników matury, znajomości języka angielskiego oraz innych osiągnięć i kwalifikacji kandydata. Ważne są także staże, praktyki, wolontariat. Uczelnie najczęściej wymagają egzaminu językowego International English Language Testing System (IELTS), Certificate in Advanced English lub Certificate of Proficiency in English. Zdarza się, że uczelnie zapraszają na rozmowę kwalifikacyjną lub dodatkowy test wstępny (np. medycyna, prawo).<br />
Rekrutacją na pierwszy rok studiów dziennych first degree zajmuje się Universities and Colleges Admissions Service (UCAS)www.ucas.com. Rekrutacja na kursy part-time, kursy zaczynające się w styczniu / lutym oraz kursy postgraduate prowadzona jest bezpośrednio przez uniwersytety.<br />
Odrębną sprawą są koszta studiów. Aktualnie w Irlandii Północnej płaci się maksymalnie 3290 funtów za rok studiów, ale podobnie jak w innych częściach Zjednoczonego Królestwa czekają studentów podwyżki. Temat jest bardzo gorący – politycy debatują, studenci protestują. Szczegóły zmian w opłatach za studia znaleźć można na www.direct.gov.uk/en/EducationAndLearning/UniversityAndHigherEducation/StudentFinance<br />
Aby otrzymać dotacje z Unii Europejskiej, należy skontaktować się z Department for Education and Skills, i w tym celu wypełnić Application for Tuition Fee Support for EU students. Jeżeli nadal utrzymują nas rodzice bądź opiekunowie (przynajmniej formalnie), a ich zarobki nie przekraczają 22,010 funtów na rok, jesteśmy uprawomocnieni do otrzymania dofinansowania w wysokości 1,175 funtów. Jeżeli nasze zarobki lub zarobki osób, na których utrzymaniu pozostajemy znajdą się w przedziale od 22,010 do 32,740 funtów, należy nam się dofinansowanie pokrywające część czesnego, powyżej 32,740 funtów na rok, dotacja z Unii nie zostanie nam przyznana.<br />
IELTS<br />
Wybierając się na studia wyższe do Zjednoczonego Królestwa należy dołączyć dokument potwierdzający znajomość języka angielskiego. Większość uczelni brytyjskich wymaga w tym celu wyniku egzaminu International English Language Testing System, w skrócie IELTS. IELTS składa się z 4 części sprawdzających 4 podstawowe umiejętności językowe:<br />
• Słuchanie (Listening) &#8211; Ta część jest wspólna dla wszystkich zdających. Nagranie trwa 30 minut i składa się z 4 fragmentów. Każdy fragment jest słyszany tylko raz. Typy nagrań to dialog, monolog, dialog, monolog, zawsze w takim porządku. Po odsłuchaniu całego nagrania zdający mają dodatkowe 10 minut na przeniesienie odpowiedzi na specjalny arkusz. • Czytanie (Reading) &#8211; W tej części osoby zdające wersję Academic lub General Training dostają różne zestawy zadań. Wszyscy jednak mają do przeczytania 3 teksty liczące łącznie od 2000 do 2750 słów. Powinni odpowiedzieć na 40 pytań w ciągu 60 minut i wpisać rozwiązania na specjalny arkusz odpowiedzi. Tu nie ma dodatkowego czasu na przenoszenie odpowiedzi. • Pisanie (Writing) &#8211; W tej części także są różne zestawy zadań dla zdających moduł Academic lub General Training<br />
W ciągu 60 minut trzeba napisać 2 prace, jedną na 150, drugą na 250 słów. Druga, dłuższa praca pozwala zdobyć więcej punktów. • Mówienie (Speaking) &#8211; Część ustna egzaminu jest identyczna dla wszystkich. Każdy zdający rozmawia z egzaminatorem przez 11 do 14 minut.<br />
Trzy pierwsze części odbywają się w tym samym dniu, jedna po drugiej bez przerwy. Część ustna może być przeprowadzana w ciągu 7 dni przed lub po egzaminie pisemnym, ale na ogół ma miejsce tego samego dnia.<br />
Test IELTS ma dwa moduły:Academic &#8211; czyli akademicki, zdawany najczęściej przez osoby wyjeżdżające na studia, staże czy stypendia na uniwersytetach anglojęzycznychGeneral Training &#8211; czyli ogólny, wymagany m.in. przy rekrutacji do anglojęzycznych szkół średnich czy na szkolenia zawodowe oraz do celów imigracyjnych</p>
<p>Studia w UK a studia w Polsce<br />
Główna różnica polega na liczbie godzin spędzanych na uczelni. W Wielkiej Brytanii pełnowymiarowy kurs oznacza do 20 godzin zajęć tygodniowo, które mogą odbywać się między godziną 9 a 18. Studia ponadto kładą nacisk na praktykę, co daje nam możliwość zdobycia nie tylko teoretycznej wiedzy, ale też takiej, która będzie bardziej przydatna do naszej przyszłej pracy. Mimo tak niewielu zajęć jest od nas oczekiwane poświęcenie dodatkowego czasu na studiowanie w domu. Taka forma nauki daje możliwość rozwijania własnych zainteresowań, a także pogłębiania wiedzy w sektorach, które wydają się dla nas ważne i przydatne. Nasza akademicka praca semestralna oceniana jest głównie na podstawie egzaminów i projektu<br />
A może do college?<br />
Trzeba pamiętać, że studia to kosztowna i czasochłonna decyzja, która wymagać będzie od nas konsekwencji i ciężkiej i wytrwałej pracy. Jeśli chcemy zdobyć kwalifikacje szybciej i za stosunkowo mniejsze pieniądze, można zastanowić się na podjęciem nauki w college`u. Na terenie Irlandii Północnej można wskazać chociażby Belfast Metropolitan College (BMC) czy South East Regional College (SERC). Uczelnie organizują mnóstwo różnego rodzaju kursów – począwszy od różnych stopni zaawansowania obsługi komputera, przez zajęcia językowe, do&#8230; kursów plastycznych czy układania kwiatów. Wszystko to odbywa się w dogodnych nawet dla pracujących terminach, więc jest to również bardzo interesująca okazja do zdobycia dodatkowych kwalifikacji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/a-moze-na-studia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwaga! Darmowa mammografia!</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/uwaga-darmowa-mammografia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=uwaga-darmowa-mammografia</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/uwaga-darmowa-mammografia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 09:53:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2178</guid>
		<description><![CDATA[Action Cancer wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskim w Irlandii Północnej zachęca Polki w wieku powyżej 40 lat do wzięcia udziału w darmowym badaniu mammograficznym.
&#160;
Odbędzie się ono 23 listopada 2011 o godzinie 10.30 w Action Cancer House przy 1 Marlborough Park, Malone Road, Belfast, BT9 6XS. Przy okazji badania przeprowadzona będzie też prezentacja dotycząca zdrowego trybu życia. Organizatorzy zapewniają również lunch. Na chwilę obecną  dostępnych jest 14 miejsc, istnieje jednak możliwość zorganizowania dodatkowej sesji badań, jeśli liczba chętnych okaże się większa.
&#160;
Badaniu mogą poddać  się kobiety, które ukończyły 40 lat i ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Action Cancer wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskim w Irlandii Północnej zachęca Polki w wieku powyżej 40 lat do wzięcia udziału w darmowym badaniu mammograficznym.</h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Odbędzie się ono 23 listopada 2011 o godzinie 10.30 w Action Cancer House przy 1 Marlborough Park, Malone Road, Belfast, BT9 6XS. Przy okazji badania przeprowadzona będzie też prezentacja dotycząca zdrowego trybu życia. Organizatorzy zapewniają również lunch. Na chwilę obecną  dostępnych jest 14 miejsc, istnieje jednak możliwość zorganizowania dodatkowej sesji badań, jeśli liczba chętnych okaże się większa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Badaniu mogą poddać  się kobiety, które ukończyły 40 lat i nie były badane mammografem w ciągu ostatnich 2 lat. W razie konieczności organizatorzy zapewniają pomoc polskiego tłumacza oraz darmowy transport. Zgłoszenia oraz wszelkie dodatkowe pytania prosimy kierować na adres mailowy: info@polishassociation.org (z tematem „badanie”) lub telefonicznie: 028 90 321 232. Ilość miejsc ograniczona.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/uwaga-darmowa-mammografia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uczą, jak szukać i znaleźć pokój</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Aug 2011 10:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2173</guid>
		<description><![CDATA[Kilkudziesięcioro młodych ludzi z terenów poszkodowanych różnego rodzaju konfliktami i wojnami domowymi przyjechało w lipcu do Belfastu na specjalną konferencję i spotkanie zorganizowane przez Charter for Northern Ireland. O tym, jak szukać pokojowych rozwiązań w sytuacjach, kiedy nie do pomyślenia wręcz wydaje się szukanie pokojowej drogi opowiadali ludzie, którzy dobrze wiedzieli jak wygląda dramat wewnątrzkrajowego konfliktu.

Geneza spotkania była przewrotnie prosta. Młodzi ludzie z europejskich krajów, dotkniętych wewnętrznymi konfliktami – a na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat niestety takich miejsc było na naszym kontynencie kilka – przyjechali do miejsca, które kojarzy się ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kilkudziesięcioro młodych ludzi z terenów poszkodowanych różnego rodzaju konfliktami i wojnami domowymi przyjechało w lipcu do Belfastu na specjalną konferencję i spotkanie zorganizowane przez Charter for Northern Ireland. O tym, jak szukać pokojowych rozwiązań w sytuacjach, kiedy nie do pomyślenia wręcz wydaje się szukanie pokojowej drogi opowiadali ludzie, którzy dobrze wiedzieli jak wygląda dramat wewnątrzkrajowego konfliktu.</h2>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/charter.png"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-2174" title="charter" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/charter-150x134.png" alt="" width="150" height="134" /></a><br />
Geneza spotkania była przewrotnie prosta. Młodzi ludzie z europejskich krajów, dotkniętych wewnętrznymi konfliktami – a na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat niestety takich miejsc było na naszym kontynencie kilka – przyjechali do miejsca, które kojarzy się z wewnętrznymi starciami chyba w sposób najbardziej jaskrawy. Jednocześnie Irlandia Północna, mimo nękających ją różnych kłopotów (nomen omen), jest miejscem, gdzie proces pokojowy może służyć za przykład działań dla innych miejsc. Mimo tego, że co jakiś czas ulicami Belfastu i innych miast Irlandii Północnej wstrząsają starcia i zamieszki, to jednak postęp, jaki dokonał się w tym kraju w ciągu ostatniej dekady jest wręcz modelowy. Dlatego też ludzie, którzy kiedyś stali po przeciwnych stronach barykady, dzisiaj wspólnie starają się gasić zarzewia konfliktu. Uczą też innych, jak budować pokój.<br />
Młodzi ludzie przyjechali do Belfastu w samym środku lipcowego sezonu marszowego. Mieli okazję zobaczyć, jak wygląda Bonfires Night. Przed imprezą, zorganizowaną przy jednym z ognisk we wschodnim Belfaście, bawili się na specjalnym festynie, integrowali się z miejscowymi, dla których była to również okazja do spotkania ludzi z różnych zakątków Europy. Najważniejsze były jednak spotkania z ludźmi, którzy na własnej skórze doświadczyli zła, do którego doprowadził ekstremizm. Uczestnicy konferencji zgodnie twierdzili, że była to naprawdę niezapomniana lekcja.<br />
- Zobaczyliśmy, że pokojowe rozwiązania, chociaż nie są może łatwe, to jednak warte są trudów i poświęceń – mówili młodzi ludzie. &#8211; Nie można budować murów, nie można patrzeć tylko w przeszłość. Trzeba budować współną przyszłość ponad podziałami. Tutaj powoli się to udaje, mamy nadzieję, że w naszych krajach też uda się wykorzystać doświadczenia z Irlandii Północnej.<br />
- Jesteśmy bardzo wdzięczni, że mogliśmy tu przyjechać. To były naprawdę niesamowite dni. Poznaliśmy bardzo ciekawych ludzi. Ich doświadczenia, ich przeżycia były dla nas naprawdę wyjątkową lekcją. Postaramy się, by nie poszła ona na marne.<br />
Charter for Northern Ireland nie przypadkiem zajął się zorganizowaniem takiej konferencji. Organizacja, wywodząca się ze wschodniego Belfastu za swój główny cel stawia działania w kierunku przemiany społeczności znajdujących się w konflikcie w pokojowe rozwiązania, skutkujące trwałym pokojem i pojednaniem. Konferencja to jeden z pierwszych kroków Charter for Northern Ireland na arenie międzynarodowej, na arenie lokalnej działają już społecznicy ze wschodniego Belfastu od dłuższego czasu i z wieloma sukcesami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Przypominamy o infolinii Charter for Northern Ireland, stworzonej specjalnie dla polskiej społeczności, która może spotykać się z konfliktowymi sytuacjami. Pod nr telefonu<span style="color: #ff0000;"> 07582460610 </span>można wiele potrzebnych informacji oraz wsparcie w kryzysowych momentach.</strong><br />
Lokalne działania to przede wszystkim społeczna praca u podstaw, walka ze społeczną i ekonomiczną degradacją niektórych warstw społecznych, co może prowadzić później do narastania niepokojów społecznych. Bardzo ważną rolę w działaniach Charter for Northern Ireland zaczyna odgrywać praca na rzecz integracji lokalnych społeczności z zamieszkującymi Irlandię Północną imigrantami z krajów Europy Wschodniej – w tym oczywiście z Polakami, stanowiącymi największą grupę. Przypomnijmy, że jedną z ostatnich, bardzo wysoko ocenianych inicjatyw – lokalne media entuzjastycznie wręcz opisały ten projekt – był pomysł łączenia wielu różnych społeczności poprzez sport: na Football Fest rywalizowały ze sobą drużyny z różnych grup etnicznych, zamieszkujących Irlandię Północną. Był to ważny krok w kierunku wzajemnego poznania i zrozumienia.<br />
Lipcowy projekt na pewno nie był jednostkowym wydarzeniem. Na wczesną jesień Charter for Northern Ireland zapowiada następne działania, które promować mają pokojowe rozwiązywanie głęboko zakorzenionych konfliktów oraz multikulturową integrację. Co dokładnie będzie się działo – o tym w najbliższych numerach magazynu Link Express.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyzwolone</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyzwolone/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyzwolone</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyzwolone/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2011 09:11:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2163</guid>
		<description><![CDATA[Emigracja stała się dla nich nie tylko szkołą życia i poznaniem nowego świata. To właśnie tutaj, setki kilometrów od ojczystych domów w Polsce, udało im się zerwać więzy, które nie pozwalały normalnie żyć.

Przyjechali tutaj, bo od trzech czy czterech lat w małym miasteczku w Irlandii Północnej był brat męża. Grażyna nie pamięta dokładnie, ale wyjechał chyba jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, dlatego też kiedy cała emigracyjna fala ruszyła, Krzysiek miał już w przetwórni wyrobioną pozycję. No i zaczął wydzwaniać do Jacka. &#8211; Nam się nigdy nie przelewało – ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Emigracja stała się dla nich nie tylko szkołą życia i poznaniem nowego świata. To właśnie tutaj, setki kilometrów od ojczystych domów w Polsce, udało im się zerwać więzy, które nie pozwalały normalnie żyć.</h2>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/feministki.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2164" title="feministki" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/feministki.jpg" alt="" width="181" height="200" /></a></p>
<p>Przyjechali tutaj, bo od trzech czy czterech lat w małym miasteczku w Irlandii Północnej był brat męża. Grażyna nie pamięta dokładnie, ale wyjechał chyba jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, dlatego też kiedy cała emigracyjna fala ruszyła, Krzysiek miał już w przetwórni wyrobioną pozycję. No i zaczął wydzwaniać do Jacka. &#8211; Nam się nigdy nie przelewało – opowiada kobieta, zaciągając się papierosem. &#8211; Krzysiek Adriana namawiał praktycznie codziennie, wyliczał mu ile zarabiałby w jego fabryce, porównywał ile nam się udawało wyciągnąć w Polsce, opowiadał, że tam to go na wszystko stać, a robota wcale taka ciężka nie jest. No i w końcu namówił go, a ja stwierdziłam, że jedziemy wszyscy. Bo tyle się przecież słyszało o tych rozpadach rodzin przez emigrację&#8230;</p>
<p>Pojechali. Adrian dzięki bratu trafił na trochę wyższe, niż wyjściowe, stanowisko. Dlatego też od początku zarabiał więcej, niż najniższa stawka, płacona wszystkim innym Polakom. „Nie musisz pracować, siedź w domu i zajmuj się Amelką” &#8211; powiedział żonie i sam zaczął ostro pracować. Na początku było fajnie. Nagle okazało się, że stać ich na wszystko to, czego przez lata odmawiali sobie w Polsce. Mogli sobie kupić duży telewizor, w miarę nowy samochód,  przy zakupach w hipermarkecie nie było znanego z Polski stresu żeby z czegoś zrezygnować, bo będzie za drogo&#8230;</p>
<p>„Było fajnie, ale potem zaczęło się psuć” opowiada Grażyna. „Mąż zaczął brać nadgodziny, bo spodobało mu się, że są pieniądze. Ja tymczasem miałam tylko siedzieć w domu. Nawet na zakupy mieliśmy chodzić razem. Kiedyś powiedział, że skoro on zarabia, to on będzie decydować na co wydajemy pieniądze”. To była chyba pierwsza scysja, potem poszło o zakupy w polskim sklepie, kiedy to Adrian kazał rozliczyć się ze wszystkich wydatków. Grażyna stwierdziła, że może ona pójdzie do pracy, skoro mąż tak pilnuje wydatków. Wtedy Adrian zrobił jej awanturę, zaczął krzyczeć, że ona powinna siedzieć w domu i czekać na niego ze wszystkim przygotowanym, jak wraca zmęczony po pracy, że nie pozwoli, by ona „szlajała się” gdzieś, kiedy on zarabia na rodzinę. Że nawet do zajmowania się domem nie nadaje się, bo Amelka chodzi ciągle zakatarzona – nieważne, że mieszkali wtedy w naprawdę paskudnym, ciągle wilgotnym domu, bo tak „było taniej”, a dwie uliczki dalej mieszkał Krzysiek, że nawet porządnego obiadu nie potrafi ugotować, tylko ciągle kurczaki, a kurczaki to on ma w pracy „do wyrzygania” i nie może już na nie patrzeć&#8230;</p>
<p>- Nie mogłam uwierzyć, jak nagle się zmienił – opowiada Grażyna. &#8211; Jak to, że nagle poczuł pieniądze pokazało w nim zupełnie innego człowieka. Długo nad tym myślałam, przechodziłam kolejne awantury, aż w końcu zrozumiałam, że muszę coś zrobić z tym życiem, bo zaraz on mi je zmarnuje. A zaczynało być już źle. Adrian wprowadził limit wydatków, twierdząc, że muszą oszczędzać. Na co – nie powiedział. Nie przeszkadzało mu to co prawda opróżniać butelki lub dwu whisky z bratem, no ale przecież „on zarabiał”. W pewnym momencie okazało się, że Grażynie nie starcza – znów, jak w Polsce – na soczek dla córeczki albo na podpaski. Kiedy nie wiedziała, co już zrobić, pomógł przypadek.</p>
<p>„To była wiosna, akurat zrobiło się ładnie i słonecznie i poszłam z Amelką na plac zabaw” &#8211; mówi. &#8211; „Siedziałam taka zdołowana, dziecko się bawiło, kiedy nagle zaczepiła mnie jakaś kobieta. Polka, też przyszła z córeczką na plac zabaw.” Zaczęły rozmawiać, od słowa do słowa okazało się, że Matylda – bo tak miała na imię jej nowa znajoma – przyjechała do Irlandii Północnej właśnie po to, by uciec przed zaborczym facetem, który zaczął niszczyć jej życie. „Nie wiem jak to się stało, ale praktycznie od razu opowiedziałam jej wszystko, czego wstydziłam się wyznać rodzinie, czy znajomym. Ona tylko się uśmiechnęła i powiedziała: Weź się w garść, damy radę!”.Matylda powiedziała jej krótko: musisz się wynieść od niego i zacząć własne życie. Inaczej to nie ma sensu. Grażyna była w takim stanie, że nie wahała się zbyt długo. Pomyślała, że to na początek na próbę. Kiedy powiedziała, że wyprowadza się, zamiast awantury była tylko całkowita cisza. „Grosza ode mnie nie dostaniesz!” warknął tylko mąż.</p>
<p>Matylda podpowiedziała jej, gdzie ubiegać się o zasiłek, potem zaprowadziła na kurs angielskiego w miejscowym kościele. Grażyna miała angielski w szkole, nigdy nie sprawiał jej problemów, więc kiedy tylko osłuchała się z miejscowym akcentem – a siedząc w domu nie miała zbyt dużo okazji do tego – zaczęła się w miarę swobodnie komunikować z miejscowymi. Potem znalazła pracę w firmie sprzątającej biura. Wyszła do ludzi, pozbyła się wstydu. Wynajmuje pokój, na razie jeszcze nie wie, co będzie dalej z jej małżeństwem. Widuje się co jakiś czas z Adrianem, on bawi się z córką, ale jakoś na poważniejszą rozmowę nie było czasu. Pewna jest jednego – na pewno nie da się już zamknąć w domu. Zresztą niedługo ma awansować w pracy, będzie odpowiadać za całą swoją zmianę. „Też będę lepiej zarabiać” śmieje się. „Ale mi chyba tak nie odwali&#8230;”<br />
Sylwia poznała Jacka w internecie. Akurat skończyła szkołę gastronomiczną, rozstała się z chłopakiem i miała wielką, przemożną ochotę by zmienić coś w swym życiu. W jej miasteczku nie działo się nic, na wyjazd do Warszawy czy innego dużego miasta nie miała aż tyle pieniędzy. Siedziała więc w domu coraz bardziej zdołowana, wchodziła na różne czaty i portale z nudów,aż a końcu natknęła się na Jacka. Nie pamięta już gdzie i jak, zaczęli rozmawiać. On zaczął jej pisać, że mieszka za granicą, że jest samotny, że chętnie zapoznałby kogoś miłego, wartościowego, sympatycznego. Wymienili się zdjęciami, na zdjęciu wyglądał całkiem całkiem, więc</p>
<p>Sylwia zaczęła coraz chętniej rozmawiać z internetowym kolegą. Na początku dokładnie nie wiedziała, gdzie jest ten Belfast, myślała, że skoro jest na emigracji, to pewno gdzieś w Anglii, dopiero potem sprawdziła że to druga wyspa. Rozmawiali tak przez internet jakieś dwa, trzy miesiące. Czasem częściej, czasem rzadziej. Któregoś dnia Jacek stwierdził, że przyjedzie do niej, a w zasadzie zażartował, że przyjedzie „po nią”. Pomyślała, że co ma do stracenia. Spotka się, a potem zobaczy, co będzie dalej. Pojechała do Łodzi, spotkali się, było miło, „na bogato”. Parę tygodni potem na mejla dostała potwierdzenie rezerwacji lotu do Dublina. Spakowała się, pożegnała z rodzicami – trochę kłamiąc, że ma tam załatwioną pracę – spakowała się i poleciała.</p>
<p>Na początku było bardzo miło, romantycznie. Jacek mówił jej, że nie ma co się spieszyć z pracą, że niech najpierw się przyzwyczai do sytuacji tutaj, odetchnie, rozerwie się, zabawi. Zabierał ją co tydzień na imprezy i dyskoteki, mówił, że koledzy będą mu zazdrościć takiej „laski”. Namawiał ją do chodzenia w krótkich spódniczkach, chociaż za bardzo za tym nie przepadała, mimo że figury rzeczywiście nie musiała się wstydzić. Pierwsze co ją zaniepokoiło, to to, że zaczął się denerwować o jej nowe znajomości i „przesiadywanie na internecie”. Zaczął wypytywać o koleżanki – poznane podczas wspólnych imprez, zresztą znajome jego kolegów, czy kontakty z polskiego forum w Irlandii Północnej. Kiedy zaczęła wspominać, że może poszłaby do pracy, zaczął denerwować się jeszcze bardziej, mówiąc, że nie po to ją tu „ściągnął”, żeby teraz ona pracowała. „Miałam siedzieć w domu, pięknie wyglądać i nie zajmować się niczym” &#8211; mówi.</p>
<p>No a potem okazało się, że Sylwia jest w ciąży. Jacek nagle zrobił się bardzo troskliwy, skakał wokół niej, kupował smakołyki, prezenty, normalnie do rany przyłóż. „Urodzisz mi pięknego synka” &#8211; cieszył się i planował, jak to będzie z „młodym” grał w piłkę, jak to będzie jeździć na wycieczki&#8230; Sylwię trochę dziwiło, że w tych wszystkich planach Jacka był tylko on i syn, nigdy chyba nie pojawiło się określenie „my”. No ale cóż, myślała, po prostu tak cieszy się z tego, że będzie ojcem. Była zadowolona, bo myślała, że będzie zupełnie odwrotnie.Urodziła po cesarce, bo drobna budowa ciała nie pozwalała na inny poród. Jacek co prawda kręcił nosem, że na brzuchu będzie miała bliznę, co już ją wtedy zaczęło zastanawiać. No i urodziła się prześliczna córeczka, a nie synek. No i przede wszystkim Jacek się zmienił. Nagle zaczął traktować ją z góry. „Urodziłaś mi dziecko, więc teraz już zupełnie zależysz ode mnie – tak zaczął sobie kombinować” &#8211; mówi Sylwia.Okazało się nagle, że wszystkie zasiłki, przysługujące na dziecko, wpływają na konto Jacka. Mama Jacka, która przyjechała niby pomóc jej przy dziecku, traktowała ją niemal jak powietrze, mówiąc do niej w trzeciej osobie „niech mi poda, niech weźmie”.</p>
<p>Sylwia spadła z nieba na bardzo twardą ziemię. Niewiele brakowało, by zaczęła się załamywać.Oszczędzała każdy grosz, odkładała pieniądze z zakupów. Siedziała na internecie, czytała o tym, co jej przysługuje jako matce dziecka, bo przecież nie byli małżeństwem. Pomogli jej anonimowi ludzie z internetu, którym jest do dzisiaj wdzięczna. Kiedy Jacek zaczął się awanturować, postanowiła poszukać porady prawnej. Pożyczyła pieniądze od swej kuzynki, która siedziała w Szkocji i poszła do prawnika. „To był impuls, ale przypomniało mi się, jak ojciec bił matkę” wyznaje nagle.</p>
<p>„Zrozumiałam, że muszę od tego uciec, żeby moje dziecko tego nie pamiętało&#8230;” Z przeniesieniem zasiłków poszło bez problemu, prawnik też załatwił, że Jacek dostał zakaz zbliżania się do niej. Kiedy zaczęły się jej kończyć pożyczone pieniądze znalazła pracę na kuchni dosłownie dwie ulice od domu, a Polka mieszkająca po sąsiedzku, która też niedawno urodziła, zgodziła się pomagać jej w opiece nad dzieckiem. Ona chodziła na part-time, znajoma też i tak jakoś ruszyło&#8230; Dzisiaj, po ponad dwu latach od tych wydarzeń jest zupełnie inną kobietą. Skończyła właśnie kurs języka angielskiego, do córeczki przychodzi opiekunka, pieniądze kuzynce już dawno oddała, a ostatnio zaczęła spotykać się z Mariuszem. Ale jest bardzo ostrożna. „Najpierw muszę znaleźć lepszą pracę, potem zobaczymy” &#8211; mówi.</p>
<p>&nbsp;<br />
<em>Jeśli i Ty chcesz wyrwać się z zaklętego kręgu czterech ścian, a boisz się – skontaktuj się z redakcją. Postaramy się pomóc, zapewniamy anonimowość i dyskrecję. </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyzwolone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pasja do dwóch kół</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pasja-do-dwoch-kol/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pasja-do-dwoch-kol</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pasja-do-dwoch-kol/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Aug 2011 10:07:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2160</guid>
		<description><![CDATA[Dwa koła to przygoda i spełnienie marzeń o wolności. Korki w miastach przestają istnieć. Szum wiatru, ciekawe znajomości (bo świat motocyklistów to szczególna społeczność), wspólne albo samotne wypady w ciekawe miejsca i wiele innych nowych możliwości. Jeśli złapiecie bakcyla, już na zawsze zostaniecie motocyklistami.
Frajda z jazdy
Jazda motocyklem ma wielu wielbicieli przede wszystkim ze względu na nieskrępowaną niczym swobodę, przyjemność, no i szybkość. Miłośnicy dwóch kółek podkreślają, że poruszanie się jednośladem daje ogromną frajdę, kontakt z naturą, pozytywne emocje oraz zastrzyk adrenaliny. To wygoda, omijanie korków, szybsze dotarcie do celu, oszczędność ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Dwa koła to przygoda i spełnienie marzeń o wolności. Korki w miastach przestają istnieć. Szum wiatru, ciekawe znajomości (bo świat motocyklistów to szczególna społeczność), wspólne albo samotne wypady w ciekawe miejsca i wiele innych nowych możliwości. Jeśli złapiecie bakcyla, już na zawsze zostaniecie motocyklistami.</h2>
<h4>Frajda z jazdy</h4>
<p>Jazda motocyklem ma wielu wielbicieli przede wszystkim ze względu na nieskrępowaną niczym swobodę, przyjemność, no i szybkość. Miłośnicy dwóch kółek podkreślają, że poruszanie się jednośladem daje ogromną frajdę, kontakt z naturą, pozytywne emocje oraz zastrzyk adrenaliny. To wygoda, omijanie korków, szybsze dotarcie do celu, oszczędność czasu, a niejednokrotnie także niższe niż w wypadku samochodu koszty utrzymania (nie mówiąc o zakupie) oraz perspektywa dodatkowego zarobku, jeśli zechcecie zatrudnić się na przykład jako kurier.</p>
<h4>Kim jesteś, motocyklisto?</h4>
<p>Jak zgodnie twierdzą pasjonaci jednośladów, motocykle są dla ludzi, którzy mają poukładane w głowie. To hobby dla odpowiedzialnych. Jazda motocyklem dużo łatwiej przychodzi osobom, które trenują czynnie jakiś sport, mają lepszą koordynację i lepiej panują nad swoim ciałem. Dlatego, wbrew powszechnym wyobrażeniom i mimo raczej nieuniknionych w karierze każdego motocyklisty wywrotek („jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz” – byle byś pamiętał o dobrym kasku i odzieży ochronnej), motocykliści nie są ignorującymi zasady bezpieczeństwa „dawcami organów”. Nieodpowiedzialne jednostki zdarzają się wśród każdej z grup użytkowników dróg – od pieszych począwszy, a na kierowcach samochodów ciężarowych skończywszy. Motocykliści na drogach stanowią także specyficzną wspólnotę: pozdrawiają się, nie zostawią na drodze kolegi w potrzebie, można na nich liczyć, gdy przydarzą się kłopoty w trasie. Takiej życzliwości, jaką wobec siebie okazują, kierowcy samochodów mogą im często pozazdrościć. Coraz szybciej powiększa się grupa miłośniczek motocykli. Panie widać i na zlotach, i w dalekich rajdowych trasach, gdzie bawią się równie dobrze jak panowie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Prawo jazdy na motocykl po polsku</h4>
<p>Dla osób zafascynowanych jednośladami nauka na prawo jazdy kategorii A jest wciągającą przygodą, w trakcie której opanowują maszynę i uczą się jeździć na niej bezpiecznie w rozmaitych warunkach. Na Wyspach prawo jazdy na motocykle możecie zrobić nawet, gdy nie znacie angielskiego. W czasie egzaminu teoretycznego skorzystacie wtedy z automatycznego tłumaczenia testów. Na egzamin praktyczny możecie zabrać kogoś znajomego, kto skończył 16 lat i może pomóc wam jako tłumacz. Kategoria A1 upoważnia do prowadzenia motocykli lekkich, o mocy silnika do 11 kW i pojemności silnika do 125 cm3, a kategoria A do prowadzenia motocykli standardowych. W tym drugim wypadku przez dwa lata możecie jeździć wyłącznie motocyklem o mocy do 25 kW i stosunkiem mocy do wagi 0,16 kW/kg. Po dwóch latach możecie przesiąść się na jakikolwiek motocykl. Jeśli skończyliście 21 lat, możecie zdawać egzamin w trybie określanym jako accelerated access lub direct access – na motocyklu o mocy co najmniej 35 kW (46,6 KM). Jeśli go zdacie, możecie jeździć jakimkolwiek motocyklem od razu, bez okresu przejściowego. Pamiętajcie tylko, że aby rozpocząć starania o brytyjskie prawo jazdy, musicie przebywać na terenie UK od co najmniej 185 dni. O wszystkich wymaganiach i formalnościach oraz przebiegu egzaminów możecie dowiedzieć się z poradnika na stronie www.emano.co.uk, gdzie są szczegółowo objaśnione wszystkie kroki, które musi podjąć kandydat na kierowcę.Kiedy macie już prawo jazdy w kieszeni, zostaje tylko szybka analiza potrzeb i wybór najlepszej maszyny – albo do codziennej jazdy (motocykle klasy supermoto, naked i turystyczne), albo do jazdy w terenie (enduro i ich wyczynowa odmiana – cross).</p>
<h4>Zdążyć przed zmianą testów</h4>
<p>Na koniec ważna informacja: DSA (Driving Standards Agency) zdecydowało, że 2011 rok jest ostatnim, kiedy można uczyć się na podstawie aktualnie obowiązujących i używanych na egzaminach testów. Od 1 stycznia 2012 r. na egzaminie teoretycznym będą nowe pytania, których nie będzie można poznać wcześniej. Do nauki będą służyły przygotowane specjalnie pytania przykładowe – zbliżone do tych egzaminacyjnych, ale nie identyczne. Warto zatem przystąpić do egzaminów jeszcze w tym roku.<br />
Warto spełniać marzeniaDlaczego warto przesiąść się na motocykl? Niska masa i wysokiej mocy silnik idealnie sprawdzą się w miejskim tłoku. Korki nie będą już przeszkodą, a dzięki dynamice, zwrotności i zawieszeniu waszych maszyn, nie będą wam straszne żadne niedoskonałości dróg. Na dłuższych trasach motocykl również was nie zawiedzie  – ekonomiczność jazdy i moc silnika sprawią, że będziecie mieć niesamowitą frajdę z jazdy. Czeka na was wolność, ogromna przyjemność i dobra zabawa, mnóstwo nowych wrażeń, a więc jeszcze w tym roku dołączcie do grona motocyklistów, by wyruszyć w wymarzoną trasę.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pasja-do-dwoch-kol/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chlebem i ziemniakiem</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/chlebem-i-ziemniakiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=chlebem-i-ziemniakiem</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/chlebem-i-ziemniakiem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jul 2011 14:15:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2095</guid>
		<description><![CDATA[Gdy słyszy się termin „dania kuchni brytyjskiej”, często w pierwszej kolejności na myśl przychodzi fish &#38; chips. Co bardziej zaznajomieni wymienią English breakfast, ploughman&#8217;s lunch, shepherd&#8217;s pie czy jakikolwiek pudding. W świadomości osób przymierzających się do smakowania wyspiarskich dań z pewnością króluje kuchnia brytyjska, niemniej jednak warto wiedzieć, że Irlandia Północna też ma swoją tradycyjną kuchnię (cuisine) z charakterystycznymi daniami (dishes), z których najpopularniejsze także zamierzamy przybliżyć.
Tradycyjnie na Wyspach większość regionalnych potraw bazuje na ziemniakach oraz chlebie, gdzie te pierwsze stanowiły w przeszłości tzw. staple food, czyli były podstawowym produktem ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Gdy słyszy się termin „dania kuchni brytyjskiej”, często w pierwszej kolejności na myśl przychodzi fish &amp; chips. Co bardziej zaznajomieni wymienią English breakfast, ploughman&#8217;s lunch, shepherd&#8217;s pie czy jakikolwiek pudding. W świadomości osób przymierzających się do smakowania wyspiarskich dań z pewnością króluje kuchnia brytyjska, niemniej jednak warto wiedzieć, że Irlandia Północna też ma swoją tradycyjną kuchnię (cuisine) z charakterystycznymi daniami (dishes), z których najpopularniejsze także zamierzamy przybliżyć.</h3>
<p>Tradycyjnie na Wyspach większość regionalnych potraw bazuje na ziemniakach oraz chlebie, gdzie te pierwsze stanowiły w przeszłości tzw. staple food, czyli były podstawowym produktem żywieniowym. Nawet więc tradycyjne śniadanie ma coś wspólnego z ziemniakami. Mowa tu choćby o Ulster Fry, czyli irlandzkim odpowiedniku English breakfast, wśród składników którego można znaleźć kiełbaski (sausages), plastry bekonu (rashers of bacon), potato cakes przygotowywane właśnie z ziemniaków, masła (butter) i mąki (flour) oraz placki sodowe (soda bread farls), które są bardziej charakterystyczne dla tego dania niż tosty (toast). Skoro już o tostach mowa – warto zapamiętać, że rzeczownik ten, podobnie jak bread, jest niepoliczalny, więc nie można powiedzieć 2 toasts, tylko 2 slices of toast (slice – kromka, plaster).</p>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/07/Ulster_Fry_Pan.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2096" title="Ulster_Fry_Pan" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/07/Ulster_Fry_Pan-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a></p>
<p>Dominującym składnikiem kolejnego regionalnego dania o nazwie champ będą oczywiście znowu ziemniaki. Ugotowane kartofle ubija się z dużą ilością masła, ciepłym mlekiem oraz posiekaną szalotką, którą mieszkańcy Irlandii Północnej i Ameryki nazywają scallion, a Brytyjczycy – spring onion. Z kolei w Irish Stew, czyli irlandzkim gulaszu oprócz ziemniaków znajdziemy jak poprzednio cebulę, ale także mięso (meat) i marchewki (carrots).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wspominaliśmy już o soda bread farls, ale kuchnia z północnej części Irlandii ma do zaoferowania również potato bread farls, czyli placki z chleba ziemniaczanego. Jeśli chodzi o potato bread, to trudno chyba o lepsze połączenie typowych dwóch składników tradycyjnych potraw, o których była już mowa na początku naszego tekstu. Placki te, które przyrządza się z połączenia ziemniaków, mąki i maślanki (buttermilk), są obok soda bread farls typowym dodatkiem do wspomnianego już Ulster Fry.</p>
<p>Jeśli nie macie jeszcze dość skrobi, to kolejnym ziemniaczanym daniem, na które warto zwrócić uwagę, powinno być boxty. Jest to placek powstały z połączenia w proporcjach „pół na pół” gotowanych i ubitych ziemniaków z surowymi, startymi i odsączonymi. Istnieje wariacja boxty o nazwie hurley, gdzie bochen takiego ciasta jest gotowany przez kilka godzin, a po ostygnięciu krojony (sliced), smażony (fried) i podawany zazwyczaj z bekonem.</p>
<p style="text-align: left;">Mieszkańcy Irlandii Północnej nie żywią się oczywiście tylko potrawami na bazie ziemniaków i chleba. Przykładem potrawy nie zawierającej ani grama wspomnianych „węglowodanów” niech będzie dulse. Są to czerwone algi oraz słona przekąska na ich bazie, która podobno najlepiej smakuje, mimo wszystko, z bread farls.</p>
<p style="text-align: right;">
<p><em>Autorem tekstu jest lektor ze szkoły języków obcych online Edoo.pl.</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em><strong>Ta rubryka jest częścią kampanii edukacyjnej Enjoy English, Enjoy Living, która odbywa się pod hasłem „Język to podstawa. Zacznij od podstaw”. Patronem merytorycznym kampanii jest szkoła języków obcych online Edoo.pl. </strong></em></p>
<p><em><strong>Patronat medialny objęli Polish Express, Panorama, Polacy.co.uk, Ang.pl, Praca I Życie za Granicą, Nowy Czas, Lejdiz, Link Polska Express, Orla Fm, Tvpl.tv, Goniec.com, Polnews.co.uk oraz Myplymouth.eu. </strong></em></p>
<p><em><strong>Więcej na temat kampanii znajdziesz w serwisie<a href="http://www.edoo.pl/enjoy" target="_blank"> www.edoo.pl/enjoy</a> oraz na fan page’u projektu na Facebooku!</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/chlebem-i-ziemniakiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas na rodzinne wycieczki!</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/czas-na-rodzinne-wycieczki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czas-na-rodzinne-wycieczki</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/czas-na-rodzinne-wycieczki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2011 09:35:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2079</guid>
		<description><![CDATA[Nic tak nie wzmacnia więzi, jak rodzinna wycieczka. Podpowiadamy gdzie wybrać się można na rodzinne zwiedzania. A oryginalnych miejsc w Irlandii Północnej – oczywiście oprócz atrakcji typowo turystycznych, jak parki, czy nabrzeżne klify – jest sporo. Oto kilka z nich:

W5 w Belfaście
Umiejscowiony w kompleksie Odyssey Arena W5 to idealne miejsce by pokazać dzieciom prawa i fizyczne zasady, jakie rządzą otaczającym nas światem w atmosferze zabawy, w którą wciągną się na pewno i dorośli zwiedzający. W tym interaktywnym muzeum – chociaż ta nazwa nie jest do końca odpowiadająca rzeczywistości – znajduje ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nic tak nie wzmacnia więzi, jak rodzinna wycieczka. Podpowiadamy gdzie wybrać się można na rodzinne zwiedzania. A oryginalnych miejsc w Irlandii Północnej – oczywiście oprócz atrakcji typowo turystycznych, jak parki, czy nabrzeżne klify – jest sporo. Oto kilka z nich:</h3>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/06/uls.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2080" title="uls" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/06/uls-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><br />
W5 w Belfaście</p>
<p>Umiejscowiony w kompleksie Odyssey Arena W5 to idealne miejsce by pokazać dzieciom prawa i fizyczne zasady, jakie rządzą otaczającym nas światem w atmosferze zabawy, w którą wciągną się na pewno i dorośli zwiedzający. W tym interaktywnym muzeum – chociaż ta nazwa nie jest do końca odpowiadająca rzeczywistości – znajduje się ponad dwieście stanowisk, w którym własnoręcznie lub nawet własnonożnie można sprawdzić jak to działa, jak to jest skonstruowane i dlaczego właśnie tak. Zresztą sama nazwa tej placówki tłumaczy bardzo wiele: W5 to to Who, What, Where, When, Why – czyli seria pytań stawianych przy badaniu zagadnień współczesnej nauki. Właśnie za przedstawianie zagadnień naukowych w sposób niecodzienny W5 otrzymało już mnóstwo prestiżowych nagród. Jeśli lubicie oglądać „Brainiaca” lub „Pogromców mitów”, to w W5 czuć się będziecie znakomicie!<br />
W znajdującym się na terenie W5 sklepie „Discover” kupić można też wiele edukacyjnych gier i zabawek. W5 to placówka zarówno dla starszych dzieciaków, jak i tych nieco młodszych. Młodsze nie muszą koniecznie zastanawiać się nad zasadami naukowymi, mogą za to oddać się nieskrępowanej zabawie – budować domy, zwodować własne łódki, zwiedzać antyczny zamek czy też wczuć się w … rolę sprzedawcy w miniaturowym tesco.Oczywiście, wrażeń i atrakcji jest o wiele więcej. Można tam eksplorować kosmos, próbować skonstruować własny samolot lub pojazd o napędzie magnetycznym, dotknąć ściany dźwieku, grać na niewidzialnych instrumentach, odpalić lasery&#8230;. uff&#8230; długo by jeszcze wyliczać&#8230;<br />
Warto więc te wszystkie cuda nauki i techniki sprawdzić samemu: Dorosli płacą za wstęp Ł 7.70, dzieci (od 4 do 16 roku życia) Ł 5.70, ulgowy dla uczniów i studentów kosztuje Ł 6.20. Dwójka dorosłych z dwójką dzieci może kupić bilet rodzinny za Ł 23 (opcji biletów rodzinnych jest więcej)<br />
Ulster American Folk Park w Omagh</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To wymarzone miejsce na wycieczkę dla miłośników westernów i kultury Dzikiego Zachodu, a także dla wszystkich, którzy ciekawi są jak historia Irlandii i wielkie fale emigracji z tej wyspy wpłynęły na dzieje Stanów Zjednoczonych. W Folk Parku w Omagh można zobaczyć i dosłownie dotknąć historii trzech stuleci takich wypraw. Zwiedzanie zaczyna się od typowej ulsterskiej wsi z XVIII wieku, z której zaczęli wyjeżdżać pierwsi osadnicy&#8230;Pokazane są warunki, w jakich osadnicy podróżowali przez ocean, odtworzone są ich pierwsze domostwa w Ameryce, są też klasyczne zabudowania z Dzikiego zachodu, gdzie również mieszkali irlandzcy emigranci. W parku co jakiś czas urządzane są też specjalne festiwale. W czerwcu będzie okazja, by zobaczyć jak wyglądały wesela – te w dawnym Ulsterze i te na Amerykańskim Pograniczu.</p>
<p>Na stronie www.discovernorthernireland.com można znaleźć link do vouchera, umożliwiającego kupno dwu biletów w cenie jednego.Normalna wejściówka do Parku kosztuje Ł 7.15, ulgowa i dla dzieci Ł.4.40, jest też szeroka gama biletów rodzinnych.</p>
<p>ZOO w Belfaście</p>
<p>Położona na zboczach Cave Hill placówka jest świetnym miejscem na rodzinną przechadzkę. Trzeba tylko mieć zapewnioną w miarę bezdeszczową pogodę, a dzień w ZOO będzie na pewno niezapomnianym przeżyciem. Co roku odwiedza je ponad 300 tysięcy zwiedzających. Można tam zobaczyć ponad tysiąc zwierząt reprezentujących niemal 150 rożnych gatunków z całego świata. ZOO w Belfaście dba również o to, by z naszej planety nie zniknęły zagrożone gatunki – placówka znajduje się w międzynarodowej sieci ogrodów, zajmujących się ochroną zwierząt zagrożonych wyginięciem. Spośród takich wyjątkowych okazów, znajdujących się w ZOO w Belfaście, zobaczyć można lwy berberyjskie, czerwone kangury, żyrafy rotszylda czy też malajskie niedźwiedzie. Właśnie z hodowli żyraf ZOO w Belfaście znane jest w zoologicznych kręgach – od 1996 roku urodziło się tu aż 28 tych sympatycznych stworzeń.Bilety kosztują Ł 8.90 i Ł 4.70, dzieci poniżej 4 roku życia wchodzą za darmo, podobnie jak seniorzy powyżej 60 roku życia. Można również kupić bilety rodzinne.</p>
<p>Ulster Folk and Transport Museum</p>
<p>To będzie wyprawa na cały, długi dzień! Ale na pewno wspomnienia z wizyty w Cultrze – wiosce między Belfastem a Bangor – na pewno będą wspaniałe. Ulster Folk and Transport Muzeum to nie tylko jeden z ciekawszych skansenów nie tylko na Wyspach, ale i bardzo bogata ekspozycja pokazująca różnorodność i ewolucję środków służących do podróżowania. Nie można też zapomnieć o części poświęconej Titanikowi.Folkowa część Muzeum to wyprawa w odległe o ponad sto lat miasteczko. Ballycultra to specjalnie wybudowana mała mieścina, pokazująca świat Ulsteru z poprzedniego stulecia. Są sklepy, jest apteka, szkoła, pracują rzemieślnicy, są też zwykłe domy mieszkalne. W niektórych toczy się życie – to pracownicy muzeum pokazują, jak wyglądała codzienność w tamtej epoce. Ponad trzydzieści budynków jest autentycznych – zostały one rozebrane w rówńych miejscach Irlandii Północnej i pieczołowicie odtworzone w skansenie. Z miasteczka przechodzimy na wiejskie przedmieścia. Tam można przekonać się, jak wyglądało życie na wsi w XIX wieku. Zwiedzamy farmy, wiejskie chaty i szkołę. Być może uda się nam też załapać na żniwa. Wszyscy, którzy odwiedzili już Folk Museum przyznają, że była to mini podróż w czasie&#8230;<br />
Dla małych i dużych chłopców Muzeum Transportu będzie jak wyprawa do krainy marzeń. Pociągi, samochody, samoloty, różnego rodzaju pojazdy&#8230; Większość można dotykać, do niektórych można nawet wsiąść! Można poznać historię irlandzkich kolei, można zobaczyć jak rozwijało się lotnictwo. Pokazana jest historia rowerów, historia transportu drogowego, w tym zobaczyć można najbardziej dziwne pojazdy, jakie zeszły z desek kreślarskich konstruktorów&#8230; Trudno będzie stamtąd wyjść&#8230;<br />
Zwiedzenie obu muzeów jednego dnia to wydatek Ł 8 od dorosłych, Ł 4.50 od dzieci. Ceny rodzinnych biletó zaczynają się od Ł 16.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/czas-na-rodzinne-wycieczki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

