<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Link Polska Express &#187; Nasze sprawy</title>
	<atom:link href="http://linkpolska.com/category/nasze-sprawy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://linkpolska.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 12:49:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Wychowywanie dwujęzycznego dziecka.</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wychowywanie-dwujezycznego-dziecka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wychowywanie-dwujezycznego-dziecka</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wychowywanie-dwujezycznego-dziecka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2012 12:43:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2255</guid>
		<description><![CDATA[Tulę mojego prawie czteroletniego syna na dobranoc i mówię mu: „Kocham cię.” „Kocham cię too, mama” odpowiada. Kiedy rano, w drodze do przedszkola, pokonujemy prawdziwy slalom gigant między psimi odchodami, Daniel mówi: „Lots and lots of kupas!” Ponieważ nasz dom jest domem głównie angielskojęzycznym, głównym językiem mojego dziecka jest język angielski. W angielską składnię wkłada polskie słowa i tak polskie słowa otrzymują angielskie końcówki (np. nogis lub plujing).
W domach, gdzie oboje rodzice posługują się językiem polskim, zachodzi odwrotny proces: polska składnia przeplatana jest angielskimi słowami. Która z mam nie słyszała ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tulę mojego prawie czteroletniego syna na dobranoc i mówię mu: „Kocham cię.” „Kocham cię too, mama” odpowiada. Kiedy rano, w drodze do przedszkola, pokonujemy prawdziwy slalom gigant między psimi odchodami, Daniel mówi: „Lots and lots of kupas!” Ponieważ nasz dom jest domem głównie angielskojęzycznym, głównym językiem mojego dziecka jest język angielski. W angielską składnię wkłada polskie słowa i tak polskie słowa otrzymują angielskie końcówki (np. nogis lub plujing).<br />
W domach, gdzie oboje rodzice posługują się językiem polskim, zachodzi odwrotny proces: polska składnia przeplatana jest angielskimi słowami. Która z mam nie słyszała od dziecka zdań podobnych do tych: „Mamo, na jutro potrzebuję PE kit!” albo „Daj mi pieniądze na break!” Zatroskany rodzic zaczyna myśleć, że może za bardzo dziecku miesza, i że to dlatego, że sam nie zna angielskiego, dziecko nie będzie się umiało porozumiewać z rówieśnikami, nie zrozumie nauczyciela, czy będzie do tyłu z nauką. Niektórzy z tych, którzy znają język, zaczynają do dzieci mówić wyłącznie po angielsku.<br />
Pomoc w nauce angielskiego, sama w sobie, jest rzeczą pozytywną, i, jeśli istnieje taka możliwość, moim zdaniem, warto douczać. Wkrótce jednak dziecko zacznie nas poprawiać. Nie zawsze słusznie, bo człowiek uczony angielskiego w szkole jest uczony poprawnej gramatyki i standardowej wymowy, a kultura języka przeciętnego mieszkańca Irlandii Północnej nie jest wysoka. Dzieci przyniosą lokalizmy i błędy językowe popełniane nie tylko przez ich rówieśników, ale wielu dorosłych, z którymi się będą stykały.<br />
Nie ma wątpliwości, że dziecko złapie angielski uczęszczając do angielskojęzycznej szkoły. Prędkość, z którą zaczną się posługiwać językiem będzie zależała od charakteru dziecka bardziej niż od zdolności. Dziecko nieśmiałe lub mały perfekcjonista może przejść przez tak zwany „cichy okres”. Niektóre dzieci, tak samo jak i osoby dorosłe, potrzebują czasu, żeby zacząć mówić w obcym języku, ale kiedy już zaczną mówić, mówią poprawnie. Ten czas, w którym wydawałoby się, że nic się nie dzieje, poświęcony jest na przyswajanie języka. Fakt, że dziecko nie mówi po angielsku nie znaczy, że nie rozumie.<br />
Bardziej odważne dzieci (tak jak i dorośli) będą mówiły nie zważając na błędy. Potrzeba porozumiewania się z rówieśnikami zwycięży nad brakiem słownictwa, a rówieśnikom też wszystko jedno jak kto mówi, byle się dobrze bawić. Tu czynnikiem może być wiek, bo im młodsze dziecko tym niższy poziom zachamowań. Z wiekiem przychodzi wstyd i kompleksy niższości. Z wiekiem też bardziej jest przyjmowana krytyka z zewnątrz. (Mówię tu tylko o dzieciach przed wiekiem dojrzewania. Młodzież i dorośli zupełnie inaczej uczą się języka drugiego, w sposób bardziej analityczny, bazowany na wiedzy już posiadanej. Według badań naukowych język obcy nauczona po okresie dojrzewania jest przechowywany w innej części mózgu.)<br />
Poza wiekiem wpływ też może mieć płeć. Z moich obserwacji wydaje mi się, że generalnie chłopcy/mężczyźni mają mniej zachamować niż dziewczynki/kobiety. To jest uogólnienie i oczywiście istnieje całe mnóstwo wyjątków. Jakikolwiek jednak czas potrzebny na opanowanie języka drugiego, tu angielskiego, dzieci nie mają z tym większych problemów. Po paru latach w szkole podstawowej i mało kto wie, że angielski był drugim językiem dziecka.<br />
Dla dziecka żyjącego na obczyźnie, językiem zagrożonym będzie zawsze język ojczysty czyli język mniejszości. Pomimo naszych starań może ono znać polski tylko biernie, to znaczy rozumieć, ale nie mówić. Być może będzie mówiło po polsku tylko bardzo kalecząc ten język. Napewno będzie wtrącało angielskie słówka. Tego nie da się uniknąć, nie tylko dzieciom.<br />
Ktokolwiek zanurzy się zupełnie w innej kulturze i języku zauważy, że brakuje mu słów, kiedy wróci do swojej kultury i języka. Czasami zdarza się tak, że samo zanurzenie w kulturze pozbawia nas słownictwa ojczystego. Polacy mieszkający w Stanach, i to tacy, którzy nie posługują się angielskim w ogóle, mają karpety na podłodze, rano biorą szałer, potem karą jadą do pracy (a może do dżoba), płacą inszurę, a raz w roku świętują (to moja ulubiona perełka) swoje „burty”. Bardzo łatwo, żyjąc na obczyźnie, jest zapomnieć, że w polskim istnieją słowa: dywan, prysznic, samochód, praca, ubezpieczenie czy urodziny. W Belfaście też nikt nie spotyka się pod ratuszem, ale pod syti holem, otrzymuje się nie zasiłki, ale benefity itd. itp.<br />
Kultywowanie i uczenie dzieci języka rodzimego nie jest łatwe, ale ja się nie poddaję. Zrobiłam parę błędów, ale je poprawiam. Znajoma, która doskonale zna angielski, udawała przed córką, że jej nie rozumie,kiedy ta mówiła po angielsku. Dziecko musiało mówić po rosyjsku, żeby cokolwiek osiągnąć. Teraz rosyjski jest jej silniejszym językiem. Córka innej znajomej, w wieku pięciu lat, bez problemu tłumaczyła z francuskiego na angielski i vice versa. Widocznie potrzeba trochę więcej wysiłku i cierpliwości, ale jest to możliwe.<br />
A po co to wszystko? Poza oczywistą korzyścią, jaką jest możliwość pogadania z Babcią i polskimi kuzynami, jest jeszcze wiele innych zalet. Nawet jeśli dziecko nie ma krewnych w Polsce, nawet jeśli nie chce się tam nigdy wrócić, ani nawet odwiedzać, nawet jeśli polski wydaje się mało użyteczny, znajomość dodatkowego języka (i kultury) jest zawsze plusem. Według znawców, uczenie się dwóch języków od małego ma pozytywny wpływ na rozwój intelektu. Człowiek myśli bardziej elastycznie, lepiej słucha, analizuje. Dwujęzyczność rozwija też wrażliwość na język. Dzieci dwujęzyczne wiedzą, że każdą rzecz można nazwać na kilka sposobów. Są też twórcze językowo. Poza tym wszystkim dwujęzyczność oczywiście rozwija też pamięć.<br />
Jako że z językiem wiąże się zawsze kultura, dwujęzyczne dzieci są bardziej otwarte na inne kultury, nie tylko na dwie kultury, w których dorastały. Szybko się także asymilują w nowych miejscach i odnajdują w nowych sytuacjach. Dodajmy do tego jeszcze to, że znajomość dodatkowego języka, nawet bardzo mało popularnego, to plus w szkole średniej (na życzenie dziecka i rodziców można zdawać GSCE, czyli egzamin zdawanyw szkole średniej w wieku 16 lat) także z języka polskiego. A jak się już zna dwie kultury i dwa języki w tak młodym wieku, to drzwi do reszty świata stoją otworem.</p>
<p>Izabela Ward</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wychowywanie-dwujezycznego-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oświadczenie firmy Link Polska Express</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/oswiadczenie-firmy-link-polska-express/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=oswiadczenie-firmy-link-polska-express</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/oswiadczenie-firmy-link-polska-express/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Dec 2011 14:57:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2246</guid>
		<description><![CDATA[

OŚWIADCZENIE FIRMY LINK POLSKA EXPRESS LIMITED
Informujemy, że firma Link Polska Express Limited – wydawca magazynu LINK POLSKA EXPRESS oraz właściciel portalu LinkPolska.com – nie jest w żaden sposób powiązana z obecnie wydanym w nakładzie 1500 sztuk  ‘biuletynem’ Link Billboard.
 W ww. publikacji wykorzystano logo firmy Link Polska mające imitować popularny na rynku magazyn.
Firma Link Polska Express nie zezwala na wykorzystywanie swojego wizerunku oraz marki  w celach osiągnięcia korzyści majątkowych osobom trzecim.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><strong><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/03/lp-mediagroup1.jpg"><img class="size-full wp-image-1693  aligncenter" title="lp-mediagroup" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/03/lp-mediagroup1.jpg" alt="Link Polska Media Group" width="543" height="280" /></a></strong></p>
<p style="text-align: center;"><img title="logo-express" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/03/logo-express-e1300194433864.jpg" alt="Link Polska Express" width="250" height="45" /><img title="logo-market" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/03/logo-market-300x55.jpg" alt="Link Polska Market" width="250" height="45" /></p>
<blockquote><p><strong>OŚWIADCZENIE FIRMY LINK POLSKA EXPRESS LIMITED</strong></p>
<p>Informujemy, że firma Link Polska Express Limited – wydawca magazynu LINK POLSKA EXPRESS oraz właściciel portalu LinkPolska.com – nie jest w żaden sposób powiązana z obecnie wydanym w nakładzie 1500 sztuk  ‘biuletynem’ Link Billboard.<br />
 W ww. publikacji wykorzystano logo firmy Link Polska mające imitować popularny na rynku magazyn.<br />
Firma Link Polska Express nie zezwala na wykorzystywanie swojego wizerunku oraz marki  w celach osiągnięcia korzyści majątkowych osobom trzecim.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/oswiadczenie-firmy-link-polska-express/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PANI podpowie, jak zostać zarejestrowaną opiekunką do dzieci</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pani-podpowie-jak-zostac-zarejestrowana-opiekunka-do-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pani-podpowie-jak-zostac-zarejestrowana-opiekunka-do-dzieci</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pani-podpowie-jak-zostac-zarejestrowana-opiekunka-do-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 12:00:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2211</guid>
		<description><![CDATA[Stowarzyszenie Polskie w Irlandii Północnej we współpracy z NICMA – the Childminding Association organizuje spotkanie informacyjne skierowane do Polaków dotyczące możliwości zdobycia kwalifikacji zarejestrowanej opiekunki do dzieci.
Jeśli potrafisz zapewnić bezpieczne, stymulujące środowisko w swoim domu, opiekowanie się dziećmi może być dla Ciebie okazją by zarabiać na życie opiekując się dziećmi innych osób we własnym domu, zostać samo zatrudniającym się usługodawcą w zakresie opieki nad dziećmi, towarzyszyć w opiece i rozwoju dzieciom od urodzenia, do 12 roku życia, być uprawnionym do ulg podatkowych za opiekę nad dziećmi.
Te i inne tematy zostaną ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stowarzyszenie Polskie w Irlandii Północnej we współpracy z NICMA – the Childminding Association organizuje spotkanie informacyjne skierowane do Polaków dotyczące możliwości zdobycia kwalifikacji zarejestrowanej opiekunki do dzieci.</p>
<p>Jeśli potrafisz zapewnić bezpieczne, stymulujące środowisko w swoim domu, opiekowanie się dziećmi może być dla Ciebie okazją by zarabiać na życie opiekując się dziećmi innych osób we własnym domu, zostać samo zatrudniającym się usługodawcą w zakresie opieki nad dziećmi, towarzyszyć w opiece i rozwoju dzieciom od urodzenia, do 12 roku życia, być uprawnionym do ulg podatkowych za opiekę nad dziećmi.</p>
<p>Te i inne tematy zostaną wyjaśnione w trakcie spotkania. Językiem spotkania, jest język angielski. obecność polskiego tłumacza zapewniona. Udział w spotkaniu &#8211; bezpłatny. Spotkanie odbędzie się 8 października 2011 roku o godzinie 11.00 w biurze Stowarzyszenia, 7 North Street, Belfast, BT1 1NH. Więcej informacji: info@polishassociation.org lub 07930476649</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pani-podpowie-jak-zostac-zarejestrowana-opiekunka-do-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy warto przejmować się ekologią?</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/2206/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=2206</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/2206/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 11:54:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2206</guid>
		<description><![CDATA[Świat z odzysku
Ludzkość ma problemy z okiełznaniem natury, szczególnie gdy mówimy nie o niszczeniu jej a o koegzystencji. Ekologia jest ostatnio „na topie”, szczególnie za sprawą  Barracka Obamy i projektu jego rządu zakładającego że każdy stan w ciągu najbliższych lat ma czerpać minimalnie 20% swojej energii z odnawialnych źródeł, jak energia słoneczna, wiatr czy woda. Jednak, czy jesteśmy świadomi jak należy działać?

Polska która trzyma się w ścisłej czołówce świata pod względem używania materiałów z recyklingu, robi to poniekąd mimowolnie. Dlaczego? Otóż standard życia przeciętnego obywatela R.P znacznie rożni się od ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Świat z odzysku</h2>
<h3>Ludzkość ma problemy z okiełznaniem natury, szczególnie gdy mówimy nie o niszczeniu jej a o koegzystencji. Ekologia jest ostatnio „na topie”, szczególnie za sprawą  Barracka Obamy i projektu jego rządu zakładającego że każdy stan w ciągu najbliższych lat ma czerpać minimalnie 20% swojej energii z odnawialnych źródeł, jak energia słoneczna, wiatr czy woda. Jednak, czy jesteśmy świadomi jak należy działać?</h3>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/10/ekologia.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2207" title="ekologia" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/10/ekologia.jpg" alt="" width="280" height="280" /></a><br />
Polska która trzyma się w ścisłej czołówce świata pod względem używania materiałów z recyklingu, robi to poniekąd mimowolnie. Dlaczego? Otóż standard życia przeciętnego obywatela R.P znacznie rożni się od standardu życia Brytyjczyków. Producenci wyrobów papierniczych stawiają na niższą jakość papieru z odzysku (włókna tego papieru są o wiele krótsze niż te z „pierwszego tłoczenia”, przez co papier jest twardszy i bardziej szorstki) ale zarazem redukują koszta jego wyrobu. W Polsce produkcja papieru z makulatury oznacza zmniejszenie zużycia energii o 75%, redukcję zanieczyszczenia powietrza o 74% a ilości ścieków przemysłowych o 35%. Unia Europejska wymaga 50-65% krajowego recyklingu. Proces chemiczny mający na celu spalanie odpadków w specjalnie do tego przygotowanych piecach też nie jest genialnym pomysłem, ponieważ 20% odpadków i tak zostanie pochowana w miejscach jak North Foreshore.<br />
W Wielkiej Brytanii wraz ze standardem życia obniża się wskaźnik tolerancji przedmiotów codziennego użytku. Trzy warstwy papieru toaletowego są standardem, a skoro ludzi stać na wygodę to też chętnie z niej korzystają. Irlandia Północna  jeszcze sześć lat temu zgarniała jedne z największych kar w UE za „zamiatanie” 95% swoich śmieci pod zielony dywan. Brak prawdziwego samodzielnego rządu odbija się na  samorządach, co powoduje powstawanie szarej strefy wpływów i obowiązków. W okresie 2008-2009 Irlandia Północna poddawała recyklingowi około 30% odpadów pochodzących z przedsiębiorstw jak i gospodarstw domowych. W dalszym ciągu około 65% odpadów kończy „pod naszymi stopami”. Sytuacja powoli poprawia się, przez co w ubiegłym roku ilość odpadów z gospodarstw domowych poddanych recyklingowi podskoczyła do 35%.<br />
Centra recyklingu tuż za rogiem kuszą swoją obecnością, lecz tylko ludzi przejętych wystarczająco losem naszego środowiska. Płyną też pieniądze. Dwa miliony funtów zostały dodane do budżetu recyklingu w tym roku, co doprowadza nas do łącznej kwoty ponad 6 milionów funtów, które mają być spożytkowane na nowe śmieciarki, kosze na śmieci i &#8211; prawdopodobnie nowe samochody ludzi zarządzającymi tymi pieniędzmi.<br />
Irlandia Płn. powinna osiągnąć normę Unii Europejskiej (jeżeli będzie rozwijać się w równym tempie) w 2020 roku, więc długa droga przed nami. Zadziwiający – ale tylko na pierwszy rzut oka &#8211; jest fakt, iż większość recyklingu niekomercyjnego jest biznesem prywatnych firm, co daje duże możliwości prywatnym przedsiębiorcom. Dziwić może, że zbyt wielu inwestorów nie decyduje się na ten biznes, ale z drugiej strony być może układ sił w tej branży został już ustalony&#8230; Tymczasem  nielegalne składowanie odpadów staje się coraz większym biznesem.<br />
W Niemczech czy Japonii gdzie segregacja śmieci jest wymagana od każdego obywatela, trend ten jest kultywowany, w rezultacie czego recykling staje się codziennością. Wysypiska śmieci zajmują za dużo miejsca, czasu a przede wszystkim natury. W Lagos, stolicy Nigerii na ogromnym wysypisku śmieci żyje i pracuje ponad 300 tysięcy ludzi! Śmieci nie możemy wiecznie składować w nielegalnie przejętych „opuszczonych” szybach kopalnianych, czy w głębinach morza.  Chęć zysku jednak na razie wygrywa z ekologią. Góry śmieci zalewają obrzeża Neapolu, o czym możemy przeczytać w głośnej książce Roberto Saviano „Gomorra”.<br />
A co z nami samymi? Ludzie mówią, że nie dostają wystarczającego wsparcia od władz samorządowych. Prawdą jest, że z pozyskaniem odpowiedniego kosza możemy mieć problemy i będziemy musieli zwrócić się do organizacji charytatywnych. A to przecież nie jest tak wielkim problemem. Wiele nawyków podbieramy od opisywanych przez nas samych jako leniwych Irlandczyków. Uczymy się od nich wygody płynącej z obojętności, co jest fundamentem Brytyjskiej pro-nacjonalistycznej gospodarki.<br />
Nasza ignorancja pomieszana z obojętnością sięga tak wysokiego poziomu, że przestajemy widzieć jawne abominacje naszego środowiska. Nikt już nie zauważa białych plamek gumy do żucia na chodniku, czy śmieci pomykających ulicami, jak krzaczki podczas pojedynków rewolwerowców na Dzikim Zachodzie. Dzień Ziemi wraz z opuszczeniem szkoły stracił swoje znaczenie, ponieważ po raz kolejny ani media ani administracja nie wywierają wystarczającego nacisku na „szarą masę”.<br />
Zostajemy jednak standardowo wyposażeni w kilka rożnych koszy na śmieci, a problemem nie jest sprawdzenie do czego służą. Któż jednak decyduje się na używanie kosza na przykład na kompost? Odpadki zamieniające się w kompost potrzebują specjalnych worków, inaczej zostaną stałym elementem wystroju naszego kosza, a tym samym zapach stałym elementem „wystroju” naszego nosa&#8230; I kto by się przejmował zużyciem ropy naftowej, gdy prawdziwy samochód musi nas wcisnąć w fotel przy zmianie biegu?&#8230; Troska o naszą rodzimą planetę  przestaje istnieć, gdy w grę wchodzą nasza ciężka praca, wyrzeczenia i pieniądze, które możemy później wydać na … trzywarstwowy papier… Sami wiemy do czego…<br />
W telewizji zaczynamy już dostrzegać reklamy promujące Zielona Brytanię, lecz to dopiero pierwszy malutki kroczek do uwiadomienia społeczeństwu ze żyjemy w swoim własnym brudzie.<br />
Większość energii, czy tej zamienianej w prąd, czy w ciepło nadal pochodzić będzie z ropy naftowej, węgla, bądź gazu ziemnego. British Petroleum w dalszym ciągu będzie nam fundowało gigantyczne wycieki ropy naftowej &#8211; w imię naszej wygody. I w dalszym ciągu jedynymi zainteresowanymi będą uważani przez wszystkich „normalnych” za szalonych ludzie z organizacji typu Greenpeace. W ciągu najbliższych lat nie uraczymy wylewu paneli słonecznych czy stacji ładujących w pełni elektryczne silniki naszych samochodów.<br />
Może przynajmniej starania Polski we wprowadzeniu elektrowni atomowych nie spełzną na niczym. Tak, skrzywdzimy naszych górników, ale węgiel, ropa naftowa czy gaz ziemny to nie tylko paliwo. Taki olej, po który razem z Amerykanami pojechaliśmy do Iraku, używany jest w przemyśle farmaceutycznym, chemicznym, jest jednym ze składników plastyku czy asfaltu.<br />
Dajmy więc szansę nowej erze i zacznijmy przejmować się czymś więcej niż nami samymi. W końcu jak sobie pościelisz tak twoje dzieci się wyśpią.</p>
<p>&nbsp;</p>
<address>Michał Ciborowski<br />
</address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/2206/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyborcze ABC</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyborcze-abc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyborcze-abc</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyborcze-abc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 11:47:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2202</guid>
		<description><![CDATA[Tylko do czwartku 6 października jest czas na zgłoszenie uczestnictwa w wyborach. Można to zrobić przez internet, faxem, pocztą lub samemu przynieść zgłoszenie do konsulatu. List w głosowaniu w &#8220;wyborach korespondencyjnych&#8221; najlepiej wysłać już dziś.

Wybory do polskiego Sejmu i Senatu już w najbliższą niedzielę. Obwodowe komisje wyborcze na Wyspach będą otwarte od godz. 7 do 21 czasu brytyjskiego.W Wielkiej Brytanii będą działać 43 komisje. By wziąć udział osobiście w głosowaniu w lokalu wyborczym należy wcześniej się zarejestrować. Bez tego nie zostaniemy dopuszczeni do głosowania.
Najprościej zarejestrować się przez Internet. Wystarczy wejść ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Tylko do czwartku 6 października jest czas na zgłoszenie uczestnictwa w wyborach. Można to zrobić przez internet, faxem, pocztą lub samemu przynieść zgłoszenie do konsulatu. List w głosowaniu w &#8220;wyborach korespondencyjnych&#8221; najlepiej wysłać już dziś.</h3>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/10/wybory.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-2203" title="wybory" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/10/wybory-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><br />
Wybory do polskiego Sejmu i Senatu już w najbliższą niedzielę. Obwodowe komisje wyborcze na Wyspach będą otwarte od godz. 7 do 21 czasu brytyjskiego.W Wielkiej Brytanii będą działać 43 komisje. By wziąć udział osobiście w głosowaniu w lokalu wyborczym należy wcześniej się zarejestrować. Bez tego nie zostaniemy dopuszczeni do głosowania.<br />
Najprościej zarejestrować się przez Internet. Wystarczy wejść na stronę https://ewybory.msz.gov.pl.<br />
Tam system poprosi o podanie odpowiednich danych osobowych i przeprowadzi przez procedurę. Po zakończeniu otrzymamy e-maila z MSZ z potwierdzeniem pozytywnie zakończonej rejestracji. To dla nas dowód, na który możemy powołać się w razie problemów w lokalu wyborczym.<br />
Zarejestrować się można najpóźniej do czwartku 6 października. Jednak nie należy czekać do ostatniej chwili. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że w ostatnim dniu strona internetowa z formularzem może być przeciążona. Jest to formularz działający na stronie MSZ i korzystają z niego Polacy zamieszkujący na całym świecie.<br />
Dlatego lepiej zrobić to szybciej. I w razie problemów powtórzyć rejestrację np. następnego dnia o innej porze.<br />
Zgłoszenie można nawet samemu przynieść<br />
Jeśli zdarzy się, że system nie zadziała, można wysłać zgłoszenie do najbliższego konsulatu e-mailem lub pocztą.<br />
Zgłoszenie takie powinno zawierać:- nazwisko i imiona,- imię ojca,- datę urodzenia,- miejsce zamieszkania wyborcy za granicą (i w kraju jeśli wyborca posiada stałe miejsce zamieszkania w Polsce),- numer ważnego polskiego paszportu lub dowodu osobistego,- datę i miejsce jego wydania,- numer PESEL<br />
Formularz można ściągnąć ze strony internetowej Formularze zgłoszenia Wyborcy.<br />
Jeśli nie mamy komputera, możemy zgłoszenie wysłać listem lub faxem. W ostateczności można samemu przynieść je do konsulatu. Adresy, e-maile i numery telefonów do każdego z nich znajdziemy w zakładce Lista polskich konsulatów.</p>
<h3>Polacy w Irlandii Północnej głosować będą w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 258 w Belfaście. Siedziba Okręgowej Komisji Wyborczej nr 258 w Belfaście mieści się w Chinese Welfare Association, 1 Stranmillis Embankment, Belfast BT7 1GB. Skład Komisji Wyborczej nr 258 w Belfaście: Ewa Grosman, Maciej Bator, Tomasz Kurkowski, Iwona Wardach oraz Agnieszka Zając.</h3>
<p>Przychodząc 9 października do właściwego sobie lokalu wyborczego należy mieć ze sobą dowód osobisty lub paszport. Wówczas członkowie komisji potwierdzą nadesłane przez nas dane. Następnie otrzymamy od nich karty do głosowania.<br />
Głosy oddane w Wielkiej Brytanii oraz w pozostałych 222 obwodowych komisjach działających tego dnia na całym świecie zostaną podliczone i przekazane do Warszawy. Tutaj przejmie je Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie i doda do głosów oddanych w stolicy. Na tej podstawie sporządzi jeden zbiorczy protokół wyborczy.<br />
(www.emito.net)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyborcze-abc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A może na studia?</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/a-moze-na-studia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=a-moze-na-studia</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/a-moze-na-studia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 09:17:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2183</guid>
		<description><![CDATA[Na naukę nigdy nie jest za późno! Poniżej przedstawiamy porady, jak wzbogacić swoją wiedzę, podnieść kwalifikacje, wzbogacić CV – czyli jak zrobić kolejny krok naprzód w życiu.

Studia w UK
Studia w Zjednoczonym Królestwie są dwustopniowe: studia first degree (undergraduate) – to 3-4 letnie kursy zakończone dyplomem Bachelor (BSc, BA, LLB), roczne kursy FOUNDATION YEAR (kursy przygotowujące do studiów) oraz dwuletnie kursy FOUNDATION DEGREE. Informacje na ten temat oferuje baza UCAS (Universities and Colleges Admissions Service) www.ucas.com
studia postgraduate &#8211; roczne lub dwuletnie kursy zakończone dyplomem Master (MA, MSc, LLM). Kursy te trwają rok ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na naukę nigdy nie jest za późno! Poniżej przedstawiamy porady, jak wzbogacić swoją wiedzę, podnieść kwalifikacje, wzbogacić CV – czyli jak zrobić kolejny krok naprzód w życiu.<br />
<a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/09/studia.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2184" title="studia" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/09/studia.jpg" alt="" width="400" height="312" /></a><br />
Studia w UK</p>
<p>Studia w Zjednoczonym Królestwie są dwustopniowe: studia first degree (undergraduate) – to 3-4 letnie kursy zakończone dyplomem Bachelor (BSc, BA, LLB), roczne kursy FOUNDATION YEAR (kursy przygotowujące do studiów) oraz dwuletnie kursy FOUNDATION DEGREE. Informacje na ten temat oferuje baza UCAS (Universities and Colleges Admissions Service) www.ucas.com<br />
studia postgraduate &#8211; roczne lub dwuletnie kursy zakończone dyplomem Master (MA, MSc, LLM). Kursy te trwają rok (TAUGHT COURSES) lub dwa lata jeśli obejmują pracę naukowo-badawczą (RESEARCH COURSES). Kategoria ta obejmuje także kursy zakończone dyplomami Postgraduate Certificate / Postgraduate Diploma oraz kursy doktoranckie. W zależności od wybranego kursu akceptowane są dyplomy magisterskie lub licencjackie. Informacje o kursach postgraduate dostępne są na stronach:www.educationuk.org, www.postgrad.hobsons.com, www.hero.ac.uk<br />
Polska matura jest akceptowana. Decyzja o przyjęciu na studia zależy od wyników matury, znajomości języka angielskiego oraz innych osiągnięć i kwalifikacji kandydata. Ważne są także staże, praktyki, wolontariat. Uczelnie najczęściej wymagają egzaminu językowego International English Language Testing System (IELTS), Certificate in Advanced English lub Certificate of Proficiency in English. Zdarza się, że uczelnie zapraszają na rozmowę kwalifikacyjną lub dodatkowy test wstępny (np. medycyna, prawo).<br />
Rekrutacją na pierwszy rok studiów dziennych first degree zajmuje się Universities and Colleges Admissions Service (UCAS)www.ucas.com. Rekrutacja na kursy part-time, kursy zaczynające się w styczniu / lutym oraz kursy postgraduate prowadzona jest bezpośrednio przez uniwersytety.<br />
Odrębną sprawą są koszta studiów. Aktualnie w Irlandii Północnej płaci się maksymalnie 3290 funtów za rok studiów, ale podobnie jak w innych częściach Zjednoczonego Królestwa czekają studentów podwyżki. Temat jest bardzo gorący – politycy debatują, studenci protestują. Szczegóły zmian w opłatach za studia znaleźć można na www.direct.gov.uk/en/EducationAndLearning/UniversityAndHigherEducation/StudentFinance<br />
Aby otrzymać dotacje z Unii Europejskiej, należy skontaktować się z Department for Education and Skills, i w tym celu wypełnić Application for Tuition Fee Support for EU students. Jeżeli nadal utrzymują nas rodzice bądź opiekunowie (przynajmniej formalnie), a ich zarobki nie przekraczają 22,010 funtów na rok, jesteśmy uprawomocnieni do otrzymania dofinansowania w wysokości 1,175 funtów. Jeżeli nasze zarobki lub zarobki osób, na których utrzymaniu pozostajemy znajdą się w przedziale od 22,010 do 32,740 funtów, należy nam się dofinansowanie pokrywające część czesnego, powyżej 32,740 funtów na rok, dotacja z Unii nie zostanie nam przyznana.<br />
IELTS<br />
Wybierając się na studia wyższe do Zjednoczonego Królestwa należy dołączyć dokument potwierdzający znajomość języka angielskiego. Większość uczelni brytyjskich wymaga w tym celu wyniku egzaminu International English Language Testing System, w skrócie IELTS. IELTS składa się z 4 części sprawdzających 4 podstawowe umiejętności językowe:<br />
• Słuchanie (Listening) &#8211; Ta część jest wspólna dla wszystkich zdających. Nagranie trwa 30 minut i składa się z 4 fragmentów. Każdy fragment jest słyszany tylko raz. Typy nagrań to dialog, monolog, dialog, monolog, zawsze w takim porządku. Po odsłuchaniu całego nagrania zdający mają dodatkowe 10 minut na przeniesienie odpowiedzi na specjalny arkusz. • Czytanie (Reading) &#8211; W tej części osoby zdające wersję Academic lub General Training dostają różne zestawy zadań. Wszyscy jednak mają do przeczytania 3 teksty liczące łącznie od 2000 do 2750 słów. Powinni odpowiedzieć na 40 pytań w ciągu 60 minut i wpisać rozwiązania na specjalny arkusz odpowiedzi. Tu nie ma dodatkowego czasu na przenoszenie odpowiedzi. • Pisanie (Writing) &#8211; W tej części także są różne zestawy zadań dla zdających moduł Academic lub General Training<br />
W ciągu 60 minut trzeba napisać 2 prace, jedną na 150, drugą na 250 słów. Druga, dłuższa praca pozwala zdobyć więcej punktów. • Mówienie (Speaking) &#8211; Część ustna egzaminu jest identyczna dla wszystkich. Każdy zdający rozmawia z egzaminatorem przez 11 do 14 minut.<br />
Trzy pierwsze części odbywają się w tym samym dniu, jedna po drugiej bez przerwy. Część ustna może być przeprowadzana w ciągu 7 dni przed lub po egzaminie pisemnym, ale na ogół ma miejsce tego samego dnia.<br />
Test IELTS ma dwa moduły:Academic &#8211; czyli akademicki, zdawany najczęściej przez osoby wyjeżdżające na studia, staże czy stypendia na uniwersytetach anglojęzycznychGeneral Training &#8211; czyli ogólny, wymagany m.in. przy rekrutacji do anglojęzycznych szkół średnich czy na szkolenia zawodowe oraz do celów imigracyjnych</p>
<p>Studia w UK a studia w Polsce<br />
Główna różnica polega na liczbie godzin spędzanych na uczelni. W Wielkiej Brytanii pełnowymiarowy kurs oznacza do 20 godzin zajęć tygodniowo, które mogą odbywać się między godziną 9 a 18. Studia ponadto kładą nacisk na praktykę, co daje nam możliwość zdobycia nie tylko teoretycznej wiedzy, ale też takiej, która będzie bardziej przydatna do naszej przyszłej pracy. Mimo tak niewielu zajęć jest od nas oczekiwane poświęcenie dodatkowego czasu na studiowanie w domu. Taka forma nauki daje możliwość rozwijania własnych zainteresowań, a także pogłębiania wiedzy w sektorach, które wydają się dla nas ważne i przydatne. Nasza akademicka praca semestralna oceniana jest głównie na podstawie egzaminów i projektu<br />
A może do college?<br />
Trzeba pamiętać, że studia to kosztowna i czasochłonna decyzja, która wymagać będzie od nas konsekwencji i ciężkiej i wytrwałej pracy. Jeśli chcemy zdobyć kwalifikacje szybciej i za stosunkowo mniejsze pieniądze, można zastanowić się na podjęciem nauki w college`u. Na terenie Irlandii Północnej można wskazać chociażby Belfast Metropolitan College (BMC) czy South East Regional College (SERC). Uczelnie organizują mnóstwo różnego rodzaju kursów – począwszy od różnych stopni zaawansowania obsługi komputera, przez zajęcia językowe, do&#8230; kursów plastycznych czy układania kwiatów. Wszystko to odbywa się w dogodnych nawet dla pracujących terminach, więc jest to również bardzo interesująca okazja do zdobycia dodatkowych kwalifikacji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/a-moze-na-studia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwaga! Darmowa mammografia!</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/uwaga-darmowa-mammografia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=uwaga-darmowa-mammografia</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/uwaga-darmowa-mammografia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 09:53:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2178</guid>
		<description><![CDATA[Action Cancer wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskim w Irlandii Północnej zachęca Polki w wieku powyżej 40 lat do wzięcia udziału w darmowym badaniu mammograficznym.
&#160;
Odbędzie się ono 23 listopada 2011 o godzinie 10.30 w Action Cancer House przy 1 Marlborough Park, Malone Road, Belfast, BT9 6XS. Przy okazji badania przeprowadzona będzie też prezentacja dotycząca zdrowego trybu życia. Organizatorzy zapewniają również lunch. Na chwilę obecną  dostępnych jest 14 miejsc, istnieje jednak możliwość zorganizowania dodatkowej sesji badań, jeśli liczba chętnych okaże się większa.
&#160;
Badaniu mogą poddać  się kobiety, które ukończyły 40 lat i ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Action Cancer wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskim w Irlandii Północnej zachęca Polki w wieku powyżej 40 lat do wzięcia udziału w darmowym badaniu mammograficznym.</h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Odbędzie się ono 23 listopada 2011 o godzinie 10.30 w Action Cancer House przy 1 Marlborough Park, Malone Road, Belfast, BT9 6XS. Przy okazji badania przeprowadzona będzie też prezentacja dotycząca zdrowego trybu życia. Organizatorzy zapewniają również lunch. Na chwilę obecną  dostępnych jest 14 miejsc, istnieje jednak możliwość zorganizowania dodatkowej sesji badań, jeśli liczba chętnych okaże się większa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Badaniu mogą poddać  się kobiety, które ukończyły 40 lat i nie były badane mammografem w ciągu ostatnich 2 lat. W razie konieczności organizatorzy zapewniają pomoc polskiego tłumacza oraz darmowy transport. Zgłoszenia oraz wszelkie dodatkowe pytania prosimy kierować na adres mailowy: info@polishassociation.org (z tematem „badanie”) lub telefonicznie: 028 90 321 232. Ilość miejsc ograniczona.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/uwaga-darmowa-mammografia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uczą, jak szukać i znaleźć pokój</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Aug 2011 10:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2173</guid>
		<description><![CDATA[Kilkudziesięcioro młodych ludzi z terenów poszkodowanych różnego rodzaju konfliktami i wojnami domowymi przyjechało w lipcu do Belfastu na specjalną konferencję i spotkanie zorganizowane przez Charter for Northern Ireland. O tym, jak szukać pokojowych rozwiązań w sytuacjach, kiedy nie do pomyślenia wręcz wydaje się szukanie pokojowej drogi opowiadali ludzie, którzy dobrze wiedzieli jak wygląda dramat wewnątrzkrajowego konfliktu.

Geneza spotkania była przewrotnie prosta. Młodzi ludzie z europejskich krajów, dotkniętych wewnętrznymi konfliktami – a na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat niestety takich miejsc było na naszym kontynencie kilka – przyjechali do miejsca, które kojarzy się ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kilkudziesięcioro młodych ludzi z terenów poszkodowanych różnego rodzaju konfliktami i wojnami domowymi przyjechało w lipcu do Belfastu na specjalną konferencję i spotkanie zorganizowane przez Charter for Northern Ireland. O tym, jak szukać pokojowych rozwiązań w sytuacjach, kiedy nie do pomyślenia wręcz wydaje się szukanie pokojowej drogi opowiadali ludzie, którzy dobrze wiedzieli jak wygląda dramat wewnątrzkrajowego konfliktu.</h2>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/charter.png"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-2174" title="charter" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/charter-150x134.png" alt="" width="150" height="134" /></a><br />
Geneza spotkania była przewrotnie prosta. Młodzi ludzie z europejskich krajów, dotkniętych wewnętrznymi konfliktami – a na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat niestety takich miejsc było na naszym kontynencie kilka – przyjechali do miejsca, które kojarzy się z wewnętrznymi starciami chyba w sposób najbardziej jaskrawy. Jednocześnie Irlandia Północna, mimo nękających ją różnych kłopotów (nomen omen), jest miejscem, gdzie proces pokojowy może służyć za przykład działań dla innych miejsc. Mimo tego, że co jakiś czas ulicami Belfastu i innych miast Irlandii Północnej wstrząsają starcia i zamieszki, to jednak postęp, jaki dokonał się w tym kraju w ciągu ostatniej dekady jest wręcz modelowy. Dlatego też ludzie, którzy kiedyś stali po przeciwnych stronach barykady, dzisiaj wspólnie starają się gasić zarzewia konfliktu. Uczą też innych, jak budować pokój.<br />
Młodzi ludzie przyjechali do Belfastu w samym środku lipcowego sezonu marszowego. Mieli okazję zobaczyć, jak wygląda Bonfires Night. Przed imprezą, zorganizowaną przy jednym z ognisk we wschodnim Belfaście, bawili się na specjalnym festynie, integrowali się z miejscowymi, dla których była to również okazja do spotkania ludzi z różnych zakątków Europy. Najważniejsze były jednak spotkania z ludźmi, którzy na własnej skórze doświadczyli zła, do którego doprowadził ekstremizm. Uczestnicy konferencji zgodnie twierdzili, że była to naprawdę niezapomniana lekcja.<br />
- Zobaczyliśmy, że pokojowe rozwiązania, chociaż nie są może łatwe, to jednak warte są trudów i poświęceń – mówili młodzi ludzie. &#8211; Nie można budować murów, nie można patrzeć tylko w przeszłość. Trzeba budować współną przyszłość ponad podziałami. Tutaj powoli się to udaje, mamy nadzieję, że w naszych krajach też uda się wykorzystać doświadczenia z Irlandii Północnej.<br />
- Jesteśmy bardzo wdzięczni, że mogliśmy tu przyjechać. To były naprawdę niesamowite dni. Poznaliśmy bardzo ciekawych ludzi. Ich doświadczenia, ich przeżycia były dla nas naprawdę wyjątkową lekcją. Postaramy się, by nie poszła ona na marne.<br />
Charter for Northern Ireland nie przypadkiem zajął się zorganizowaniem takiej konferencji. Organizacja, wywodząca się ze wschodniego Belfastu za swój główny cel stawia działania w kierunku przemiany społeczności znajdujących się w konflikcie w pokojowe rozwiązania, skutkujące trwałym pokojem i pojednaniem. Konferencja to jeden z pierwszych kroków Charter for Northern Ireland na arenie międzynarodowej, na arenie lokalnej działają już społecznicy ze wschodniego Belfastu od dłuższego czasu i z wieloma sukcesami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Przypominamy o infolinii Charter for Northern Ireland, stworzonej specjalnie dla polskiej społeczności, która może spotykać się z konfliktowymi sytuacjami. Pod nr telefonu<span style="color: #ff0000;"> 07582460610 </span>można wiele potrzebnych informacji oraz wsparcie w kryzysowych momentach.</strong><br />
Lokalne działania to przede wszystkim społeczna praca u podstaw, walka ze społeczną i ekonomiczną degradacją niektórych warstw społecznych, co może prowadzić później do narastania niepokojów społecznych. Bardzo ważną rolę w działaniach Charter for Northern Ireland zaczyna odgrywać praca na rzecz integracji lokalnych społeczności z zamieszkującymi Irlandię Północną imigrantami z krajów Europy Wschodniej – w tym oczywiście z Polakami, stanowiącymi największą grupę. Przypomnijmy, że jedną z ostatnich, bardzo wysoko ocenianych inicjatyw – lokalne media entuzjastycznie wręcz opisały ten projekt – był pomysł łączenia wielu różnych społeczności poprzez sport: na Football Fest rywalizowały ze sobą drużyny z różnych grup etnicznych, zamieszkujących Irlandię Północną. Był to ważny krok w kierunku wzajemnego poznania i zrozumienia.<br />
Lipcowy projekt na pewno nie był jednostkowym wydarzeniem. Na wczesną jesień Charter for Northern Ireland zapowiada następne działania, które promować mają pokojowe rozwiązywanie głęboko zakorzenionych konfliktów oraz multikulturową integrację. Co dokładnie będzie się działo – o tym w najbliższych numerach magazynu Link Express.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/ucza-jak-szukac-i-znalezc-pokoj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyzwolone</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyzwolone/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyzwolone</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyzwolone/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2011 09:11:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2163</guid>
		<description><![CDATA[Emigracja stała się dla nich nie tylko szkołą życia i poznaniem nowego świata. To właśnie tutaj, setki kilometrów od ojczystych domów w Polsce, udało im się zerwać więzy, które nie pozwalały normalnie żyć.

Przyjechali tutaj, bo od trzech czy czterech lat w małym miasteczku w Irlandii Północnej był brat męża. Grażyna nie pamięta dokładnie, ale wyjechał chyba jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, dlatego też kiedy cała emigracyjna fala ruszyła, Krzysiek miał już w przetwórni wyrobioną pozycję. No i zaczął wydzwaniać do Jacka. &#8211; Nam się nigdy nie przelewało – ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Emigracja stała się dla nich nie tylko szkołą życia i poznaniem nowego świata. To właśnie tutaj, setki kilometrów od ojczystych domów w Polsce, udało im się zerwać więzy, które nie pozwalały normalnie żyć.</h2>
<p><a href="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/feministki.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2164" title="feministki" src="http://linkpolska.com/wp-content/uploads/2011/08/feministki.jpg" alt="" width="181" height="200" /></a></p>
<p>Przyjechali tutaj, bo od trzech czy czterech lat w małym miasteczku w Irlandii Północnej był brat męża. Grażyna nie pamięta dokładnie, ale wyjechał chyba jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, dlatego też kiedy cała emigracyjna fala ruszyła, Krzysiek miał już w przetwórni wyrobioną pozycję. No i zaczął wydzwaniać do Jacka. &#8211; Nam się nigdy nie przelewało – opowiada kobieta, zaciągając się papierosem. &#8211; Krzysiek Adriana namawiał praktycznie codziennie, wyliczał mu ile zarabiałby w jego fabryce, porównywał ile nam się udawało wyciągnąć w Polsce, opowiadał, że tam to go na wszystko stać, a robota wcale taka ciężka nie jest. No i w końcu namówił go, a ja stwierdziłam, że jedziemy wszyscy. Bo tyle się przecież słyszało o tych rozpadach rodzin przez emigrację&#8230;</p>
<p>Pojechali. Adrian dzięki bratu trafił na trochę wyższe, niż wyjściowe, stanowisko. Dlatego też od początku zarabiał więcej, niż najniższa stawka, płacona wszystkim innym Polakom. „Nie musisz pracować, siedź w domu i zajmuj się Amelką” &#8211; powiedział żonie i sam zaczął ostro pracować. Na początku było fajnie. Nagle okazało się, że stać ich na wszystko to, czego przez lata odmawiali sobie w Polsce. Mogli sobie kupić duży telewizor, w miarę nowy samochód,  przy zakupach w hipermarkecie nie było znanego z Polski stresu żeby z czegoś zrezygnować, bo będzie za drogo&#8230;</p>
<p>„Było fajnie, ale potem zaczęło się psuć” opowiada Grażyna. „Mąż zaczął brać nadgodziny, bo spodobało mu się, że są pieniądze. Ja tymczasem miałam tylko siedzieć w domu. Nawet na zakupy mieliśmy chodzić razem. Kiedyś powiedział, że skoro on zarabia, to on będzie decydować na co wydajemy pieniądze”. To była chyba pierwsza scysja, potem poszło o zakupy w polskim sklepie, kiedy to Adrian kazał rozliczyć się ze wszystkich wydatków. Grażyna stwierdziła, że może ona pójdzie do pracy, skoro mąż tak pilnuje wydatków. Wtedy Adrian zrobił jej awanturę, zaczął krzyczeć, że ona powinna siedzieć w domu i czekać na niego ze wszystkim przygotowanym, jak wraca zmęczony po pracy, że nie pozwoli, by ona „szlajała się” gdzieś, kiedy on zarabia na rodzinę. Że nawet do zajmowania się domem nie nadaje się, bo Amelka chodzi ciągle zakatarzona – nieważne, że mieszkali wtedy w naprawdę paskudnym, ciągle wilgotnym domu, bo tak „było taniej”, a dwie uliczki dalej mieszkał Krzysiek, że nawet porządnego obiadu nie potrafi ugotować, tylko ciągle kurczaki, a kurczaki to on ma w pracy „do wyrzygania” i nie może już na nie patrzeć&#8230;</p>
<p>- Nie mogłam uwierzyć, jak nagle się zmienił – opowiada Grażyna. &#8211; Jak to, że nagle poczuł pieniądze pokazało w nim zupełnie innego człowieka. Długo nad tym myślałam, przechodziłam kolejne awantury, aż w końcu zrozumiałam, że muszę coś zrobić z tym życiem, bo zaraz on mi je zmarnuje. A zaczynało być już źle. Adrian wprowadził limit wydatków, twierdząc, że muszą oszczędzać. Na co – nie powiedział. Nie przeszkadzało mu to co prawda opróżniać butelki lub dwu whisky z bratem, no ale przecież „on zarabiał”. W pewnym momencie okazało się, że Grażynie nie starcza – znów, jak w Polsce – na soczek dla córeczki albo na podpaski. Kiedy nie wiedziała, co już zrobić, pomógł przypadek.</p>
<p>„To była wiosna, akurat zrobiło się ładnie i słonecznie i poszłam z Amelką na plac zabaw” &#8211; mówi. &#8211; „Siedziałam taka zdołowana, dziecko się bawiło, kiedy nagle zaczepiła mnie jakaś kobieta. Polka, też przyszła z córeczką na plac zabaw.” Zaczęły rozmawiać, od słowa do słowa okazało się, że Matylda – bo tak miała na imię jej nowa znajoma – przyjechała do Irlandii Północnej właśnie po to, by uciec przed zaborczym facetem, który zaczął niszczyć jej życie. „Nie wiem jak to się stało, ale praktycznie od razu opowiedziałam jej wszystko, czego wstydziłam się wyznać rodzinie, czy znajomym. Ona tylko się uśmiechnęła i powiedziała: Weź się w garść, damy radę!”.Matylda powiedziała jej krótko: musisz się wynieść od niego i zacząć własne życie. Inaczej to nie ma sensu. Grażyna była w takim stanie, że nie wahała się zbyt długo. Pomyślała, że to na początek na próbę. Kiedy powiedziała, że wyprowadza się, zamiast awantury była tylko całkowita cisza. „Grosza ode mnie nie dostaniesz!” warknął tylko mąż.</p>
<p>Matylda podpowiedziała jej, gdzie ubiegać się o zasiłek, potem zaprowadziła na kurs angielskiego w miejscowym kościele. Grażyna miała angielski w szkole, nigdy nie sprawiał jej problemów, więc kiedy tylko osłuchała się z miejscowym akcentem – a siedząc w domu nie miała zbyt dużo okazji do tego – zaczęła się w miarę swobodnie komunikować z miejscowymi. Potem znalazła pracę w firmie sprzątającej biura. Wyszła do ludzi, pozbyła się wstydu. Wynajmuje pokój, na razie jeszcze nie wie, co będzie dalej z jej małżeństwem. Widuje się co jakiś czas z Adrianem, on bawi się z córką, ale jakoś na poważniejszą rozmowę nie było czasu. Pewna jest jednego – na pewno nie da się już zamknąć w domu. Zresztą niedługo ma awansować w pracy, będzie odpowiadać za całą swoją zmianę. „Też będę lepiej zarabiać” śmieje się. „Ale mi chyba tak nie odwali&#8230;”<br />
Sylwia poznała Jacka w internecie. Akurat skończyła szkołę gastronomiczną, rozstała się z chłopakiem i miała wielką, przemożną ochotę by zmienić coś w swym życiu. W jej miasteczku nie działo się nic, na wyjazd do Warszawy czy innego dużego miasta nie miała aż tyle pieniędzy. Siedziała więc w domu coraz bardziej zdołowana, wchodziła na różne czaty i portale z nudów,aż a końcu natknęła się na Jacka. Nie pamięta już gdzie i jak, zaczęli rozmawiać. On zaczął jej pisać, że mieszka za granicą, że jest samotny, że chętnie zapoznałby kogoś miłego, wartościowego, sympatycznego. Wymienili się zdjęciami, na zdjęciu wyglądał całkiem całkiem, więc</p>
<p>Sylwia zaczęła coraz chętniej rozmawiać z internetowym kolegą. Na początku dokładnie nie wiedziała, gdzie jest ten Belfast, myślała, że skoro jest na emigracji, to pewno gdzieś w Anglii, dopiero potem sprawdziła że to druga wyspa. Rozmawiali tak przez internet jakieś dwa, trzy miesiące. Czasem częściej, czasem rzadziej. Któregoś dnia Jacek stwierdził, że przyjedzie do niej, a w zasadzie zażartował, że przyjedzie „po nią”. Pomyślała, że co ma do stracenia. Spotka się, a potem zobaczy, co będzie dalej. Pojechała do Łodzi, spotkali się, było miło, „na bogato”. Parę tygodni potem na mejla dostała potwierdzenie rezerwacji lotu do Dublina. Spakowała się, pożegnała z rodzicami – trochę kłamiąc, że ma tam załatwioną pracę – spakowała się i poleciała.</p>
<p>Na początku było bardzo miło, romantycznie. Jacek mówił jej, że nie ma co się spieszyć z pracą, że niech najpierw się przyzwyczai do sytuacji tutaj, odetchnie, rozerwie się, zabawi. Zabierał ją co tydzień na imprezy i dyskoteki, mówił, że koledzy będą mu zazdrościć takiej „laski”. Namawiał ją do chodzenia w krótkich spódniczkach, chociaż za bardzo za tym nie przepadała, mimo że figury rzeczywiście nie musiała się wstydzić. Pierwsze co ją zaniepokoiło, to to, że zaczął się denerwować o jej nowe znajomości i „przesiadywanie na internecie”. Zaczął wypytywać o koleżanki – poznane podczas wspólnych imprez, zresztą znajome jego kolegów, czy kontakty z polskiego forum w Irlandii Północnej. Kiedy zaczęła wspominać, że może poszłaby do pracy, zaczął denerwować się jeszcze bardziej, mówiąc, że nie po to ją tu „ściągnął”, żeby teraz ona pracowała. „Miałam siedzieć w domu, pięknie wyglądać i nie zajmować się niczym” &#8211; mówi.</p>
<p>No a potem okazało się, że Sylwia jest w ciąży. Jacek nagle zrobił się bardzo troskliwy, skakał wokół niej, kupował smakołyki, prezenty, normalnie do rany przyłóż. „Urodzisz mi pięknego synka” &#8211; cieszył się i planował, jak to będzie z „młodym” grał w piłkę, jak to będzie jeździć na wycieczki&#8230; Sylwię trochę dziwiło, że w tych wszystkich planach Jacka był tylko on i syn, nigdy chyba nie pojawiło się określenie „my”. No ale cóż, myślała, po prostu tak cieszy się z tego, że będzie ojcem. Była zadowolona, bo myślała, że będzie zupełnie odwrotnie.Urodziła po cesarce, bo drobna budowa ciała nie pozwalała na inny poród. Jacek co prawda kręcił nosem, że na brzuchu będzie miała bliznę, co już ją wtedy zaczęło zastanawiać. No i urodziła się prześliczna córeczka, a nie synek. No i przede wszystkim Jacek się zmienił. Nagle zaczął traktować ją z góry. „Urodziłaś mi dziecko, więc teraz już zupełnie zależysz ode mnie – tak zaczął sobie kombinować” &#8211; mówi Sylwia.Okazało się nagle, że wszystkie zasiłki, przysługujące na dziecko, wpływają na konto Jacka. Mama Jacka, która przyjechała niby pomóc jej przy dziecku, traktowała ją niemal jak powietrze, mówiąc do niej w trzeciej osobie „niech mi poda, niech weźmie”.</p>
<p>Sylwia spadła z nieba na bardzo twardą ziemię. Niewiele brakowało, by zaczęła się załamywać.Oszczędzała każdy grosz, odkładała pieniądze z zakupów. Siedziała na internecie, czytała o tym, co jej przysługuje jako matce dziecka, bo przecież nie byli małżeństwem. Pomogli jej anonimowi ludzie z internetu, którym jest do dzisiaj wdzięczna. Kiedy Jacek zaczął się awanturować, postanowiła poszukać porady prawnej. Pożyczyła pieniądze od swej kuzynki, która siedziała w Szkocji i poszła do prawnika. „To był impuls, ale przypomniało mi się, jak ojciec bił matkę” wyznaje nagle.</p>
<p>„Zrozumiałam, że muszę od tego uciec, żeby moje dziecko tego nie pamiętało&#8230;” Z przeniesieniem zasiłków poszło bez problemu, prawnik też załatwił, że Jacek dostał zakaz zbliżania się do niej. Kiedy zaczęły się jej kończyć pożyczone pieniądze znalazła pracę na kuchni dosłownie dwie ulice od domu, a Polka mieszkająca po sąsiedzku, która też niedawno urodziła, zgodziła się pomagać jej w opiece nad dzieckiem. Ona chodziła na part-time, znajoma też i tak jakoś ruszyło&#8230; Dzisiaj, po ponad dwu latach od tych wydarzeń jest zupełnie inną kobietą. Skończyła właśnie kurs języka angielskiego, do córeczki przychodzi opiekunka, pieniądze kuzynce już dawno oddała, a ostatnio zaczęła spotykać się z Mariuszem. Ale jest bardzo ostrożna. „Najpierw muszę znaleźć lepszą pracę, potem zobaczymy” &#8211; mówi.</p>
<p>&nbsp;<br />
<em>Jeśli i Ty chcesz wyrwać się z zaklętego kręgu czterech ścian, a boisz się – skontaktuj się z redakcją. Postaramy się pomóc, zapewniamy anonimowość i dyskrecję. </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/wyzwolone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pasja do dwóch kół</title>
		<link>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pasja-do-dwoch-kol/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pasja-do-dwoch-kol</link>
		<comments>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pasja-do-dwoch-kol/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Aug 2011 10:07:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chris</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Nasze sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkpolska.com/?p=2160</guid>
		<description><![CDATA[Dwa koła to przygoda i spełnienie marzeń o wolności. Korki w miastach przestają istnieć. Szum wiatru, ciekawe znajomości (bo świat motocyklistów to szczególna społeczność), wspólne albo samotne wypady w ciekawe miejsca i wiele innych nowych możliwości. Jeśli złapiecie bakcyla, już na zawsze zostaniecie motocyklistami.
Frajda z jazdy
Jazda motocyklem ma wielu wielbicieli przede wszystkim ze względu na nieskrępowaną niczym swobodę, przyjemność, no i szybkość. Miłośnicy dwóch kółek podkreślają, że poruszanie się jednośladem daje ogromną frajdę, kontakt z naturą, pozytywne emocje oraz zastrzyk adrenaliny. To wygoda, omijanie korków, szybsze dotarcie do celu, oszczędność ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Dwa koła to przygoda i spełnienie marzeń o wolności. Korki w miastach przestają istnieć. Szum wiatru, ciekawe znajomości (bo świat motocyklistów to szczególna społeczność), wspólne albo samotne wypady w ciekawe miejsca i wiele innych nowych możliwości. Jeśli złapiecie bakcyla, już na zawsze zostaniecie motocyklistami.</h2>
<h4>Frajda z jazdy</h4>
<p>Jazda motocyklem ma wielu wielbicieli przede wszystkim ze względu na nieskrępowaną niczym swobodę, przyjemność, no i szybkość. Miłośnicy dwóch kółek podkreślają, że poruszanie się jednośladem daje ogromną frajdę, kontakt z naturą, pozytywne emocje oraz zastrzyk adrenaliny. To wygoda, omijanie korków, szybsze dotarcie do celu, oszczędność czasu, a niejednokrotnie także niższe niż w wypadku samochodu koszty utrzymania (nie mówiąc o zakupie) oraz perspektywa dodatkowego zarobku, jeśli zechcecie zatrudnić się na przykład jako kurier.</p>
<h4>Kim jesteś, motocyklisto?</h4>
<p>Jak zgodnie twierdzą pasjonaci jednośladów, motocykle są dla ludzi, którzy mają poukładane w głowie. To hobby dla odpowiedzialnych. Jazda motocyklem dużo łatwiej przychodzi osobom, które trenują czynnie jakiś sport, mają lepszą koordynację i lepiej panują nad swoim ciałem. Dlatego, wbrew powszechnym wyobrażeniom i mimo raczej nieuniknionych w karierze każdego motocyklisty wywrotek („jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz” – byle byś pamiętał o dobrym kasku i odzieży ochronnej), motocykliści nie są ignorującymi zasady bezpieczeństwa „dawcami organów”. Nieodpowiedzialne jednostki zdarzają się wśród każdej z grup użytkowników dróg – od pieszych począwszy, a na kierowcach samochodów ciężarowych skończywszy. Motocykliści na drogach stanowią także specyficzną wspólnotę: pozdrawiają się, nie zostawią na drodze kolegi w potrzebie, można na nich liczyć, gdy przydarzą się kłopoty w trasie. Takiej życzliwości, jaką wobec siebie okazują, kierowcy samochodów mogą im często pozazdrościć. Coraz szybciej powiększa się grupa miłośniczek motocykli. Panie widać i na zlotach, i w dalekich rajdowych trasach, gdzie bawią się równie dobrze jak panowie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Prawo jazdy na motocykl po polsku</h4>
<p>Dla osób zafascynowanych jednośladami nauka na prawo jazdy kategorii A jest wciągającą przygodą, w trakcie której opanowują maszynę i uczą się jeździć na niej bezpiecznie w rozmaitych warunkach. Na Wyspach prawo jazdy na motocykle możecie zrobić nawet, gdy nie znacie angielskiego. W czasie egzaminu teoretycznego skorzystacie wtedy z automatycznego tłumaczenia testów. Na egzamin praktyczny możecie zabrać kogoś znajomego, kto skończył 16 lat i może pomóc wam jako tłumacz. Kategoria A1 upoważnia do prowadzenia motocykli lekkich, o mocy silnika do 11 kW i pojemności silnika do 125 cm3, a kategoria A do prowadzenia motocykli standardowych. W tym drugim wypadku przez dwa lata możecie jeździć wyłącznie motocyklem o mocy do 25 kW i stosunkiem mocy do wagi 0,16 kW/kg. Po dwóch latach możecie przesiąść się na jakikolwiek motocykl. Jeśli skończyliście 21 lat, możecie zdawać egzamin w trybie określanym jako accelerated access lub direct access – na motocyklu o mocy co najmniej 35 kW (46,6 KM). Jeśli go zdacie, możecie jeździć jakimkolwiek motocyklem od razu, bez okresu przejściowego. Pamiętajcie tylko, że aby rozpocząć starania o brytyjskie prawo jazdy, musicie przebywać na terenie UK od co najmniej 185 dni. O wszystkich wymaganiach i formalnościach oraz przebiegu egzaminów możecie dowiedzieć się z poradnika na stronie www.emano.co.uk, gdzie są szczegółowo objaśnione wszystkie kroki, które musi podjąć kandydat na kierowcę.Kiedy macie już prawo jazdy w kieszeni, zostaje tylko szybka analiza potrzeb i wybór najlepszej maszyny – albo do codziennej jazdy (motocykle klasy supermoto, naked i turystyczne), albo do jazdy w terenie (enduro i ich wyczynowa odmiana – cross).</p>
<h4>Zdążyć przed zmianą testów</h4>
<p>Na koniec ważna informacja: DSA (Driving Standards Agency) zdecydowało, że 2011 rok jest ostatnim, kiedy można uczyć się na podstawie aktualnie obowiązujących i używanych na egzaminach testów. Od 1 stycznia 2012 r. na egzaminie teoretycznym będą nowe pytania, których nie będzie można poznać wcześniej. Do nauki będą służyły przygotowane specjalnie pytania przykładowe – zbliżone do tych egzaminacyjnych, ale nie identyczne. Warto zatem przystąpić do egzaminów jeszcze w tym roku.<br />
Warto spełniać marzeniaDlaczego warto przesiąść się na motocykl? Niska masa i wysokiej mocy silnik idealnie sprawdzą się w miejskim tłoku. Korki nie będą już przeszkodą, a dzięki dynamice, zwrotności i zawieszeniu waszych maszyn, nie będą wam straszne żadne niedoskonałości dróg. Na dłuższych trasach motocykl również was nie zawiedzie  – ekonomiczność jazdy i moc silnika sprawią, że będziecie mieć niesamowitą frajdę z jazdy. Czeka na was wolność, ogromna przyjemność i dobra zabawa, mnóstwo nowych wrażeń, a więc jeszcze w tym roku dołączcie do grona motocyklistów, by wyruszyć w wymarzoną trasę.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkpolska.com/nasze-sprawy/pasja-do-dwoch-kol/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

